baner_FBAnt
Baner AWS
wszystkie_wiadomosci

Krótka historia szachów cz. 2 – Nie wystarczy umieć, potrzeba zrozumieć

„Wojnę powiedzieć myśli serce moje, do której miecza nie trzeba ni zbroje,
ani pancerzów, ani arkabuzów, ta walka czyście może być bez guzów.
Ku temu wyjeżdżać nie potrzeba w pole, wszystka się sprawa ogląda na stole:
jako dwa króle przeciw siebie siędą, a równym wojskiem potykać się będą.
Jeden z nich w jasnej, drugi w czarnej zbroi, ten wygra, przy kim dobry hetman stoi.
Tym cię natenczas, mój hrabia, daruję, przyjmi za wdzięczne, póki nie zgotuję
Co godniejszego, czym bych mógł zabawić uszy twe i sam lepiej się postawić.
Masz przed oczyma domowe przykłady, jakiej potrzeba czasu wojny rady,
jakiego miejsca szukać obozowi, jako szykować ufy ku bojowi,
gdzie czas po temu, jako bitwę zwodzić, kiedy nierówno, jako lud uwodzić.
Ja zaś, czym mogę, tym się popisuję, drewniane wojska przed tobą szykuję,
a ty się nie wstydź, masz li czas spokojny, przesłuchać tej to krotochwilnej wojny,
bo i Apollo łuku bez przestania nie ciągnie, pilen czasem i śpiewania”.

W1898 r. w Miesięczniku Szachowym nr 5, wydawanym w Warszawie, opublikowano artykuł:
„Od jednego z prenumeratorów naszych, szachisty-entuzjasty, otrzymaliśmy list, który z przyjemnością zamieszczamy, opuściwszy niektóre zbyt gorące wyrażenia.

W krajach, które najwięcej postąpiły w cywilizacji, znajdujemy gry szachowe uprawiających; wśród ludzi bardziej inteligentnych – głównie między pracującymi umysłowo. Nadto, wszyscy niemal wielcy uczeni i wielcy wojownicy mieli w grze szachowej wysokie upodobanie. O rozmaitych turniejach szachowych, coraz więcej się rozpowszechniających, pisma nasze częstokroć dość obszernie i chętnie wzmiankują, dowód to niezbity, iż i społeczeństwo nasze, idąc za postępem czasu, zaczyna powoli przyswajać sobie to, co u sąsiadów od dawna się zaaklimatyzowało i prawo obywatelstwa posiadło. Wprawdzie znani jesteśmy we wszystkich gałęziach sztuk i nauk, a jakkolwiek nie wszędzie uznania doznaliśmy, jednakowoż w pochodzie dziejowym postępy niemałe położyliśmy zasługi. Mimo to, nie jedno pole leży u nas odłogiem, a w rzędzie tym znajduje się i gra w szachy.

W literaturze szachowej spotkać można nazwiska lordów, grafów, markizów, grandów, baronów, książąt i… Rotszyldów – ba, nawet głowy koronowane, z Polaków znajdziemy ledwie kilku. A wszakże tylu mamy hrabiów, książąt – arystokracji, która stawia się w rzędzie inteligencji naszej, co jednak jej nie przeszkadza sprowadzać setkami najrozmaitszych pism sportowych, zagranicznych, pozwalając pismom naszym specjalnym wieść żywot suchotniczy. Zarazem napycha pieniędzmi krajowymi, niekrajowe kieszenie.
Czyżby grę w szachy, uznaną wszędzie jako wywierającą potężny wpływ na rozwijanie się władz umysłowych i charakter, panowie ci uważali za zbyt poniżającą dla siebie? Czyż więc lepiej tłuc się namiętnie czy hazardownie w karty i trwonić zdrowie, i majątek – czy też z myślącą kombinacją i własną siłą mózgową, bez pomocy losu i hazardu, nad współgrającym tryumf odnieść?!

W Europie najpierwej Hiszpanie i Włosi, następnie Francuzi i Germanowie, dużo zajmowali się szachami. Rosjanie, już na początku tego stulecia, zasłynęli w literaturze szachowej, w której książęta Urusów zdobyli sobie laur nieśmiertelności. Każdy z narodów złożył tu w dani swoją ambicję i swoje nazwiska: znana jest partja „hiszpańska”, partja „włoska”, partja „francuska”, „angielska”, „rosyjska”, „berlińska”, „wiedeńska”, „duńska”, „holenderska” …. i oprócz tego różne gambity poszczególnych narodów. A myśmy co od siebie dali?”.

Autor tego krytycznego artykułu nie spodziewał się zapewne, że w przyszłości Polska będzie miała najsilniejszą reprezentacje szachistów na świecie.

Całkiem niedawno – 3 czerwca odbyły się w naszym mieście Mistrzostwa Kalisza do lat 7 w szachach. Był to turniej zamknięty dla dzieci z kaliskich szkół i przedszkoli, z placówek obsługiwanych przez szkołę szachową SzachMistrz, którą założył i prowadzi z dużym powodzeniem Pan Maciej Sroczyński – najmłodszy w historii zdobywca tytułu Mistrza Kalisza Seniorów. Sukces ten odniósł w wieku 15 lat i później wielokrotnie go powtórzył. Dzisiaj swoją wiedzę i doświadczenie przekazuje młodemu pokoleniu z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych. Być może jego działalność stanowi małą cegiełkę w odbudowie wielkiego polskiego szachowego imperium.

Jednym z sędziów na tych mistrzostwach była Ewa Barwińska, najbardziej utytułowana szachistka w historii Kalisza. Swoją przygodę z szachami rozpoczęła w wieku 5 lat w przedszkolu Zielone Łąki w Kaliszu. Obecnie jest uczennicą III LO w Kaliszu. W 2022 roku uzyskała tytuł szachowy WCM (Women Candidate Master). Zawodniczka Kaliskiego Towarzystwa Szachowego ma za sobą znakomity rok. Niedawno została wicemistrzynią Polski do lat 20, a zaledwie miesiąc później reprezentowała nasz kraj na mistrzostwach Europy w szachach błyskawicznych, w których zajęła drugie miejsce w kategorii G18. Ewa startowała także w europejskim czempionacie U16. Te sukcesy zaowocowały powołaniem jej do młodzieżowej kadry Polski (U23).

Warto też wspomnieć, że 5 marca KTS – Kalisz został liderem Wielkopolskiej Ligi Seniorów.
Szachista nie wiedzący kto to był Philidor, Andersen, Morphy, Steinitz, Petrow, Janisz, Sziffers, Czigorin, Alechin czy Lasker – podobny jest do muzyka, nie znającego nazwisk Mozarta, Liszta, Bethovena, Glinki, Czajkowskiego, Skribina, Rachmaninowa, Rubinsteina lub literata, który nie spotkał w literaturze nazwisk Balzaca, Zoli, Turgieniewa, Mickiewicza, Słowackiego, Asnyka, Gogola, Puszkina, Czechowa czy Jana Kochanowskiego. Bez znajomości historii szachów, bez badania procesów ewolucji myśli szachowej, nie można nabyć kultury szachowej, nie można w pełni zrozumieć istoty „królewskiej gry”. Źródeł nauki historii szachów jest dostatecznie dużo, bo prawie każdy podręcznik zawiera zarys historyczny. Istnieje osobna, bardzo obszerna literatura szachowa. Doniosłe miejsce w tej literaturze zajmują nazwiska polskich szachistów.

Poznajmy zatem historię szachów w Polsce oraz nazwiska najwybitniejszych ludzi, którzy ją tworzyli.
W zbiorach mojego ojca znalazłem bardzo ciekawą i zwięźle napisaną broszurę wydaną z okazji 4 Olimpiady Szachowej Kobiet, która odbyła się w Lublinie w 1969 roku. Zerknijmy zatem do środka.
Tak naprawdę brak dokładnych danych o początkach tej gry w Polsce. Można sądzić, że szachy pojawiły się u nas na początku XII wieku za czasów panowania Bolesława Krzywoustego, a przynieśli je i rozpowszechnili umiejętność gry rycerze powracający z wypraw krzyżowych. Podobnie jak w innych krajach Europy, szachy w Polsce zyskały sobie obywatelstwo w środowisku dworskim, a umiejętność gry była jednym z obowiązkowych przymiotów dobrego rycerza. Dzięki temu zyskały sobie przydomek „gry królewskiej”.
Szybko rosła ich popularność, czego dowodem jest branie motywów szachowych do herbów. W roku 1103 nadany został herb Wczele z rysunkiem szachownicy (w kolorach czarnym i żółtym) oraz sylwetką ukoronowanej Murzynki z opaską na czole, trzymającą oburącz drugą, mniejszą deskę szachową.
W dobie średniowiecza szachy przechodzą różne koleje – w okresach wzrastającej popularności i poważania stają się przedmiotem zakazu, jako gra hazardowa, za której uprawianie grożą kary administracyjne. Do dawnej rangi wracają w okresie odrodzenia, wraz z przybyciem z Włoch królowej Bony. Stają się ulubioną grą polskich humanistów, a rozważania na ich temat znajdują miejsce w dziełach najwybitniejszych piór tego okresu. Jan Kochanowski w swym poemacie „Szachy” (ok. 1564 r.) łączy treść szachową z najwyższym artyzmem poetyckim. Utwór Jana z Czarnolasu, będąc doniosłym przyczynkiem do historii szachów w Polsce, jest jednocześnie jedynym tego rodzaju w literaturze światowej „hołdem poety” dla pięknej gry „królewskiej”. Poemat analizowany był przez arcymistrza I. Awerbacha, który na podstawie tekstu poematu odtworzył partię szachową. XVII wiek przynosi nam pierwszy polski podręcznik szachowy napisany przez Jana Ostroroga. Praca Ostroroga była opartą na samodzielnej przeróbce – uzupełnionej własnymi uwagami – prac autorów obcych.

Dla polskich szachów zorganizowanych ważne daty stanowią lata 1867-1868. W roku 1867 w Paryżu, pod protektorem cesarza Napoleona III, został rozegrany turniej, w którym prócz 10 czołowych mistrzów „starego kontynentu” uczestniczyli trzej Polacy. Byli to Winawer, Czarnowski i Rosenthal. Czarnowski urodzony w Warszawie i Rosenthal urodzony w Suwałkach brali udział w Powstaniu Styczniowym i po jego upadku musieli uciekać z Polski – zatrzymując się w Paryżu. Będąc niezłymi szachistami, odwiedzili oni słynną kawiarnie szachową „Cafe de la Regence” i korzystając z ówczesnych zwyczajów – grając o stawkę – zarabiali na utrzymanie. Szymon Winawer – kupiec z Warszawy – będący zamiłowanym szachistą, traktował grę wybitnie po amatorsku, zaś w Paryżu w roku 1867 znalazł się w celach służbowych. Tak się składało, że lista uczestników turnieju nie była kompletna i… Winawer zasiadł do gry. Rozgrywki zakończyły się wielką sensacją – pierwsze miejsce co prawda zdobył jeden z faworytów: mistrz Kolisch z Wiednia. Nasz rodak nikomu nieznany (Winawer) uplasował się na drugim miejscu wyprzedzając takie sławy jak: Steinitz, de Riviere, Golmayo itd. Sukces Winawera wywołał szeroki oddźwięk tak w świecie szachowym, jak i w Warszawie. Konsekwencją były zorganizowane w roku następnym (1868) I Mistrzostwa Miasta Warszawy. Przyniosły one sukces Szymonowi Winawerowi przed Janem Kleczyńskim i Aleksandrem Różańskim.

Mimo kolosalnego sukcesu uzyskanego w Paryżu, Winawer większość czasu poświęca pracy zawodowej, a tylko wolne chwile spędza przy szachownicy broniąc barw narodowych. W okresie gdy Polska jest pod zaborami, kupiec z Warszawy – Szymon Winawer – manifestując swą polskość „-nie jestem Rosjaninem – wołał – jestem Polakiem! Tylko paszport mam rosyjski, bo innego mieć na razie nie mogę”. Protesty takie wówczas wiele nie przynoszą… a jednak w Paryżu Winawer uczestniczy oficjalnie jako reprezentant Polski. W rozgrywkach uczestniczył do roku 1902 odnosząc kilka ładnych sukcesów: Paryż 1878 r. 1-2 miejsce wraz z Zukertortem przed całą ówczesną czołówką (!); W Wiedniu 1882 r. 1-2 miejsce ze Steinitzem; Norymberga 1883 – 1 miejsce przed Blackburnem, Masonem, Bergerem, Bardelebenem i Birdem! Sukcesy jednak przeplatają się z porażkami – rywalizacja amatora z zachodnimi profesjonałami jest zadaniem
bardzo trudnym. Po wycofaniu się z czynnego życia służy radą i pomocą warszawskim miłośnikom szachów, a spotkać go można niemal codziennie „na górze” w cukierni Semandeckiego (w gmachu Teatru Wielkiego „pod filarkami”).

Na przełomie XIX i XX wieku powstają dalsze ośrodki życia szachowego w Polsce, z których do najważniejszych zaliczyć trzeba: Kraków, Lwów i Łódź. Ośrodki te prowadzą ożywioną
działalność, której rezultatem jest pojawienie się całej plejady nowych mistrzów, jak: Rubinstein, Przepiórka, Salve, Flamberg i inni. W roku 1924 została powołana do życia Międzynarodowa Federacja Szachowa, dwa lata później powstał Polski Związek Szachowy.

Pierwsze lata naszego stulecia są okresem wspaniałego rozwoju wielkiego talentu Akiby Rubinsteina, który w latach 1909-1914 jest najpoważniejszym pretendentem do tytułu mistrza świata. Na przeszkodzie do zrealizowania tych zamierzeń, naszemu rodakowi, staje trudna sytuacja finansowa, w której się znajduje i polityka ówczesnego mistrza świata – Emanuela Laskera – który dokłada maksimum starań, by uniknąć pojedynku ze swym najgroźniejszym rywalem. Rubinstein prócz doskonałych wyników sportowych uzyskanych w tym okresie wniósł olbrzymi wkład do dalszego rozwoju myśli szachowej, a jego gra w końcówkach do dziś stanowi niedościgniony przykład fenomenalnej techniki szachowej.

Właśnie Rubinstein był główną podporą reprezentacji Polski, która w Hamburgu w 1930 r. odniosła swój wielki sukces zwyciężając w olimpiadzie szachowej. Ponadto w zwycięskim zespole grali: dr Tartakower, D. Przepiórka, K. Makarczyk i P. Frydman. Ten występ był jednym z ostatnich sukcesów Rubinsteina, który wkrótce na skutek ciężkiej choroby musiał wycofać się z areny turniejowej. Kolejne Olimpiady Szachowe rozgrywane w dwuletnich odstępach – potwierdzają wysoką pozycję polskich szachistów w świecie.
Dużym osiągnięciem było zorganizowanie w 1935 r. w Warszawie Olimpiady Szachowej. Reprezentacja Polski uplasowała się na III miejscu, zaś w rozgrywanym równolegle turnieju o mistrzostwo świata kobiet – Polka Regina Gorlecka uzyskała II miejsce za bezkonkurencyjną wśród pań – Werą Menczik.

Lata trzydzieste stanowią okres najwspanialszego rozwoju szachów w Polsce, a Warszawa jest chyba najsilniejszym wówczas ośrodkiem szachowym świata.

Nadszedł tragiczny rok 1939 – wybuch wojny – zbiegł się z okresem rozgrywanej w Argentynie olimpiady szachowej. Polska reprezentacja występująca w składzie: dr Tartakower, Najdorf, Frydman, Regedziński, Sulik zdobywa vice-mistrzostwo świata. Jednak oprócz Regedzińskiego do kraju nie wrócił żaden z wymienionych. (Obok Akiby Rubinsteina i Mieczysława Najdorfa, Tartakower jest jednym z trzech pierwszych polskich arcymistrzów – przypis autora). W kraju okupacja hitlerowska początkowo nie załamywała szachistów, którzy nadal zbierali się w swoim gronie. W Warszawie redaktor Kwieciński – zapalony szachista – we własnym mieszkaniu urządził kawiarnię szachową, która ściągała nowych zapaleńców „gry królewskiej”. W 1940 r. SA i Gestapo dokonują nalotu na kawiarnię Kwiecińskiego zatrzymując około 30 osób. Większość zatrzymanych została zamordowana, z pozostałych do dziś żyje tylko trzech (1969 r.).

Po latach okupacji – w wyzwolonej ojczyźnie – zapaleńcy szachowi szybko przystąpili do działania. 30 kwietnia 1946 r. w Warszawie odbyło się pierwsze po wojnie Walne Zebranie Polskiego Związku Szachowego, a w styczniu 1947 r. ukazał się pierwszy numer miesięcznika „Szachy”. Na pierwszej stronie informował on, że w każdą niedzielę od 5 stycznia rozgłośnia Warszawa II nadaje o godz. 10 minut 5 audycję poświęconą szachom. Poniżej zamieszczono „wyjątek” przemówienia programowego wygłoszonego podczas pierwszej audycji. Pozwolę sobie przytoczyć jego fragment:
„Po raz pierwszy w historii szachów w Polsce możemy przemówić przez radio do zwolenników tej gry. We współpracy radia z szachami tak popularnej w innych krajach, zwłaszcza w ZSRR i USA pozostaliśmy znacznie w tyle. Trzeba te zaległości odrobić. Każdemu, kto stykał się bezpośrednio z pracą Zarządu Polskiego Związku Szachowego przed wojną, wiadomo dobrze, że najpoważniejszą przyczyną, hamującą normalny rozwój idei szachowej w Polsce, był brak zrozumienia naszej roli społecznej i poparcia ze strony władz. Ten brak zrozumienia był zresztą u nas dość powszechny i nie będzie przesadą twierdzenie, że nawet wielu czynnych szachistów nie zdawało sobie dobrze sprawy, czym są i czym mogą być szachy. Wchodzi tu w grę kilka zasadniczych czynników. A więc przede wszystkim — aspekt społeczny. Szachy są grą par excellence demokratyczną; nie wymagają żadnych cenzusów, a tylko pewnych zdolności, zamiłowania i pracy. W karierze szachisty nie może być mowy o protekcji, czy przywilejach. W naszej reprezentacji grał przed wojną i gra obecnie potomek magnackiego rodu obok robotnika, zamożny przedsiębiorca obok urzędnika i nauczyciela. I jedynym kryterium ich wzajemnego stosunku jest siła gry. Szachy są zdecydowanym wrogiem karciarstwa. Im więcej rąk naszej młodzieży będzie ustawiało dziwne klocki na czarno-białych polach szachownic, tym mniej tych rąk wyciągnie się do kart i kieliszka. Po drugie — aspekt pedagogiczny. Szachy wymagają tych samych cech charakteru, które są nieodzowne do zwycięstwa we wszelkich zawodach sportowych a także w tej wielkiej grze, jaką jest życie: umiejętności panowania nad sobą, wytrwałości, odwagi, poczucia odpowiedzialności, szybkiej decyzji, woli zwycięstwa. Szachy uczą prostej prawdy, że nasze własne zdanie, nasza ocena nie zawsze są słuszne i prawdziwe, uczą myśleć obiektywnie i nie lekceważyć żadnego przeciwnika. Po trzecie — aspekt kulturalny. Żadna gra nie przyczynia się tak do zdyscyplinowania własnych emocyj, jak gra w szachy. Dalej pewne konieczne studia teoretyczne i ćwiczenia nie pozostają bez wpływu na ogólne zwiększenie aktywności umysłu, przyczyniając się do rozwoju inteligencji i rozbudzenia zdolności twórczych. Te walory gry w szachy wystarczają w zupełności do zwrócenia na nią specjalnej uwagi. W ZSRR jest ona grą najszerszych mas — ilość czynnych szachistów wyraża się liczbą siedmiocyfrową! Idea rozpowszechnienia szachów w demokratycznej Polsce jest naszym głównym celem i zadaniem. Dążyliśmy do tego zawsze i nadal niestrudzenie walczyć będziemy o zainteresowanie i zrozumienie dla tej idei zarówno w społeczeństwie, jak i u naszych władz. Temu celowi przede wszystkim służyć Będzie nasza audycja radiowa.”
Poniżej w kilku zdaniach opisano stan, w jakim pozostawiła wojna lokal dawnego Związku. Opis odzwierciedlał również ówczesny stan całego środowiska szachowego:
„W ciągu kilku pierwszych miesięcy trwają prace Komitetu Organizacyjnego nad reaktywowaniem Polskiego Związku Szachowego, w warunkach niezwykle trudnych. Dawny lokal Związku rozbity, ruchomości, sprzęt szachowy, biblioteka zniszczone lub rozkradzione. Ani jednego zegara, ani jednego kompletu szachowego. Wysiłki Komitetu paraliżowała ponadto całkowita obojętność władz i społeczeństwa, stojących przed ważniejszymi życiowo zagadnieniami. Trudności te przełamuje jednak stopniowo ofiarna i uporczywa praca członków Komitetu. Związek uzyskuje prowizoryczne pomieszczenie w lokalu Klubu Inteligencji Pracującej, zaczynają wpływać pierwsze skromne subsydia. 19 kwietnia Minister Administracji Publicznej zatwierdza statut Związku, 30-go tegoż miesiąca odbywa się pierwszy Zjazd delegatów z całego kraju. Wybrany tymczasowy Zarząd rozpoczyna legalną pracę organizacyjną. Bezpośrednio po Zjeździe powstaje osiem okręgowych związków szachowych: gdański, łódzki, katowicki, wrocławski, częstochowski, krakowski, zamojski i warszawski. Ograniczają one swą działalność na razie do głównych miast. W lipcu odbył się pierwszy powojenny turniej o indywidualne mistrzostwo Polski. Mistrzem został młody student krakowski Bogdan Śliwa.”
Dowiadujemy się też, że: PZSzach otrzymał niespodziewany, a bardzo cenny dla Warszawy dar, a mianowicie zegar szachowy, który przechował i przywiózł do Polski były więzień obozu w Murnau, ówczesny członek poselstwa polskiego w Belgii, p. Leon Radzikowski. Za jego pośrednictwem PZSzach nawiązał kontakt ze Związkiem Szachowym Belgijskim i F I D E.

Jak już wspomniałem, okres rozwoju szachów w Polsce Ludowej jest dobrze udokumentowany. Dla przykładu z wrześniowego numeru miesięcznika „Szachy” z 1949 roku dowiadujemy się kto zwyciężył w majowych mistrzostwach miasta Kalisza w szachach. Otóż 1. L. Lubański uzyskał 16 pkt., 2. Kopik 14 pkt., 3. Kudła 13,5 pkt., 4. Matuszewski 13,5 pkt., 5. Batorowicz 13,5 pkt. Uczestniczyło 20 zawodników. W tym samym numerze „Szachów” czytamy, że w dniach od 10 do 22 sierpnia odbył się w Sopocie pierwszy turniej szachowy o mistrzostwo Polski juniorów. Do turnieju na zgłoszonych 14 zgłosiło się 13 juniorów prawie ze wszystkich okręgów. Za faworytów uważano Szpotańskiego z Warszawy, Panasewicza z Łodzi i Zubera z Krakowa.

Mistrzostwa Polski Juniorów były pierwszymi, nie tylko po wojnie, ale pierwszymi w ogóle.
Panasewicz i Zuber zdobyli po 10,5 pkt., a przegrane były przypadkowe i wynikały z lekceważenia przeciwników. Trzecie miejsce zajął Klose Zygfryd z Okręgu Śląskiego. Czwarte miejsce zdobył Zbigniew Doda z Poznania. Z kolei w nr 10 z roku 1949 dowiadujemy się o powołaniu Poznańskiego Okręgu Szachowego oraz czytamy: „W ramach akcji „Zgłaszamy nowy klub szachowy” Poznański Okr. Zw. Szachowy zawiadamia o przyjęciu do Okręgu nowo założonej sekcji szachowej ZKS „Włókniarz” w Kaliszu ul. Marszałka Żymierskiego 27.” Ta informacja porządkuje moją wiedzę i ustala termin powstania sekcji szachowej „Włókniarz” o 10 lat wcześniej niż początkowo sądziłem.

Ponadto 13 stycznia 1950 roku w Kaliszu w lokalnej prasie pojawił się artykuł następującej treści:
„Szachiści Liceum im. A. Asnyka pokonali reprezentację „Włókniarza” w Kaliszu. W dniu 8 stycznia w świetlicy „Włókniarza” w Kaliszu przy Alejach Stalina nr 28 odbyło się towarzyskie spotkanie szachowe pomiędzy liceum im. A. Asnyka, a reprezentacją „Włókniarza”. Mecz rozgrywany na 9 szachownicach zakończył się zwycięstwem Lic. Asnyka w stosunku 5:3, z tym że jedną partię odłożono do następnego jej podjęcia w najbliższym czasie. Na pierwszej szachownicy Kudła (białe Asnyk) pokonał po ostrej, ciekawej partii (gambit hetmański) Kwiatkowskiego (czarne „Włókniarz”). Bardzo ciekawą partię prowadzili prok. Enskajt (białe „Włókniarz”) Tyszka (Asnyk). Po czterech godzinach grę odłożono. Na trzeciej szachownicy Kawecki (białe Asnyk) wygrał z Jabłkowskim („Włókniarz”). Na czwartej Rembel (białe Asnyk) zwyciężył Dubowenke („Włókniarz”). Stanisławski (białe Asnyk) po długiej i zaciętej grze poddał się Kalinowskiemu (Włókniarz”). Na szóstej szachownicy Kowalski („Włókniarz”) wygrał wykorzystując błąd przeciwnika z Marczyńskim (Asnyk). Na siódmej Kmita (Asnyk) rozbił pozycyjnie Jezierskiego (Włókniarz) zmuszając go do poddania się. Przybylak („Włókniarz”) poddał się Skurczakowi (Asnyk). Na dziewiątej szachownicy Makosza (Asnyk) grając nieuważnie i wykazując brak opanowania teorii szachowej poddał się w pierwszych minutach gry Monteletycowi (Włókniarz). Mecz odbył się bez udziału dwóch silniejszych graczy Asnyka i jednego gracza „Włókniarza”. Należy podkreślić gościnne i serdeczne przyjęcie sekcji Liceum Asnyka przez kierownictwo świetlicy „Włókniarza”. Spotkanie rewanżowe odbędzie się za dwa tygodnie”.
Gdyby ktoś spróbował przeanalizować ilość kombinacji i ruchów możliwych do wykonania w każdej partii szachowej musiałby swoje przedsięwzięcie przekazać wnukom i prawnukom, a może i jeszcze ich prawnukom. Liczby bowiem przyprawiają o zawrót głowy. Sama tylko ilość możliwych debiutów, czyli stałych fragmentów gry rozpoczynających partie szachowe, zawarta jest w pięciotomowej encyklopedii otwarć szachowych (obecnie jest ona również dostępna w postaci cyfrowej). Encyklopedia szczegółowo opisuje otwarcia szachowe, a wydawana jest przez redakcję serbskiego wydawnictwa” Šahovski informator” (znanego pod angielską nazwą Chess Informant). Opisywane warianty są zebrane z setek tysięcy partii mistrzów szachowych, publikowanych w Informatorze, zanalizowanych i usystematyzowanych przez uznanych szachistów – współpracowników Informatora. Šahovski informator został założony w 1966 roku przez arcymistrza Aleksandra Matanovicia.

Spróbujmy więc oszacować wspólnie liczbę możliwych wariantów w partii szachowej, biorąc pod uwagę tylko 8 pierwszych posunięć. Aby nie liczyć latami, zerknąłem na stronę internetową Pana Jana Nowakowskiego, który już to policzył. Link zamieściłem na dole artykułu.
Przy rozpoczęciu partii białe maja 20 możliwości, w następnym posunięciu czarne posiadają także 20 możliwości, czyli w dwóch pierwszych pojedynczych posunięciach jest 40 różnych wariantów gry. Ilość ta wzrasta wykładniczo w kolejnych ruchach tak, by już po 3 posunięciach osiągnąć liczbę 8.902 kombinacji. Po 4 ruchach mamy już 197.281 możliwości, a po pięciu aż 4.865.609 możliwych kolejnych ruchów. Po 6 posunięciach liczba możliwych ruchów wzrasta do 119.060.324, a po 7 do 3.195.901.860. Ósmym posunięciem czarne otwierają prawdziwą studnię bez dna kolejnych możliwych do wykonania ruchów, a dokładnie jest ich 84.998.978.956. Zwykle właśnie teraz doświadczeni zawodnicy grający z równymi sobie, zaczynają zastanawiać się przez chwilę nad kolejnym ruchem. Na długie rozmyślania to jeszcze musimy dopisać kilka zer po przecinku. Przy obecnej mocy obliczeniowej najszybszych nawet komputerów nie ma nadziei na rychłe przeanalizowanie wszystkich możliwych ruchów do wykonania na szachownicy podczas jednej gry. Gdyby stworzono program komputerowy do analizy partii szachowej, potrafiący przeanalizować 1.000.000 wariantów w ciągu sekundy, to na przerobienie wszystkich tylko debiutów będzie on potrzebował ok. 10 do potęgi 120 lat (Vigintilion – jedynka i 120 zer). W swoim artykule Pan Jan K. Nowakowski szacuje, że ilość możliwych ruchów możliwa do wykonania w czasie gry w szachy to 10 do potęgi czterdziestej.

Może kiedyś mistrzyni lub mistrz szachowy, który „wyjdzie spod ręki” Pana Macieja opracuje metodę która pozwoli nam rozwikłać teorię szachów. Kto wie, może już na naszych oczach rośnie szachowy Albert Einstein. Ja bym się wcale nie zdziwił.

Myślę, że warto poinformować jeszcze czytelników o wynikach kaliskich potyczek za pomocą bierek na sześćdziesięcioczteropolowej planszy do gry w szachy.
W tegorocznej edycji turnieju, pierwszym miejscem podzieliło się dwoje uczestników: Natalia Jędraszek z publicznego przedszkola Mały Nazaret Kalisz oraz Oskar Górski z publicznego przedszkola nr 1 w Kaliszu. Ta dwójka uzdolnionych i pracowitych przedszkolaków została mistrzami Kalisza do lat 7. Natalia i Oskar wygrali mistrzostwa z kompletem 6 punktów na 6 partii. W zawodach udział wzięło 61 szachistów z przedszkoli z Kalisza, Wróblewa i Liskowa. Na turnieju siedmiolatków można było podziwiać umiejętności ich dużo starszych, utytułowanych kolegów, Ewy Barwińskiej i Pawła Jędraszka – liderów klubu szachowego KTS Kalisz. Rozegrali oni pokazową partię super błyskawiczną z tempem 30 sekund vs 30 sekund (plus sekunda za każdy ruch). Dodatkowo Paweł rozegrał wiele towarzyskich pojedynków z rodzicami i samymi uczestnikami zawodów, dając sobie tylko 10 sekund na całą grę!
W komunikacie z tej imprezy czytamy:
Rywalizacja Mistrzostw Kalisza do lat 7 przebiegła w sportowej atmosferze. Zawodnicy nauczyli się, że jak to w sporcie nie zawsze się wygrywa i w początkowych startach liczy się przede wszystkim dobra zabawa. Życzymy samych sukcesów przy 64-polowej szachownicy! Organizatorem zawodów była Szkoła szachowa SzachMistrz Kalisz przy wsparciu klubu szachowego KTS Kalisz.

DZIEWCZYNKI – wyniki

  1. Natalia Jędraszek (Publiczne Przedszkole Sióstr Nazaretanek w Kaliszu)
  2. Kaja Bąk (Publiczne Przedszkole nr 27 Radość w Kaliszu)
  3. Aleksandra Tritt (Niepubliczne Przedszkole Miś i Lala Szosa Turecka)
  4. Antonia Wróblewska ( Niepubliczne Przedszkole KIDS Academy Kalisz)
  5. Elżbieta Janik (Publiczne Przedszkole Mały Nazaret)
  6. Klara Bednarek (Publiczne Przedszkole nr 19 RAZEM w Kaliszu)
  7. Laura Ludwiczak (Niepubliczne Przedszkole Pluszowy Miś)
  8. Anna Malanowska (Publiczne przedszkole nr 1 w Kaliszu)
  9. Milena Sobczak (Publiczne Przedszkole we Wróblewie)
    1. Nina Ignaszak (Niepubliczne Przedszkole Calineczka Kalisz) CHŁOPCY – wyniki
  10. Oskar Górski (Publiczne Przedszkole nr 1 w Kaliszu)
  11. Miłosz Andrzejewski (Niepubliczne Przedszkole Szczęśliwa 13 Kalisz)
  12. Szymon Sadkowski (Publiczne Przedszkole nr 1 w Kaliszu)
    1. Antoni Dunas (Niepubliczne Przedszkole Miś i Lala Szosa Turecka)
    2. Wojciech Kubicki (Publiczne Przedszkole we Wróblewie)
  13. Aleksander Przepiórka (Niepubliczne Przedszkole Miś i Lala Szosa Turecka)
  14. Stanisław Jędrzejak (Niepubliczne RADOSNE Przedszkole Kalisz
  15. Piotr Ciesielski (Niepubliczne Przedszkole KIDS Academy Kalisz)
  16. Ludwik Stencel (Publiczne Przedszkole Chatka Puchatka w Kaliszu)
    1. Adam Juszczak (Niepubliczne Przedszkole Butterfly Kalisz)

Zawody sędziowali:

  • Ewa Barwińska (sędzia rundowy)
  • Jakub Wojciechowski (sędzia rundowy)
  • Maciej Sroczyński (sędzia główny)

Podziękowanie dla Adama Wojcieszaka, Anny Jędraszek, Pawła Jędraszka za pomoc w organizacji zawodów. W komunikacje końcowym znalazły się również podziękowania dla dla rodziców Miłosza Andrzejewskiego za słodki poczęstunek. Inna ważna szachowa impreza odbyła się już 4 czerwca, a był to kolejny już XXIV Ogólnopolski Turniej Szachowy CALISIA. W zawodach udział wzięło 46 zawodników w dwóch grupach. W grupie B uzyskano 11 norm na wyższe kategorie szachowe. Turniej CALISIA był ostatnim sprawdzianem przed Mistrzostwami Wielkopolski w szachach. Organizatorem turnieju CALISIA był również klub szachowy KTS Kalisz. Zawody sędziowali: Maciej Sroczyński (sędzia główny) i Ewa Barwińska (sędzia rundowy). Turniej dofinansowany był ze środków budżetowych miasta Kalisza na 2023 rok.

Gr. A – wyniki

  1. Bartosz Podębski (KTS Kalisz)
  2. Dawid Gustowski (DRAGON Smolice)
  3. Szymon Piaskowski (KTS Kalisz)
  4. Antonina Skorupa (KTS Kalisz)
  5. Emilia Jeziorska (KTS Kalisz)
  6. Anna Jeziorska (KTS Kalisz)
    Gr. B – wyniki
  7. Grzesiak Janek (Ostrów Wlkp.)
  8. Habrych Dominik (Kurznie)
  9. Wojciech Antczak (KTS Kalisz)
  10. Zofia Petlińska (KTS Kalisz)
  11. Natalia Kocerka (KTS Kalisz
  12. Hanna Wojnicz (KTS Kalisz)

Dodam, że szachiści KTS Kalisz uzyskali awans do II Ligi Drużynowych Mistrzostw Polski Seniorów, dzięki wygranej w Wielkopolskiej Lidze Seniorów 2022/2023. KTS Kalisz uzyskał bilans 8 zwycięstw i 1 remisu. W ostatnim meczu przypieczętowali awans wygrywając wysoko 6-0 z UKS Szach Wolsztyn. Przez cały sezon grali z minimum 4 juniorami w składzie! To trzeci sezon z rzędu, w którym KTS Kalisz okazali się najlepsi w Wielkopolsce. Kolejny etap odbędzie się we wrześniu w Jastrzębiej Górze.

Dodam, że szkoła szachowa SzachMistrz prowadzi zajęcia na terenie Kalisza i okolic. Adepci gry królewskiej trenują i szkolą się w przedszkolach oraz szkołach podstawowych. W ramach Akademii SzachMistrza funkcjonują grupy początkujące, zaawansowane i mistrzowskie. Od początku swojej działalności szkoła odkryła wielu utalentowanych sympatyków walki na szachownicy. Zdobywali oni później medale mistrzostw Polski, Europy i świata. Szachiści zaawansowani trenują w klubie szachowym Kaliskiego Towarzystwa Szachowego w Kaliszu. Wielokrotnie młodzi szachiści KTS poprzez swoje sukcesy sprawiali, że stawał się on najlepszym klubem juniorskim w Wielkopolsce. Nasi juniorzy wygrywali nawet Wielkopolską Ligę Seniorów! No cóż oby tak dalej.

Więcej na temat nauki gry w szachy oraz kursach szachowych online prowadzonych przez Pana Macieja Sroczyńskiego można dowiedzieć się z literatury szachowej jego autorstwa (adres do sklepu internetowego na dole artykułu).


cdn
Dariusz Pych

PRZYPISY
Przedmowa do poematu „Szachy” Jan Kochanowski Państwowy Instytut Wydawniczy 1983
historia Pzszach
wikipedia.org
wikiwand.com
Miesięcznik „Szachy” 1898, 1947, 1950, 1955 rok
https://szachmistrz.pl/sklep/ Sklep internetowy Macieja Sroczyńskiego

  • Jan K. Nowakowski Opole 2000 – Ilość możliwych debiutów w partii szachowej: http://panopticum.opx.pl/szachy/szachy.html

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze