Redakcja portalu Latarnik Kaliski życzy w tym świątecznym czasie radosnych i rodzinnych świąt! 👨‍👩‍👧‍👦 Spędźcie je bezpiecznie w gronie najbliższych osób w spokoju i zdrowiu, a przede wszystkim pośród gwarnych rozmów oraz uśmiechów, by w kolejny rok wejść z optymizmem i nadzieją! 🎄 Zbierzcie siły, odpocznijcie i razem z nami podtrzymujcie światło Latarnika! Wszystkiego dobrego i góry prezentów - niekoniecznie tych materialnych! 🎅

Frank Lampard trenerem Kaliskiego Klubu Sportowego? Od nowego roku to już możliwe!

Dwa dni temu Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że od sezonu 2021/22 trenerzy z licencją UEFA A mogą prowadzić zespoły drugoligowe. Obecnie, aby prowadzić drużynę na centralnym szczeblu musieliśmy ukończyć kurs UEFA PRO. Dlatego problemem po awansie nie była tylko sytuacja finansowa, ale też brak uprawnień byłego reprezentanta Anglii. W Premier League pracuje również dwóch innych trenerów, których kaliski klub nie mógłby zatrudnić. Jednym z nim jest weteran angielskich rozgrywek Scott Parker - ponad trzysta występów w najwyższej lidze rozgrywkowej, osiemnaście występów w reprezentacji Anglii i licencja UEFA A, która nie pozwala mu na prowadzenie Trójkolorowych. Ralph Hasenhüttl również nie posiada odpowiednich "papierów", aby pracować w grodzie nad Prosną, mimo że z powodzeniem prowadzi FC Southampton Jana Bednarka.

Zmiana PZPN-u była długo oczekiwana przez trenerów i daje większe pole manewru w zatrudnianiu odpowiednich osób. A może kiedyś w KKS-ie trenerem będzie Frank Lampard?

Teraz przyjrzyjmy się byłym trenerom, którzy prowadzili Kaliski Klub Sportowy.

ZBIGNIEW CIERNIAK 16.07.2006 – 31.12.2006

Pierwszym trenerem reaktywowanego KKS-u został w lipcu 2006 roku. Znany był już z występów w kaliskim klubie i LKS-ie Gołuchów. Przyszedł jako aktywny zawodnik i objął stanowisko pierwszego trenera. Cel jaki otrzymał to awans do A-klasy. W trenerskim debiucie pokonał Koronę Chełmce 4:3 w ramach okręgowego Pucharu Polski. Na ławce trenerskiej spędził całą rundę jesienną, po której zostawił zespół na pierwszym miejscu. Na czternaście spotkań nie udało się wygrać tylko jednego, gdzie “KaKaeSiacy” musieli uznać wyższość drużyny ze Zbierska. W Pucharze Polski odpali już w drugiej rundzie, przegrywając z Pandą Pamięcin.

21 grudnia na oficjalnej stronie KKS-u pojawił się wpis, który poinformował o pożegnaniu Zbigniewa Cierniaka z klubem w funkcji trenerskiej, lecz został jako zawodnik. Pomógł on w wywalczeniu awansu oraz w późniejszych latach jako członek zarządu – opuścił go w 2018 z powodu obowiązków zawodowych.

GRZEGORZ KALEK 04.01.2007 – 03.06.2008

Była to pierwsza dla niego okazja do prowadzenia zespołu seniorów jako trener, ponieważ wcześniej pracował z grupami młodzieżowymi. W debiucie niebiesko-biało-zieloni pokonali na wyjeździe Szczyt Szczytniki 3:2. Nie udało się utrzymać pierwszego miejsca w tabeli, lecz baraże nie odbyły się, ponieważ Wielkopolski Związek Piłki Nożnej postanowił, że drugie zespoły w lidze dostają bezpośredni awans do A-klasy. Ciekawostką jest, że jeden mecz w innej parze odbył się trzy tygodnie przed zaplanowanym meczem barażowym KKS-u.

W wyższej klasie rozgrywkowej szło ciężej, a KKS tracił częściej punkty niż w B-klasie, ale sezon skończył na pierwszym miejscu i świętował kolejny awans pod rząd. Grzegorz Kalek po kolejnym sukcesie pożegnał się z zespołem seniorów. Natomiast drużyna w Okręgowym Pucharze Polski musiała pogodzić się z porażką w czwartej rundzie z Piastem Kobylin.

W dalszej przygodzie trenerskiej udało mu się awansować z Zielonymi Koźminek do „Okręgówki”, a po ponad pięciu latach podjął decyzję o odejściu z zespołu. W 2016 roku powrócił do Kaliskiego Klubu Sportowego, gdzie zajmuje się szkoleniem młodzieży aż do dziś.

KRZYSZTOF FLORCZAK 07.06.2008 – 30.06.2009

Do KKS-u przyszedł z “boiskowego sąsiada” – Prosny Kalisz, z którą sezon wcześniej otarł się o awans, przegrywając ligową rywalizację o dwa punkty. Z zespołem Trójkolorowych także skończył sezon na podium, lecz do drugiej Ostrovii zabrakło dziewięciu punktów. Po sezonie zarząd podjął decyzję o zakończeniu współpracy z Krzysztofem Florczakiem.

W ówczesnym sezonie mieliśmy kolejne derby Kalisza – tym razem między Calisią, a KKS-em, w których lepsza okazała się drużyna Grzegorza Dziubka. W ten sposób KKS odpadł z V rundy OPP.

W kolejnych latach mogliśmy zobaczyć trenera na ławce: KS Opatówek, Piast Błaszki oraz juniora starszego Calisii Kalisz.

MARIUSZ KACZMAREK 02.07.2009 – 07.05.2013

Celem byłego zawodnika KKS-u było odmłodzenie zespołu nawet kosztem wyników. Pierwszy sezon okazał się tego efektem – w ligowej tabeli KKS znalazł się dopiero na ósmym miejscu, ale świetnie się zaprezentował w Pucharze, w którym odpadł dopiero w półfinale w rzutach karnych. W związku z powyższym nie spotkał się z Calisią w finale – tam zwycięzcą była drużyna z Kalisza.

Następny sezon był dla “Kaliszan” o wiele lepszy – zajęli drugie miejsce, oglądając tylko plecy derbowego rywala – Ostrovii. Świetna gra Dumy Kalisza nie wystarczyła jednak na awans i w barażach dwa razy zremisowali swoje mecz w czasie gry, przegrywając w karnych (1:1; 5:4 oraz 0:0; 4:1). Dobry sezon i niedowierzanie wszystkich, jak tak mocny zespół musi grać cały czas na tym samym szczeblu rozgrywkowym.

Trzeci sezon z Mariuszem Kaczmarkiem ziścił marzenia o powrocie do 4 ligi. Przerwę zimową KKS spędził na czwartym miejscu z trzema punktami straty, ale wiosną nie mieli sobie równych, remisując tylko jedno spotkanie z Astrą Krotoszyn! W tamtym sezonie królem strzelców został Stanisław Walczyński wychowanek kaliskiego klubu – zdobył aż 24 bramki.

Rundę wiosenną w czwartej lidze prowadził w świetny sposób jeszcze jako pierwszy trener zespołu. “KaKaeSiacy” tracąc tylko trzy punkty do lidera, śmiało mogli mówić o udanych wynikach. Na wiosnę sprawa się skomplikowała – KKS punktował najczęściej remisując, a szansę na dogonienie czołówki były coraz mniejsze. Zarząd klubu na początku maja podjął decyzję, że obowiązek trenowania pierwszego zespołu na barki weźmie Grzegorz Dziubek. Mariusz Kaczmarek, znany z eksplozji emocji, został w klubie jeszcze przez jakiś czas w roli asystenta. Po sezonie został trenerem Pogoni Nowe Skalmierzyce, z którą awansował do czwartej ligi oraz przypieczętował nowy rekord Polski w liczbie meczów bez porażki. Po kilku latach opuścił zespół z powodu braku licencji i prowadzi obecnie Olimpię Brzeziny oraz powrócił do KKS-u, gdzie odpowiada za szkolenie rocznika 2009.

Grzegorz Dziubek 07.05.2013 – 24.09.2013

Świetnie znany w kaliskiej piłce trener drużynę objął po Mariuszu Kaczmarku, który do końca sezonu był jego asystentem. Już od początku zaczęło się dość przeciętnie, bo remisem z broniącym się przed spadkiem LKS-em Ślesin. Ze swojego pierwszego zwycięstwa pod wodzą Grzegorza Dziubka, drużyna mogła się cieszyć po czwartym meczu w czasie jego kadencji, pokonując wtedy Konińską Spartę aż 3:0. Jednak sezon kończył się w słabej atmosferze, ponieważ w ostatnich dwóch meczach nie udało się zdobyć punktu i po świetnej rundzie wiosennej KKS skończył na siódmym miejscu z prawie dwudziestopunktową stratą do czołówki.

Nowy sezon na Wale Matejki zapowiadał się jednak ciekawie – KKS wzmocnił zespół i chciał walczyć o czołówkę tabeli, ale na początek dostał “kubeł zimnej wody”. Drużyna traciła bardzo dużo bramek i nie punktowała tak jak trzeba, co dało ósme miejsce po ośmiu kolejkach. “Z dużej chmury mały deszcz” – tak można było opisać przygodę trenera Dziubka w KKS-ie.

Później trener zwiedził wiele miejsc, jednak nigdzie nie zagrzał go na dłużej niż sezon. Prowadził między innymi Broń Radom, Olimpię Zambrów, Lechię Tomaszów Mazowiecki, Górnik Konin, a dziś – derbowego rywala Ostrovię Ostrów Wielkopolski.

PIOTR ROMKE 24.09.2013 – 29.10.2013

Legenda kaliskiego futbolu. Był pierwszym “strażakiem”, który musiał ugasić pożar po kiepskim początku, gdzie już w pierwszym meczu poprowadził zespół do pewnego zwycięstwa, a w kolejnych meczach Trójkolorowych było widać progres i przede wszystkim lepszą skuteczność w porównaniu do meczów z kadencji ubiegłego trenera. W pięciu meczach drużyna okazała się lepsza od rywali trzy razy, raz dzieliła się punktami, a raz uznała wyższość rywala. Trener musiał zrezygnować z funkcji prowadzenia zespołu z powodów zdrowotnych, a na meczu w Kaliszu piłkarze oraz kibice życzyli mu zdrowia.

BARTOSZ GRABOWSKI 29.10.2013 – 31.11.2013

W klubie wszyscy traktowali go od początku jako trenera tymczasowego, choć na stronie internetowej  widniała informacja, że jest możliwość, aby na stołku trenera został dłużej. Jego przygoda jednak skończyła się na czterech meczach, w których KKS zaprezentował się bardzo przeciętnie.

KRZYSZTOF WEWIÓR 19.12.2013 – 04.06.2014

Nowy trener podpisał umowę aż na półtora roku, co na tym szczeblu rozgrywkowym nie jest codziennością. Za cel dano odbudowę zespołu i dobre wyniki w Okręgowym Pucharze Polski. Niestety swój debiut w pucharze mógł zaliczyć do bardzo kiepskich, ponieważ jego zespół odpadł już na samym początku, przegrywając 3:2 z Zielonymi Koźminek, którzy bronili się przed spadkiem w lidze Okręgowej. Dwie bramki dla rywali Kaliskiego Klubu Sportowego strzelił wtedy testowany w zimie Łukasz Miłek, którego trener nie widział w zespole. Początek ligowy był kompromitacją dla klubu – pierwsze punkty udało się zdobyć po czterech meczach, wygrywając z najsłabszym zespołem ligi (przez cały sezon zdobyli mniej punktów niż zespół rezerw Jaroty, który wycofał się po rundzie jesiennej). Po zakończeniu sezonu zarząd KKS-u podjął decyzję o zwolnieniu, a głównym powodem były bardzo przeciętne wyniki oraz kiepski styl i fatalne przygotowanie motoryczne, przez co KKS tracił mnóstwo bramek w końcówkach meczów. Szóste miejsce zostawia spory niedosyt, ponieważ w Kaliszu liczyli na lepsze wyniki.

Trener po nieudanej przygodzie na Wale Matejki prowadził Astrę Krotoszyn i Odolanovię Odolanów, a obecnie ma objąć Ogniwo Łąkociny.

DAMIAN BARAS 17.06.2014 – 03.09.2014

Miał być to kolejny trener na lata, który szybko opuścił klub, ponieważ styl i wyniki zostawiały wiele do życzenia. Trener podjął kontrowersyjną decyzję o odsunięciu Macieja Sowińskiego od zespołu. Sympatycy Trójkolorowych w pamięci mają zwłaszcza kuriozalny występ w Racocie, gdzie KKS przegrał 2:1.

Prowadził później LKS Gołuchów, Victorię Skarszew.

KRZYSZTOF PAWLAK 03.09.2014 – 31.08.2015

W klubie priorytetem był awans na 90 urodziny klubu, więc postawiono na prawdziwego fachowca, który miał zapewnić upragniony cel. Już od początku zaczął się pościg po pierwsze miejsce i pozwolił on na zimowanie na drugiej lokacie. Na wiosnę “KaKaeSiacy” gromili rywali strzelając mnóstwo bramek, ale także grając świetną piłkę – punkty stracili tylko w Koninie oraz w Kościanie. Jeszcze trzy kolejki przed zakończeniem sezonu KKS oglądał plecy LKS-u Ślesin, lecz lider doznał porażki z broniącą się przed spadkiem Kanią Gostyń, co zostało wykorzystane i z tą samą liczbą punktów drużyna zasiadła na fotelu lidera. W Kaliszu świętowano awans oraz kolejną wysoką wygraną, natomiast wicelider zremisował. Trzecia liga w Kaliszu stała się faktem.

Początek sezonu jednak nie był powodem do szczęścia – zespół grał bardzo kiepską piłkę i w trzech pierwszych kolejkach nie zdobył żadnego punktu! Trener został pożegnany po czwartej kolejce, w której jego zespół wygrał z ostrowską Centrą.

Następcą Pawlaka okazał się na początku Andrzej Paszkiewicz, który w klubie nie zgrzał na długo miejsca, ponieważ mimo lepszych wyników niż poprzednik, nie dał argumentów na zatrzymanie go w klubie, drużyna poza słabym stylem gry podzieliła się punktami z Kujawianką Izbica Kujawska, dla której był to pierwszy zdobyty punkt.

Na jego następcę wybrano trenera młodzieży i asystenta drużyny seniorów oraz byłego piłkarza Kaliskiego Klubu Sportowego – Damiana Ostrychalskiego. Debiutancki mecz przypadł na Derby Południowej Wielkopolski z Ostrovią, które w sensacyjny sposób KaKaeSiacy wygrali 4:2 na wyjeździe. Trener prowadził zespół solidnie, lecz jedenaste miejsce w tabeli nie dawało utrzymania, które było najważniejsze dla klubu.

SŁAWOMIR SUCHOMSKI 27.11.2015 – 30.06.2016

Trener, którego mnóstwo osób mogło kojarzyć wcześniej jako zawodnika najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, ponieważ rozegrał on ponad dwieście pięćdziesiąt spotkań dla takich klubów jak Widzew czy Lech. Podjął się on wyzwania, które stawiał mu zarząd i od samego początku klub prezentował się dobrze w lidze oraz w pucharach. KKS sięgnął po Okręgowy i Wojewódzki Puchar Polski. Po ostatniej kolejce kaliski klub miał punkt nad strefą spadkową, lecz jak później się okazało – Pelikan Niechowo wycofał się z rozgrywek i przewaga wynosiła siedem punktów. Swój bilans ośmiu zwycięstw, dwóch remisów i czterech porażek może uznać za udany, ale ku zdziwieniu kibiców jego umowa nie została przedłużona. Trzecioligowy zespół prowadziło czterech trenerów.

PIOTR MORAWSKI 01.07.2016 – 23.08.2018

Były piłkarz Kaliskiego Klubu Sportowego objął drużynę przed okresem przygotowawczym, ale początek sezonu nie był owocny. Fani chcieli zwolnienia trenera już po czwartej kolejce, w której kaliski zespół uległ 1:5 Elanie Toruń. W klubie nie postanowiono jednak o kolejnych roszadach na stanowisku trenera. Zarząd wiedział również, że połączenie grup w trzeciej lidze podwyższy poziom i KKS znów będzie walczył o utrzymanie. Ciężkie wojaże na początku rozgrywek przemieniły się we wspaniały sen – w Koszalinie wygrana po bramce w samej końcówce, wygrana z Wdą Świecie pod koniec spotkania i plama na koniec – porażka w Derbach z Górnikiem Konin. Ostatni mecz rundy jesiennej odbył się bez udziału kibiców gości, ponieważ na Wale Matejki nie było obecnie “klatki” dla przyjezdnych. Runda jesienna skończyła się na szóstym miejscu, ale tylko z dwoma punktami do lidera z Kleczewa. Ponadto Trójkolorowi wygrali największą ilość meczów ex aequo z rezerwami Lecha i pierwszym zespołem w tabeli. W zimie klub opuścił Joshua Kayode Balogun nazywany w swoim kraju nowym Messim, co było dużą stratą jakości dla trenera. Awans oczywiście nie był celem klubu, ale w sferze kibiców rozmawiano o nim chętnie. Wiosna zweryfikowała i pokazała “miejsce w szeregu”, a w sezonie 2016/17 “KaKaeSiacy” musieli zadowolić się ósmym miejscem w tabeli. Z tej rundy zostanie zapamiętana przygoda w Pucharze Polski, którą w Kaliszu zakończyła Pogoń Szczecin.

W letnim oknie transferowym do Kalisza trafiło sporo nowych twarzy – doświadczonych ligowców jak między innymi znani wcześniej w Kaliszu: Christian Namani, który grał w Calisii oraz Tomasz Kowalski – wychowanek, mający za sobą występy w Ekstraklasie, pierwszej i drugiej lidze. Poza nimi sporym wzmocnieniem był Robert Tunkiewicz ze Stomilu Olsztyn, z zaplecza najwyższej klasy rozgrywkowej. Sezon 2017/18 mimo lekkiego falstartu spowodowanego brakiem zgrania można było wybaczyć. Drużyna się rozkręcała i zaczęła gonić czołówkę na dwie kolejki przed końcem, mając dwa punkty do lidera. Niestety następne mecze nie poprawiły sytuacji, ponieważ Trójkolorowi przegrali u siebie z Kotwicą Kołobrzeg w mroźną niedzielę i stracili punkty na dalekim wyjeździe w Szczecinie – przyszło im się zmierzyć tam z kiepskim placem gry, co nie ułatwiło sytuacji. Przygotowania na rundę wiosenną były podwójnie ważne – w Kaliszu szykowano się na otwarcie nowego stadionu miejskiego! Plakaty o meczu z Bałtykiem Gdynia można było zobaczyć w każdym zakątku miasta, a bilety rozchodziły się jak świeże bułki. Na kilka dni przed meczem jednak widowisko stanęło pod znakiem zapytania z powodu temperatury i stanu boiska, które było zamarznięte. Starania jednak kibiców i determinacja zarządu doprowadziły do rozegrania meczu. Na samym spotkaniu zjawiło się ponad trzy tysiące kibiców oraz stuosobowa grupa fanatyków Bałtyku. Mimo zaciętej gry i bramki kontaktowej pod koniec meczu kaliski zespół wygrał 2:1. Wiosną KKS miał momenty lepsze i gorsze – potrafił wysoko wygrać i przegrać, choć drużyna próbowała grać przyjemny dla oka futbol. Sezon zakończył na piątym miejscu, co zostawiło lekki niedosyt.

W Kaliszu oczekiwano awansu, drużynę postanowiono bardzo przebudować, a przed sezonem z klubem pożegnało się wielu piłkarzy, których staż był długi. Przede wszystkim nie zobaczyliśmy przy Łódzkiej Konrada Chojnackiego. Do klubu trafiali doświadczeni gracze, którzy mieli za sobą występy w reprezentacji Polski czy Hiszpańscy bracia González. Otwarcie sezonu w Gnieźnie to była na trybunach gorąca atmosfera, a na boisku remis. Następnych dwóch spotkanń zespół Piotra Morawskiego nie mógł zaliczyć do udanych, bo zdobył jeden punkt. Postanowiono, że potrzebna jest zmiana i po dwóch latach kaliszanin pożegnał się z funkcją trenera pierwszego zespołu.

DARIUSZ MARZEC 23.08.2018 – 06.05.2019

Były trener młodzieżowych zespołów Wisły i świetny były piłkarz Białej Gwiazdy rozpoczął przygodę w klubie od zwycięstwa w Jarocinie, ale w drugiej kolejce nie mógł prowadzić zespołu, ponieważ jego syn brał ślub. Pech chciał, że “KaKaeSiacy” ten mecz przegrali 1:2 z rezerwami Lecha – głównym rywalem o awans. Następne dziesięć meczów dało komplet punktów, a wspaniałą serię przerwał Bałtyk Gdynia na stadionie narodowym od rugby, gdzie jest sztuczna murawa, a to utrudniło piłkarzom grę. Rundę jesienną Dariusz Marzec mógł uznać za udaną – drugie miejsce ze stratą jednego punktu dawało nadzieję na awans i niezapomniane emocje. Wiosną, po wygraniu Okręgowego Pucharu Polski, KKS złapał lekką zadyszkę, choć do lidera tracił tylko trzy punkty. Podjęto pochopną decyzję o zwolnieniu szkoleniowca. Dla wszystkich taki krok był ogromnym błędem, ponieważ wyniki i styl były bardzo dobre. Trener odchodził uwielbiany i ze świetnymi rezultatami, co okazało się trampoliną do sukcesu zawodowego Marca, ponieważ obecnie prowadzi zespół Arki Gdynia. Wcześniej wprowadził on także Stal Mielec do Ekstraklasy.

SŁAWOMIR MAJAK 07.05.2019 – 30.06.2019

Kolejne bogate piłkarskie CV, spore doświadczenie trenerskie na czwartym poziomie rozgrywkowym i epizod w Calisii. Trener w debiucie kiepsko przywitał się z kibicami – remis 3:3 z przedostatnią Wierzycą Pelplin na tym etapie rozgrywek był tragedią. Jak się okazało, powrót do Kalisza nie był dla trenera przyjemny – zespół z dnia na dzień tracił styl, a pod jego wodzą przegrał tyle samo meczów, co w czasie kadencji Dariusza Marca. Przegrał również Wojewódzki Puchar Polski. Zarząd postanowił nie przedłużać kontraktu z trenerem, ponieważ nie wykonał celu, jakim był awans do drugiej ligi.

RYSZARD WIECZOREK 01.07.2019- do dziś


W Kaliszu wielokrotnie postępowano nieprzemyślanie podczas zwalniania trenerów – kilka słabszych wyników mogło decydować o tym, że na ławce trenerskiej pojawiała się zmiana. Trenerom nie pomagały również częste rotacje w składzie – zawodnicy nie mogli zdążyć zrozumieć taktyki oraz zgrać się z resztą zespołu, a trener już był poza klubem.

Podobał Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna!
Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Share on facebook
Share on twitter
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi aktualnościami!

WESPRZYJ NAS!

Każda latarnia potrzebuje mocy, aby oświetlać to, co ukryte. Dołącz do Klubu Mocodawców Latarnika Kaliskiego i wspieraj naszą działalność!

Kliknij w odpowiednią “cegiełkę” i sprawdź, jakie benefity dla Ciebie przygotowaliśmy!

Latarnik24

PODCASTY & VIDEO

REKLAMA

#Twitter