
Sławomir Lasiecki pozostaje na stanowisku. Wniosek o odwołanie przewodniczącego Rady Miasta odrzucony
Sławomir Łasiecki pozostaje przewodniczącym Rady Miasta Kalisza. Podczas piątkowej sesji nadzwyczajnej radni w tajnym głosowaniu odrzucili wniosek Koalicji Obywatelskiej o jego odwołanie. Za odwołaniem było 5 radnych, przeciw 12, a jeden głos był nieważny.
Przed głosowaniem argumenty wnioskodawców przedstawiła Magdalena Sekura-Nowicka, przewodnicząca klubu KO.
„Chcę mocno podkreślić, że nie oceniamy życia osobistego pana przewodniczącego. Każdy z nas ma do niego prawo. Ale w tym przypadku mówimy o faktach podanych do opinii publicznej, obok których nie można przejść obojętnie. O interwencji policji, o stanie nietrzeźwości, czy agresywnym zachowaniu. To sytuacje, które wprost kompromitują osobę sprawującą najwyższą funkcję w radzie miasta. Do tego dochodzą wcześniejsze wypowiedzi, w których pan przewodniczący stwierdził, że radni nie mają nic do powiedzenia, bo to decyzje jakie podejmuje z panem prezydentem. To nie tylko przejaw deprecjonowania wobec koleżanek i kolegów rady w radzie, ale przede wszystkim wobec mieszkańców Kalisza, naszych wyborców, którzy powierzyli nam to zaufanie. To sprowadzanie rady miasta do klikających robotów na sesji.” – mówiła radna.
Tuż po ogłoszeniu wyników głos zabrał Sławomir Lasiecki:
„Tym, którzy oddali głos przeciwny, też dziękuję za zwrócenie uwagi na to, że może jakieś okoliczności ich zdaniem skłoniły do tego, żeby taką decyzję mogli podjąć” – mówił przewodniczący
Chwilę później głoś ponownie zabrała przewodnicząca klubu KO:
„W dniu dzisiejszym została bardzo poważnie nadszarpnięta wiarygodność samorządu miasta Kalisza i wszyscy za to jako radni ponosimy odpowiedzialność. Nasuwa też mi się jedno zdanie, które myślę, że będzie idealnym podsumowaniem tego, co się dzisiaj tutaj na tej sali wydarzyło. Szanowni państwo, pycha kroczy przed upadkiem.„
Komentarze po sesji
W rozmowach z mediami Sławomir Lasiecki określił sytuację rodzinną jako tragedię i podkreślił, że nie ma żadnych dowodów winy, a jedynie oświadczenia świadków. Zarzucił też Platformie Obywatelskiej uprawianie polityki.
„Przykro mi, że moi koledzy akurat z Platformy Obywatelskiej posunęli się do tego stopnia, żeby wydawać wyroki, zanim te wyroki zapadają, wykorzystując do tego tę właśnie trudną sytuację, w jakiej jestem, żeby ugrać jakąś część politycznej układanki„ – mówił przewodniczący.

Magdalena Sekura-Nowicka zapowiedziała, że to nie koniec sprawy.
„Mamy dosyć poważne podstawy do tego, aby dalej ten temat drążyć, ponieważ mamy wątpliwości co do prawnych procedur i prawnego przebiegu dzisiejszego głosowania. Na pewno w najbliższych dniach w tej sprawie zabierzemy jeszcze głos. Dziwi mnie również to, że za zostawieniem pana przewodniczącego głosowały te kobiety, które są zaangażowane na co dzień w Kaliskiej Radzie Kobiet. Bez wahania postawiły krzyżyk za tym, aby osoba, co do której (…) został wydany zakaz zbliżania się do najbliższych i nakaz opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, (…) dalej pracowała w radzie i reprezentowała na najwyższym stopniu Radę Miasta Kalisza.„

Artur Kijewski z PiS bronił przewodniczącego, stwierdzając, że KO miesza życie prywatne z publicznym.
„Mogę to jedynie skwitować – Albert Camus powiedział, że ludzie spieszą się oceniać innych, bo boją się oceniać samych siebie. Ja bym proponował, żeby radni Koalicji Obywatelskiej spojrzeli na swoje podwórko. Niestety z przykrością stwierdzam i ubolewam, że jest to w radzie miasta Kalisza klub, który bardzo lubi zajmować się sprawami prywatnymi radnych. Trzeba oddzielić sprawy dotyczące pewnych przekroczeń przepisów, sprawy karne, od tego, co dzieje się w życiu osobistym, bo radni są tak samo ludźmi, mają różne sytuacje. Jeżeli nie postawiono zarzutów karnych, to należy to odpowiednio potraktować.”

Radny Eskan Darwich z Polski 2050 skrytykował wnioskodawców za słabą mobilizację.
„Złożyli wniosek, klub liczy ośmioro radnych, a jest na sali pięcioro radnych. O czym to świadczy? To świadczy o tym, że sam wnioskodawca nie jest przekonany do tego wniosku.”
Przedstawił również swoje stanowisko.
„Już wcześniej w wywiadzie dla Latarnika Kaliskiego powiedziałem jasno, że jeśli pojawią się zarzuty prokuratorskie dla pana przewodniczącego Lasieckiego, to będę pierwszym radnym, który zawnioskuje o odwołanie obecnego przewodniczącego.”
