Analiza sytuacji komunikacyjnej Kalisza i plany na przyszłość

Samochody prywatne, autobusy miejskie i dalekobieżne, pociągi regionalne i te, łączące największe polskie miasta. Jako mieszkańcy Kalisza mamy okazję obserwować i nierzadko też wykorzystywać powyższe środki transportu do przemieszczania się. Możliwości wyboru niby dużo, jednak gdy przyjrzeć się sprawie bliżej, są pewne rzeczy do poprawy. Czy są one możliwe do osiągnięcia i kiedy można się tego spodziewać?

Patrząc na położenie Kalisza na mapie Polski, nie wydaje się ono szczególnie złe. Leżymy prawie że w centralnej części kraju, w bliskim położeniu dużych ośrodków aglomeracyjnych jakimi są Wrocław, Poznań czy Łódź. Oczywiście nie można zapomnieć o tym, że sami wraz z Ostrowem Wielkopolskim i innymi mniejszymi miejscowościami stanowimy aglomerację. Niestety, samo umiejscowienie nie przesądza o sukcesie, czego jako Kalisz jesteśmy najlepszym dowodem.

Drogi, samochody i autobusy

W kwestii transportu samochodowego, położenie naszego grodu na komunikacyjnej mapie kraju nie jest szczególnie ważne. Kalisz co prawda znajduje się na przecięciu dróg krajowych biegnących z zachodu na wschód oraz południa na północ, jednak w starciu z pozostałymi arteriami komunikacyjnymi, ich znaczenie nie jest największe. Pierwsza z nich, krajowa „dwunastka” biegnie od granicy z Niemcami do przejścia granicznego z Ukrainą. Przebiegając równoleżnikowo przez Polskę, zapewnia połączenia drogowe z takimi miastami jak chociażby Głogów, Leszno, Kalisz, Sieradz, Piotrków Trybunalski, Radom czy Lublin. Jej wschodni odcinek zmodernizowany został do standardu drogi ekspresowej, zaś droga na całej swojej długości stanowi darmową alternatywę dla autostrady A2, która przebiega nieco na północ. Na szkodę drogi nr 12 wpływa właśnie to, że nie przebiega ona przez wielkie ośrodki miejskie, w przeciwieństwie do wyżej wymienionej autostrady, która zapewnia chociażby komunikację samochodową Poznania z Warszawą. To właśnie możliwość szybkiego przemieszczania się pomiędzy stolicą Polski a stolicą województwa wielkopolskiego, a także z siecią autostrad w zachodniej Europie, wpływa na zdecydowanie mniejszą popularność „naszej” drogi krajowej, która na dodatek na większej długości jest drogą jednopasmową.

Kolejną drogą o statusie krajowej, która przebiega przez Kalisz, jest ta oznaczona numerem 25. Przebiega południkowo i łączy aglomerację wrocławską z centralną częścią Pomorza. Łączy Oleśnicę przez Ostrów Wielkopolski, Kalisz, Konin, Bydgoszcz z Bobolicami koło Koszalina. Niestety tak jak w przypadku „dwunastki”, ta droga także ma alternatywę w postaci trasy o numerze 11, która to jest w trakcie przebudowywania do standardu drogi ekspresowej. Obwodnica Ostrowa Wielkopolskiego w ciągu tej drogi została parę lat temu wybudowana właśnie jako trasa szybkiego ruchu, w przyszłości będzie stanowiła najlepsze połączenie Śląska z Kołobrzegiem.

Wspólny przebieg dróg 12 oraz 25. Czy kiedyś obie trasy ominą miasto?

W Kaliszu początek mają także trzy drogi wojewódzkie, łączące nasze miasto z Wrześnią (droga nr 442), Grabowem nad Prosną (nr 450) oraz Kołem (nr 470). Są to trasy o charakterze lokalnym, umożliwiające dojazd do pracy czy szkoły, nie odgrywające większego znaczenia w komunikacji krajowej. Małym wyjątkiem od tej reguły jest droga nr 470, która stanowi najszybsze połączenie Kalisza z autostradą A2, dla chcących sprawnie dostać się do Warszawy.  

Poprawą w obecnej sytuacji byłoby wybudowanie trasy szybkiego ruchu, która przebiegałaby w stosunkowo bliskiej odległości od Kalisza. Na szczęście nie są to wyłącznie marzenia – plany budowy takiej drogi są obecnie na etapie konsultacji. Planuje się modernizację oraz wybudowanie nowych fragmentów drogi nr 25 w standardzie drogi przyspieszonej o dwóch pasach ruchu w jednym kierunku. W jej ramach powstać ma także planowana od dawna obwodnica Kalisza, obecnie dyskutowany jest wariant jej przebiegu.

Sama obwodnica Kalisza jest ujęta w rządowym Programie budowy 100 obwodnic na lata 2020-2030, przy czym obwodnica naszego miasta ma zostać zrealizowana w latach 2024-2026. Szacowana jej długość wynieść ma około 19 km, z przebiegiem po zachodniej stronie miasta. Do końca 2021 roku ma zostać znana ostateczna decyzja odnoście wybranego wariantu drogi.

Wracając natomiast do przebudowy drogi nr 25 na odcinku Ostrów Wielkopolski- Kalisz-Konin, to ma ona zaczynać się na węźle z drogą ekspresową nr 11 w Ostrowie Wielkopolskim, wykorzystywać fragment wybudowanej jedenaście lat temu obwodnicy Nowych Skalmierzyc, stanowić komunikacyjne obejście Kalisza w postaci wcześniej wspomnianej obwodnicy i iść na północ w stronę Konina, stając się także obwodnicami takich miejscowości jak Stawiszyn czy Rychwał. Droga będzie wyposażona w skrzyżowania dwupoziomowe w postaci węzłów a także, w zależności od zapotrzebowania, w miejsca obsługi podróżnych (MOP).

Jedną z ważniejszych funkcji drogi będzie połączenie drogi ekspresowej S11 (obwodnica Ostrowa Wielkopolskiego) z węzłem Modła koło Konina, który to umożliwia połączenie z autostradą A2. Mimo, iż będzie to znaczy progres w porównaniu do obecnej sytuacji, szkoda, że planowana trasa nie będzie miała charakteru drogi ekspresowej. Mimo to, droga ta wypełni w pewnym stopniu komunikacyjną lukę na mapie Polski, oraz będzie stanowić szybszy dojazd z Dolnego Śląska w stronę takich miast jak Bydgoszcz i Toruń czy Trójmiasto oraz jednego z najczęściej odwiedzanych rejonów w sezonie wakacyjnym w Polsce, czyli Mierzei Helskiej.

A co w takim razie z ulepszeniem „dwunastki” która przebiega przez nasze miasto? Temat ten wraca jak bumerang, ostatnie najświeższe informacje mówią, iż po roku 2030 może pojawić się szansa na doprowadzenie do Kalisza drogi ekspresowej, umożliwiającej komunikację na zachód i wschód. Miałaby stanowić wschodnią obwodnicę i wraz z jej zachodnim fragmentem, stać się komunikacyjną ramą naszego miasta, wyprowadzającą praktycznie cały tranzyt poza granice Kalisza. Na niekorzyść tych pomysłów w obecnej chwili wpływa to, iż droga S12 jest uregulowana w rozporządzeniu Rady Ministrów, które to jasno definiuje jej początek i koniec. Po jej wybudowaniu, jeżeli drogi ekspresowe nadal byłyby bezpłatne, stanowiłaby dobrą i co ważniejsze szybką alternatywę wobec autostrady A2, zapewniając Kaliszowi i innym przyległym miastom możliwości dalszego rozwoju.

Będąc w temacie dróg, nie sposób nie przywołać tematu komunikacji publicznej, zwłaszcza tej międzymiastowej. Zanim nadeszły ciężkie dla wszystkich, także dla komunikacji zbiorowej czasy wywołane pandemią, Kalisz był węzłem jeżeli chodzi o tę gałąź publicznego transportu. Bezpośrednimi autobusami można było dojechać do takich miejscowości turystycznych jak Zakopane czy Jastrzębia Góra. Ponadto regularnie kursowały autobusy do miejscowości, do których z racji braku linii kolejowej, nie dało się dojechać pociągiem. Można tu wymienić Płock, Turek, Koło czy Konin. Na szczególną uwagę zasługuje ostatnia z wymienionych miejscowości. Kalisz i Konin to dwa byłe miasta wojewódzkie, leżące stosunkowo blisko siebie, które nie mają bezpośredniego połączenia komunikacyjnego, zarówno autobusowego jak i kolejowego.

 

Dworzec PKS w Kaliszu (tutaj podczas przebudowy na Centrum Przesiadkowe). Niegdyś stanowił ważny węzeł komunikacyjny dla komunikacji autobusowej

Na chwilę obecną kaliski PKS realizuje głównie połączenia o charakterze podmiejskim, obejmujące sąsiednie powiaty i gminy. Od sierpnia 2020 roku zostało uruchomione połączenie Kalisza ze Zbierskiem, niegdyś realizowane przez komunikację miejską z Kalisza w postaci Kaliskich Linii Autobusowych. PKS Kalisz obsługuje także relacje do zakładów pracy zlokalizowanych na terenie Kalisza i powiatu ostrowskiego. Chodzi tu o Pratt & Whitney zlokalizowany przy ulicy Elektrycznej oraz Comforty i COM40 w gminie Nowe Skalmierzyce.

Czy po ustaniu obecnej sytuacji pandemicznej, sytuacja komunikacji dalekobieżnej w Kaliszu ulegnie zmianom? Nie słychać głosów, że wycofane połączenia okazały się przeszkodą dla mieszkańców. W kwestii realizacji połączeń z okolicznymi miejscowościami, zajmują się nimi także prywatni przewoźnicy, którzy dla niezmotoryzowanych mieszkańców sąsiednich gmin są jedyną możliwością dostania się do Kalisza w celu zrobienia zakupów, odwiedzenia bliskich czy wizyty u lekarza.

Kolej i pociągi, te wolniejsze i może szybsze

Mimo, iż połączenia drogowe nie są najlepsze, to i tak wyglądają dużo lepiej w porównaniu z transportem kolejowym w naszym mieście. Jedna stacja i dwa przystanki kolejowe nie brzmią źle, jednak trzeba mieć na uwadze to, że przez obszar Kalisza przebiega zaledwie jedna linia kolejowa, na dodatek nie należąca do najszybszych i najczęściej wykorzystywanych w ruchu pasażerskim. Podstawowymi kierunkami jest Ostrów Wielkopolski oraz Łódź, jednak na szczęście bezpośrednie połączenia są możliwe także z Poznaniem, Łodzią czy Wrocławiem oraz ze Szczecinem, Krakowem, Jelenią Górą czy nawet Białymstokiem.

Nasze miasto leży na najkrótszym połączeniu kolejowym łączącym stolicę Polski z Wrocławiem, jednak nie uświadczymy tutaj chociażby pociągów Pendolino, które łączą oba te miasta. Wpływ na to ma stan torów kolejowych, które to nie spełniają wymogów, aby najszybsze pociągi w pełni rozwinęły na nich swoje możliwości. Nie jest problemem trafić na bezpośrednie połączenia Warszawy ze stolicą Dolnego Śląska, jednak są to relacje o niższych kategoriach takie jak Twoje Linie Kolejowe czy InterCity. Omijają nas szerokim łukiem połączenia ekspresowe, mimo, iż jeszcze paręnaście lat temu jedno z takich sztandarowych połączeń, ekspres Odra, był codziennym widokiem na kaliskiej stacji.

Z roku na rok można zaobserwować polepszenie się taboru kolejowego, wykorzystywanego w ruchu pasażerskim przebiegającym przez Kalisz. Od stycznia 2016 roku połączenia InterCity przebiegające przez Kalisz realizowane są z wykorzystaniem nowoczesnych składów Dart, wyprodukowanych przez polską firmę Pesa z Bydgoszczy oraz pojazdy Flirt3 produkcji szwajcarskiego Stadlera, wykonane w zakładach w Siedlcach. Od grudnia 2018 roku, połączenia Poznania z Kaliszem zaczął realizować samorządowy przewoźnik województwa wielkopolskiego jakim są Koleje Wielkopolskie. Wraz z pojawieniem się tej relacji, do Kalisza zawitały wcześniej niewidziane tu składy Elf oraz Elf2.

Skład Elf2, realizujący połączenia Kalisza z Poznaniem

Nowoczesne pociągi, mimo iż jest to rzecz godna pochwały, przejeżdżając przez Kalisz i umożliwiając jego mieszkańcom podróże, nadal wykorzystują wyłącznie linię kolejową, która rozpoczęła swoją historię w 1902 roku. Czy nic nie robiono w kierunku, żeby zmienić ten stan?

W 2008 roku, zarządca sieci kolejowej w Polsce jakim są PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., uruchomiły postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na opracowanie stadium wykonalności linii Kolei Dużych Prędkości, nazwanej Linią Y przez swoje rozwidlenie w okolicach Nowych Skalmierzyc. Linia ta miała połączyć aglomerację warszawską, łódzką, kalisko-ostrowską, poznańską oraz wrocławską. Według harmonogramu, pierwsze prace budowlane miały zacząć się w roku 2014, natomiast zakończenie budowy i uruchomienie pierwszych połączeń miało nastąpić w 2020 roku. Plany przewidywały poruszanie się składów z niespotykaną dotąd w Polsce prędkością 350 km/h, która umożliwiłaby dojazd z naszego miasta do Warszawy w około godzinę z kwadransem, natomiast czas dotarcia do Łodzi, Wrocławia czy Poznania wyniósłby około 30 minut. Niestety, na planach się skończyło, gdyż w 2011 roku, ówczesny minister transportu Sławomir Nowak zamroził wszelkie prace nad projektem tej linii.

Odrodzenie się tych planów, w nieco tylko zmienionej formie, nadeszło w 2019 roku, kiedy to zaprezentowano projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego. Ma to być lotniczy hub Polski, do którego planuje się wybudować blisko 1800 km nowych linii kolejowych, na których składy mają osiągać prędkość 250 km/h. Jedną z tych linii będzie magistrala nr 9, która połączyć ma Warszawę z Łodzią, Kaliszem, Poznaniem i dalej z zachodnią częścią Polski. Jej przebieg jest zatem zbliżony do wcześniej wspomnianej linii Y, z tą różnicą, niestety dla Kalisza, że w okolicach naszego miasta nie jest planowane rozwidlenie do Wrocławia. To, według najnowszych informacji, ma być wybudowane w okolicach Sieradza.

Czy są szanse na realizację tej inwestycji? Obecnie rynek lotniczy przechodzi dość mocne załamanie przez światową pandemię koronawirusa, jednak plany budowy CPK i związanych z tym inwestycji kolejowych nie zostały wstrzymane. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem,  do 2023 roku ma rozpocząć się budowa, w 2027 będą realizowane pierwsze operacje lotnicze, natomiast do 2034 roku zakończyć się ma budowa wszystkich wymienionych magistrali kolejowych.

Obecne plany zakładają, że w Kaliszu, w ramach budowy linii obsługującej Centralny Port Komunikacyjny, nie powstanie nowy dworzec kolejowy. Połączenia będą realizowane z wykorzystaniem obecnego budynku znajdującego się na ulicy Dworcowej, w towarzystwie dworca autobusowego i galerii handlowej. Będzie to wymagało przebudowania całego układu torowego wraz z budową nowych peronów. Sama trasa kolejowa ma przechodzić przez południowe i zachodnie rejony miasta.

Dworzec kolejowy w Kaliszu. Czy kiedyś dojedziemy z niego szybką koleją do Warszawy i innych miejscowości?

Bliższa realizacji jest modernizacja obecnie przebiegającej przez Kalisz linii kolejowej nr 14. Na początku marca tego roku oddano w całości do ruchu kolejowego wyremontowany odcinek tej linii od Łodzi do Zduńskiej Woli. W kolejnych latach planowana jest dalsza przebudowa, obejmująca odcinek aż do Głogowa. Działania te mają na celu zwiększenie prędkości poruszanych się składów, bezpieczeństwa ruchu kolejowego oraz elektryfikacji na odcinku Krotoszyn – Leszno. Inwestycja ta przyniesie wymierne korzyści dla Kalisza. Skróci się czas przejazdu obecnych pociągów, możliwe będzie także zaplanowanie większej ilości połączeń. Modernizacja ma się zakończyć w 2027 roku.

Patrząc ogólnie na sytuację komunikacyjną naszego miasta, można mieć mieszane uczucia. Plany dotyczące poprawy położenia transportowego nie są jedynie mrzonką, mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości. Obwodnica Kalisza jest wpisana na listę inwestycji rządowych, magistrala kolejowa łącząca Kalisz z Centralnym Portem Komunikacyjnym jest jednym ze sztandarowych pomysłów obecnej władzy. Nasuwa się jednak pytanie, czy jak w przypadku wielu tego typu inwestycji, także te nie skończą swojego życia na planach. Problem obwodnicy, a właściwie jej braku, jest poruszany od kilkudziesięciu lat. Sprawa linii Y, zanim na dobre rozpaliła nadzieje mieszkańców Kalisza, została zepchnięta na boczny tor i zapomniana. Zatem czy doczekamy się kiedyś sytuacji, w której zjeżdżamy z obwodnicy Kalisza, by dostać się na dworzec kolejowy w celu dotarcia szybką koleją do Warszawy? To wszystko zostaje sprawą otwartą.

Źródła:

  1. https://www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/z/zapraszamy-na-konsultacje-spolec_26499/ulotka%20informacyjna%20dk%2025.pdf (dostęp 30.03.2021)

  2. https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci/drogi/kalisz-zyska-obwodnice-w-ciagu-drogi-krajowej-nr-25-73548.html (dostęp 30.03.2021)

  3. https://zyciekalisza.pl/artykul/pytania-o-obwodnice/1152760 (dostęp 30.03.2021)

  4. https://zyciekalisza.pl/artykul/kiedy-doczekamy-porzadnej/1129833 (dostęp 30.03.2021)

  5. https://zyciekalisza.pl/artykul/wschodnia-obwodnica-kalisza/1125748 (dostęp 30.03.2021)

  6. https://forsal.pl/artykuly/1481004,budowa-cpk-terminy-kolej-2023-rok-harmonogram.html (dostęp 30.03.2021)

  7. https://www.rynek-kolejowy.pl/mobile/linia-14-koniec-modernizacji-odcinka-z-lodzi-do-zdunskiej-woli-co-dalej–101087.html (dostęp 30.03.2021)

Podobał Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna!
Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Share on facebook
Share on twitter
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi aktualnościami!

WESPRZYJ NAS!

Każda latarnia potrzebuje mocy, aby oświetlać to, co ukryte. Dołącz do Klubu Mocodawców Latarnika Kaliskiego i wspieraj naszą działalność!

Kliknij w odpowiednią “cegiełkę” i sprawdź, jakie benefity dla Ciebie przygotowaliśmy!

Najchętniej czytane

PODCASTY & VIDEO

REKLAMA

#Twitter