Stokado
baner_FBAnt
Baner AWS

Jakub PISULA: Kalisz powinien mocniej wspierać przedsiębiorczość

Jakub Pisula to kaliski przedsiębiorca. Startuje w wyborach do Rady Miasta z list KWW Krystiana Kinastowskiego Koalicja Kaliska jako nr 4 w okręgu nr II – Tyniec, Rajsków, Winiary, Rypinek, Majków, Chmielnik, Piwonice.

Myśli pan, że będąc w Radzie cokolwiek pan zmieni? Jeden radny za wiele nie może.

Nie do końca się z tym zgadzam. Oczywiście jeden radny nie posiada takiego wpływu na podejmowane inicjatywy w mieście jak przykładowo prezydent, ale zdecydowanie nie jest tak, że nie ma on żadnego przełożenia. W upływającej obecnie kadencji Rady Miasta, wiele uchwał mogło zostać przyjętych lub odrzuconych przez jeden głos któregoś z członków tego organu. Radny powinien być emisariuszem swoich wyborców, mieszkańców okręgu, który go wybrał. To dlatego na ulotkach, które rozdaję, znajduje się do mnie bezpośredni numer telefonu. Nie do biura Stowarzyszenia Kalisz Jutra, tylko do mnie. Głęboko wierzę w to, że będę w stanie skutecznie reprezentować kaliszan w Radzie Miasta.

A jak pan zamierza wykorzystywać swój głos?

Kilka kwestii jest dla mnie szczególnie ważnych. Jestem przedsiębiorcą, więc zagadnienia związane z rozwojem biznesu w Kaliszu zdecydowanie do nich należą. Bardzo cieszy mnie to, że dla prezydenta Krystiana Kinastowskiego ta sprawa również jest jedną z kluczowych. Świadczy o tym chociażby to, że drugim filarem programu, który określono hasłem „Kalisz Przyspieszenie”, jest rozwój strefy inwestycyjnej. Zaproszenie do naszego miasta potentatów polskiego oraz zagranicznego rynku leży w interesie nas wszystkich. To szansa na nowe, dobrze płatne stanowiska pracy dla mieszkańców. Miasto również na tym zyska, zwiększając przychody z podatków.

Przyciągnięcie dużych przedsiębiorstw do miasta znacząco ułatwia rozbudowana infrastruktura. Oczywiście w dalszym ciągu brakuje nam obwodnicy, jej budowa to absolutny priorytet, natomiast już teraz obserwujemy inwestycje, które są bardzo potrzebne dla dalszego rozwoju Kalisza. Taką inwestycją jest chociażby przedłużenie Szlaku Bursztynowego.

A jakie ma pan postulaty dla okręgu II, w którego skład wchodzą osiedla Tyniec, Rajsków, Winiary, Rypinek, Majków, Chmielnik, Piwonice?

Jako reprezentant okręgu 2, który nie należy do najmniejszych, w pierwszej kolejności chcę uruchomić efektywny kanał komunikacji ze swoimi wyborcami – tak, by dobrze zrozumieć potrzeby wyborców. Może to być na przykład sms, e-mail, media społecznościowe. Dobrym pomysłem będą także ankiety online, dotyczące rozwoju czy też modernizacji miasta. Stawiam na zrównoważony rozwój okręgu w atmosferze dialogu i wspólnego zrozumienia zbiorowych, jak i indywidualnych potrzeb poszczególnych osiedli czy mieszkańców. 

Startując w wyborach z ramienia prezydenta Krystiana Kinastowskiego, chcę zabiegać o przeznaczanie większych środków na infrastrukturę oraz na przestrzeń publiczną na osiedlach. Istotnym aspektem jest poprawienie bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych poprzez ich oświetlenie oraz doświetlenie. Istotną inwestycją, już teraz realizowaną, jest rozpoczęcie kolejnego etapu rozbudowy Szlaku Bursztynowego i połączenie go z ulicą Warszawską.

Jakie planuje pan podjąć działania, by pobudzić przedsiębiorczość? Jak zatrzymać osoby młode w mieście? Co Kalisz może zaoferować młodym, ambitnym i wykształconym mieszkańcom?

Rzeczywiście demografia Kalisza stanowi jedno z największych wyzwań, przed jakimi stanie przyszła kadencja Rady Miasta. Średnie ośrodki miejskie wyludniają się na całym świecie. Nie oznacza to jednak, że z Kalisza nie można uczynić chlubnego przykładu dla innych. W tym aspekcie pomocny może być trend, który obserwujemy aktualnie, czyli rozwój pracy zdalnej i hybrydowej. Coraz więcej osób decyduje się na podejmowanie zatrudnienia właśnie w tej formie. Dlatego uważam, że w naszym mieście powinien powstać biurowiec, w którym kaliszanie mieliby możliwość wynajmowania za drobną opłatą przestrzeni coworkingowej do pracy zdalnej. W takim biurowcu na wynajmującego czekałyby także sale do spotkań z kontrahentami, które można byłoby zarezerwować na określony czas. W ten sposób kaliszanie mogliby w komfortowych warunkach pracować na rzecz swoich jednoosobowych działalności gospodarczych, start-upów bądź dla wielkomiejskich korporacji, jednocześnie mieszkając w Kaliszu.

Jestem także za wprowadzeniem spotkań otwartych przedsiębiorców z maturzystami kaliskich szkół. To inicjatywa, dzięki której przedstawiciele biznesu będą mogli wymienić się wiedzą oraz doświadczeniem z młodymi ludźmi, a bezpośredni kontakt z przedsiębiorcami może być źródłem inspiracji oraz motywacji do nauki, czy też rozwijania pasji.

Bardzo ważne jest również to, aby oferta kulturalna miasta była przystosowana do młodych osób. Proszę przypomnieć sobie, jak wiele młodzieży uczestniczyło w tegorocznych koncertach na Polach Marsowych na Dobrzecu. To jest kierunek, w którym powinniśmy iść. Jeszcze lepszym miejscem do organizowania takich wydarzeń będzie Nowy Rynek, który będzie niedługo rewitalizowany. To pozwoli także na ożywienie centrum, które w weekendy będzie tętnić życiem – uczestnicy koncertów będą bowiem następnie odwiedzali chociażby lokale gastronomiczne. Zyska więc na tym młodzież, zyskają też przedsiębiorcy, zyska całe miasto.

Sam parę lat temu wróciłem do Grodu nad Prosną, przez pewien czas pracowałem bowiem za granicą i wierzę, że wielu moich rówieśników również zdecyduje się na powrót w rodzinne strony lub w ogóle na niewyjeżdżanie z Kalisza. Jest to jak najbardziej możliwe, mamy ku temu możliwości. Dlatego kandyduję do Rady Miasta z komitetu Krystiana Kinastowskiego – Koalicja Kaliska, aby te możliwości zostały w pełni wykorzystane.

Dziękuję za rozmowę!

Również dziękuję i zachęcam do zagłosowania na mnie w najbliższych wyborach do Rady Miasta!

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze