baner_FBAnt
Baner AWS
baner_apka_2

Dramatyczny wpis i drastyczne zdjęcia – szpital komentuje sprawę 85-latka

W sieci zawrzało po tym jak córka jednego z pacjentów kaliskiego „Okrąglaka” opublikowała drastyczne zdjęcia swojego ojca, który niedawno opuścił szpital. Ciało mężczyzny jest pokryte licznymi krwiakami, ale pracownicy szpitala tłumaczą, że to „normalna sytuacja” po operacji, a siniaki znikną za kilka tygodni. Mimo, że rodzina – według relacji lekarzy – miała dostać odpowiednie wskazówki, co do dalszego postępowania z pacjentem, to i tak zdecydowała się upublicznić fotografie, sugerując, że być może mężczyzna został np. pobity lub upuszczony.

Cała sprawa dotyczy 85-letniego pacjenta, który został 14 lipca przywieziony w trybie ostrodyżurowym do kaliskiego szpitala w związku z uwięźniętą przepukliną pachwinową prawostronną. Lekarze z „Okrąglaka” stwierdzili, że sytuacja bezpośrednio zagraża jego życiu, więc mimo przyjmowanych przez niego leków upośledzających krzepnięcie krwi, podjęli się operacji jeszcze tego samego dnia. Jak tłumaczy personel szpitala, „gdyby mieli czekać, aż przyjmowane leki przestaną działać, to byłoby to kolejnych 7-10 dni”. Mimo, że medycy zapewniają, iż rodzina otrzymała wszelkie niezbędne wskazówki, jak dalej postępować, gdy pacjent będzie już w domu, to rodzina pacjenta zdecydowała się na opublikowane na Facebooku poniższego wpisu wraz z fotografiami:

„KOCHANI UDOSTĘPNIAJCIE! Radosław Kołaciński co Pan na to??? Żądam wyjaśnień!!! CHIRURGIA 7 C W takim k…a stanie wypisują pacjentów z naszego SŁYNNEGO OKRĄGLAKA!!! To mój tata starszy człowiek po operacji co oni k…a z nim zrobili!!! A przyrodzenie zdięcia nie wstawię całe czarno fioletowe!!! Ja im tego nie daruje!!!!!” – czytamy we wpisie Anety Roszak na Facebooku (pisownia oryginalna).

Ze strony córki pacjenta pojawiły się sugestie, że być może jej ojciec został gdzieś upuszczony lub nawet pobity, a później bez słowa wyjaśnień przetransportowany karetką do domu. Zbulwersowana kobieta twierdzi, że jeszcze w niedzielę ciało jej ojca nie posiadało zmian widocznych na zdjęciach.

Jeszcze wczoraj, w związku z opublikowanym postem, personel szpitala postanowił ustosunkować się do przedstawionych zarzutów. Pracownicy „Okrąglaka” nie kryli zdziwienia zaistniałą sytuacją i tłumaczą, że obecny stan pacjenta to pooperacyjna norma w tym przypadku, a media społecznościowe nie są odpowiednim miejscem do konsultowania i diagnozowania zdrowia bliskich. Dr n. med. Sławomir Kaczmarek podkreślił, że przy jakichkolwiek wątpliwościach co do stanu zdrowia pacjentów kaliskiego szpitala właściwą ścieżką komunikacji jest rozmowa telefoniczna lub osobista wizyta na oddziale, po których personel automatycznie zająłby się sprawą.

„Zazwyczaj po takiej operacji pacjent wychodzi w drugiej dobie po zabiegu do domu. W tym przypadku mężczyzna został przetrzymany przez kolejne doby i wyszedł do domu 24 lipca w stanie ogólnym dość dobrym. <Dość dobrym>, ponieważ pacjent jest leczony przewlekle hematologicznie w innym szpitalu. Pacjent i jego rodzina otrzymali zalecenia poszpitalne osobiście i na piśmie – m.in. jak należy dalej postępować. Każdy taki pacjent, w tym również ten konkretny, ma zapewnioną pooperacyjnie kontrolę w naszej przyszpitalnej poradni chirurgicznej, która ma się odbyć za 5-7 dni. Po pacjenta przyjeżdża wtedy karetka, później go również odwozi i dalej to leczenie jest zaplanowane.

W związku z tą sytuacją analizowaliśmy także dokumentację medyczną pacjenta i nie zauważyliśmy tam żadnych uchybień. U pacjenta wystąpiły krwiaki, które są widoczne na tych zdjęciach, ale jest to w tej sytuacji klinicznej rzecz normalna. Być może nie jest to codzienność dla pacjentów lub ich rodzin, ale zaistniałe po operacji krwiaki są miękkie i nie wymagają interwencji chirurgicznej. Gdybyśmy mieli czekać do momentu aż te krwiaki znikną, to pacjent musiałby leżeć w szpitalu kilka tygodni. Ten pacjent – ze względu m.in. na wiek – często demonstrował objawy niepokoju. Pacjenci w tym wieku słabo tolerują leczenie szpitalne, więc jeżeli uznamy, że pobyt w szpitalu nie daje więcej korzyści niż pobyt domowy, to decydujemy się na wypisanie – tak też było w tej sytuacji.

Zaistniała sytuacja medialna to dla nas ogromne zaskoczenie – mam tu na myśli publikowane przez rodzinę zdjęcia na publicznym forum. Co więcej, nie jestem też pewien czy odbyło się to za jego zgodą. Ten pacjent wymaga opieki domowej, zaangażowania rodziny, a dalej opieki hematologicznej – to wszystko. Takie sytuacje niepotrzebnie nakręcają atmosferę, która jest dla nas krzywdząca – dla całego zespołu, który na co dzień wkłada w zabiegi wiele pracy. Mogę ręczyć za ten zespół i za tę diagnozę.” – mówił dr n. med. Sławomir Kaczmarek – kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Małoinwazyjnej

Przedstawiciele szpitala nie wykluczają dalszych kroków prawnych względem tej sprawy, a całość sytuacji ma być dokładnie przeanalizowana, bo jak mówią: „Komentarze, które pojawiły się pod publikacją w sposób bezprecedensowy szkalują szpitala i jego pracowników medycznych. Dobre imię szpitala zostało naruszone.”

Fot.: Aneta Roszak

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze