reklama-SWWS
baner_AK
pekao_firmowe_012023_1200x200_

Leśne Ludobójstwo

Kalisz w swojej długiej historii był świadkiem wielu różnorodnych wydarzeń. Niestety, ale ludobójstwo nie było tutaj wyjątkiem. Ponad 80 lat temu, znana dziś raczej z produkcji majonezu, kaliska dzielnica Winiary stała się miejscem kaźni setek Polaków.

Dziś kaliskie Winiary kojarzą się mieszkańcom (i pewnie nie tylko) z fabryką spożywczą, której największą sławę przyniósł znany w całej Polsce majonez, dzielący nazwę ze wspomnianą dzielnicą. Mniej osób jest jednak świadomych, że zarówno Winiary jak i położona na ich terenie fabryka były ponad 80 lat temu świadkami zbrodni ludobójstwa, której dopuścili się Niemcy. Mowa o egzekucjach w Lesie Winiarskim oraz związanej z nimi zbrodni w Lesie Skarszewskim.

Co znajdziesz w artykule?

Podłoże historyczne wydarzeń

Wydarzenia z września 1939 roku były tragedią milionów obywateli II Rzeczpospolitej. Szczególnie dramatyczny musiał być zaś dla mieszkańców najstarszego miasta w Polsce. 4 września 1939 roku do Kalisza ponownie wkroczyli Niemcy, którzy 25 lat wcześniej obrócili Calisię w ruinę, czyniąc miasto najbardziej zniszczonym w Europie w trakcie I Wojny Światowej. Na ich czele stał generał Johannes Blaskowitz. Tym razem jednak okupanci mieli postawić sobie za cel nie zabudowania, ale ludzi.

Johannes Blaskowitz (Bundesarchiv, Bild 146-2004-0164 / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 DE https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en, via Wikimedia Commons)

Jedną z emanacji niemieckiego okrucieństwa stała się tzw. Intelligenzaktion (akcja “Inteligencja”), czyli zaplanowane ludobójstwo polskich elit, przede wszystkim intelektualnych, na terenach wcielonych bezpośrednio do III Rzeszy (czyli m.in. Kraju Warty, w granicach którego znalazł się Kalisz oraz Ostrów Wielkopolski). Akcja stanowiła realizację idei wyrażonej najlepiej przez samego jej twórcę Adolfa Hitlera, zgodnie z którą “Tylko naród, którego warstwy kierownicze zostaną zniszczone, da się zepchnąć do roli niewolników”[1]. Jej odpowiednikiem na terenach Generalnego Gubernatorstwa (czyli terytorium niewcielonego bezpośrednio do III Rzeszy) była tzw. Akcja AB, najbardziej znana ze Zbrodni w Palmirach.

W wyniku Intelligenzaktion życie straciło około 50 tysięcy osób, przede wszystkim przedstawicieli inteligencji, księży, polityków, nauczycieli i tym podobnych. Nie ominęła ona Kalisza oraz regionu, czego wynikiem było ludobójstwo dokonane w Lesie Winiarskim.

Przebieg zbrodni

Niemcy dokonali pierwszego mordu na Winiarach już w październiku 1939 r., kiedy to zamordowany w wyniku rozstrzelania został Józef Broniszewski pochodzący z Sobiesęk. W grudniu zaś pozbawiony życia został Józef Niedźwiecki z Kalisza.[2]

Prawdziwą falę zbrodni rozpoczęły dopiero jednak aresztowania dokonane w Ostrowie Wielkopolskim w listopadzie 1939 roku. Zatrzymani zostali działacze społeczni, nauczyciele, rzemieślnicy, a przede wszystkim powstańcy wielkopolscy. Za “dowód” w sprawie posłużyła tzw. Złota Księga miasta Ostrowa wydana niedługo przed II Wojną Światową przez Towarzystwo Powstańców, zawierająca nazwiska uczestników Powstania Wielkopolskiego[3]. 

Aresztowani byli początkowo traktowani relatywnie dobrze. Drzwi do ich cel nie były zamykane w ciągu dnia oraz możliwe było dostarczanie im aprowizacji przez osoby z zewnątrz. Nie zapowiadało to więc tragedii, która miała się wydarzyć. 14 grudnia 1939 r. prawie wszyscy osadzeni zostali przewiezieni do sądu w Kaliszu. Jedyną osobą, która prawdopodobnie wyłącznie dzięki przeoczeniu nie została wywieziona był ks. Dziekan Ołobocki Jan Joachimowicz. Dzięki temu szczęśliwemu zrządzeniu mogliśmy dowiedzieć się od niego jak wyglądał ten dzień: “Pamiętam ten mroźny, ciemny poranek 14 grudnia 1939 roku. Godzinę wcześniej niż zwykle pobudka. Na korytarzach więzienia ruch. Nerwowo podsłuchuję pod drzwiami celi. Wtem pukanie w ścianę. To sąsiad mój, Szlagowski, umówionym znakiem woła mnie do okna. Wspinam się do kraty. ,<Wyjeżdżamy stąd’>. ,<Dokąd?’> – pytam. ,<Nie wiem’> – odpowiada. Za chwilę zawarkotały motory samochodów i pod osłoną nocy wywożą  kolegów wspólnej niedoli”.[4]

Po przewiezieniu ostrowian do kaliskiego sądu odbyła się rozprawa prowadzona przez funkcjonariuszy Gestapo. Wszystkim postawiono zarzut udziału w Powstaniu Wielkopolskim. Postępowanie było już zakończone po godzinie 13:00. Wszyscy (z jednym wyjątkiem) oskarżeni zostali uznani za winnych i skazani na karę śmierci. Jedyną osobą, którą oczyszczono z “zarzutów” był Jan Kończak – podoficer Wojska Polskiego (za sprawą jego relacji wiemy, jak wyglądał “proces”).

Osadzeni po wydaniu wyroku zostali przewiezieni do Lasu Winiarskiego. Na miejsce zostali przywiezieni również aresztowani z innych miejscowości – z Jarocina, Kępna, Ostrzeszowa oraz Pleszewa. Wszyscy zostali zamordowani strzałem w tył głowy. Ofiarami padło tego dnia minimum 70 osób w tym m.in.:

  • Władysław Anioł – restaurator,
  • kapitan Aleksander Dubiski – lekarz, działacz społeczny, powstaniec wielkopolski,
  • Władysław Hoffmann – poseł, powstaniec wielkopolski,
  • Józef Jondro – samorządowiec, wydawca, właściciel drukarni,
  • Jan Krak – burmistrz Odolanowa,
  • Józef Krokowski – aktor teatralny,
  • Roman Kubicki – dentysta, samorządowiec, powstaniec wielkopolski,
  • Jan Mieżyński – bankier, powstaniec wielkopolski,
  • Stanisław Musielak – były burmistrz Ostrowa Wielkopolskiego, literat,
  • Michał Pankowiak – malarz, powstaniec wielkopolski,
  • Wojciech Sikora – poseł, bakier.

Powyższe stanowiło wyłącznie preludium do spirali okrucieństwa, którą rozkręcił niemiecki okupant na Winiarach (które stanowiły ówcześnie wieś niebędącą częścią Kalisza). 23 grudnia 1939 roku do lasu winiarskiego zostało przywiezionych kilkudziesięciu kolejnych mieszkańców Kalisza, Cekowa, Kościelca i samych Winiar, którzy to zostali również rozstrzelani. Podobnie 10 lutego 1940 roku do lasu w Winiarach zostało przewiezionych około 80 skazańców z Kalisza, po czym dokonano ich egzekucji strzałem w tył głowy. Kolejnego dnia zamordowanych zostało dziesięciu rolników.

Egzekucje w lesie trwały do stycznia 1945 roku. Ofiarami padali nie tylko przedstawiciele elit, ale – tak jak już wyżej wskazano – m.in. rolnicy czy żołnierze formacji partyzanckich. Przykładem tego może być Andrzej Winiarski – żołnierz Armii Krajowej, którego egzekucja była wyjątkowo brutalna – nie miał tyle szczęścia, co większość pomordowanych, gdyż śmierć została zadana mu w wyniku ciągnięcia za galopującym koniem.[5]

Szacuje się, że do 1945 roku śmierć z rąk niemieckiego okupanta w Lesie Winiarskim poniosło nawet do 1100 osób. Po wojnie udało się odkopać zwłoki 327 osób.

Jak wiemy ze wspomnień Jana Pogorzelca – mieszkańca Opatówka i pracownika fabryki Winiary, “Droga do lasu prowadziła obok zakładu. Konwoje wyglądały zawsze tak samo. Na czele jechał samochód z esesmanami w czarnych płaszczach i kapeluszach. Potem jechał samochód z żołnierzami, którzy przygotowywali miejsce egzekucji. Kolejny samochód wiózł skazanych i na końcu samochód osobowy z żandarmami uzbrojonymi w broń automatyczną gotową do strzału. Po dokonanej egzekucji starannie zabezpieczano ślady zbrodni. Ofiary powiązane drutem kolczastym musiały przyglądać się, jak oprawcy kopią im grób. Nie ustalono ile osób stracono w winiarskim lesie podczas wojny. Egzekucje odbywały się przeważnie dwa razy w miesiącu, prawdopodobnie na ustne polecenie komendy żandarmerii, bez sądu.

Wszyscy widzieliśmy konwoje ze skazańcami, wiedział o nich także Alfred Nowacki. Droga do lasu prowadziła obok jego domu. Słyszał strzały i widział wracających oprawców. Wszyscy byliśmy bezsilni.”[6]

Pomnik upamiętniający na Winiarach (Kriis733, CC BY 3.0 https://creativecommons.org/licenses/by/3.0, via Wikimedia Commons)

Fabryka

W latach wojennych kaliskie Winiary były jednak świadkami nie tylko barbarzyństwa i okrucieństwa, ale także wielkiego bohaterstwa, które szczególnie emanowało od wspominanego już wyżej Alfreda Nowackiego.

Żeby oddać wielkość tej postaci należy wspomnieć o kilku faktach z jego życiorysu. Urodził się on w 1896 roku w Poznaniu w mieszanej, polsko-niemieckiej rodzinie. Wychowywał się w Łodzi. Nie ma pewności co do tego, jak kształtowały się jego losy w latach dorosłości. Według jednej z wersji, jego rodzina przeprowadziła się do Niemiec na początku XX wieku, a według innej – miał on pozostać w Polsce do 1930 roku, po czym wyjechał do Berlina, gdzie zajął się handlem. Przed tym miał zaś odbyć kurs podchorążych i wejść w kontakt z polskim wywiadem wojskowym. W trakcie I Wojny Światowej miał jako obywatel niemiecki służyć w armii Rzeszy Niemieckiej.[7]

Wziął on ślub z córką niemieckiego fabrykanta – Hanną Weigelt już w Niemczech, przez co miał być rzekomo spowinowacony z Hermannem Göringiem. W Kaliszu pojawił się w 1940 roku jako Niemiec. Początkowo zajął się prowadzeniem hurtowni papierosów przy dzisiejszej ulicy Kanonickiej. W 1941 roku zakupił działkę we wsi Winiary, gdzie wzniósł fabrykę żywności Nährmittelfabrik Alfred Nowacki, która przetrwała do dzisiaj jako Fabryka Winiary.[8]

Nowacki, będąc nominalnie Niemcem, obywatelem niemieckim, fabrykantem, osobą skoligaconą z niemieckimi elitami, postanowił jednak opowiedzieć się po stronie polskiej. Wszedł we współpracę ze Związkiem Walki Zbrojnej, a później Armią Krajową, gdzie posługiwał się pseudonimami “Piąty”, “Kapitan Nemo”, “Kwatermistrz”. W związku z tym fabryka na Winiarach stała się centralnym miejscem kaliskiej działalności partyzanckiej. Otrzymała ona kryptonim “Podlasie” i stanowiła zakonspirowaną placówkę AK. Służyła ona za miejsce spotkań żołnierzy AK, dawała schronienie poszukiwanym przez Gestapo oraz zdekonspirowanym członkom Armii Krajowej. Nowacki organizował fabrykę w sposób mający poprawiać byt Polaków pod niemiecką okupacją. Została w niej założona stołówka oraz gabinet dentystyczny. Zyski otrzymywane z działalności fabryki pozwalały naszemu bohaterowi na finansowanie działalności Armii Krajowej. Dodatkowo był zaangażowany w przewożenie mikrofilmów z informacjami z Berlina do Warszawy czy Łodzi.[9] Niestety ta historia nie miała dla niego dobrego zakończenia.

Nagrobek Alfreda Nowackiego na Cmentarzu Tynieckim (Kriis733, CC BY 3.0 https://creativecommons.org/licenses/by/3.0, via Wikimedia Commons)

Mroki Lasu Skarszewskiego

Alfred Nowacki nie był jedynym Niemcem pochodzenia polskiego, który – oficjalnie pozostając obywatelem III Rzeszy – jednocześnie angażował się we wspomaganie działania podziemia antyhitlerowskiego. Takich osób nie spotkała jednak za to nagroda.

W marcu 1944 roku w Kaliszu miały miejsce masowe aresztowania prowadzone przez Gestapo. Celem byli członkowie ruchu oporu, a przede wszystkim ci pochodzenia niemieckiego. Jednym z aresztowanych był właśnie Alfred Nowacki, lecz oprócz niego pochwyceni zostali m.in.: Elwira Fibiger (córka Arnolda – założyciela fabryki Calisia), Konrad Wünsche (oficer Wojska Polskiego, właściciel majątku w Opatówku), Emil Fulde (właściciel majątku w Żydowie) oraz Jerzy Dreszer (architekt). Po trwającym kilka miesięcy śledztwie zostały przygotowane akty oskarżenia, w których zatrzymanym zarzucono zdradę narodu niemieckiego oraz działalność konspiracyjną. Między 6 a 9 grudnia 1944 roku odbyły się rozprawy w ramach sesji wyjazdowej Trybunału Ludowego z Berlina, na których została orzeczona kara śmierci względem Henryka Fulde, Konrada Wünsche, Bruna Lompa, Elwiry Fibiger, Jerzego Dreszera, Bolesława Krawca, Tadeusza Pyzika, Barbary Pawlak oraz Alfreda Nowackiego.[10] Pozostali oskarżeni zostali skazani na kary pozbawienia wolności lub uniewinnieni.

Niemieckie prawo nakazywało odczekanie min. 100 dni od daty skazania do czasu wykonania kary śmierci. W wyniku zbliżania się jednak Armii Czerwonej do Kalisza zdecydowano o przyspieszeniu działań. Na dwa dni przed zajęciem Kalisza przez wojska radzieckie, 19 stycznia 1945 roku skazani zostali wywiezieni razem z innymi pojmanymi członkami konspiracji antyhitlerowskiej do lasu położonego niedaleko Skarszewa. Tam dokonano egzekucji 59 osób poprzez rozstrzelanie.

Do dziś udało się ustalić tożsamość wyłącznie 30 pomordowanych. Reszta została złożona po ekshumacji we wspólnym grobie na cmentarzu Tynieckim. Na tym samym cmentarzu, w osobnym grobie, spoczął Alfred Nowacki.

Grób zamordowanych w Skaryszewie na Cmentarzu Tynieckim (Kriis733, CC BY 3.0 https://creativecommons.org/licenses/by/3.0, via Wikimedia Commons)


Źródła:

[1] „Człowiek człowiekowi… Niszczenie polskiej inteligencji w latach 1939–1945. KL Mauthausen/Gusen”. Warszawa: Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, 2009.

[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Winiarach#cite_note-:02-3

[3] http://www.schondorf.pl/historia-liskowa-i-okolic/zbrodnie-hitlerowskie-ziemi-kaliskiej/

[4] Ibidem

[5] Zdzisław Małecki, Szymon Chudzki, Tragiczne losy żołnierzy AK z Przystajni k/Kalisza, „Zeszyty Naukowe. Inżynieria Lądowa i Wodna w Kształtowaniu Środowiska”, 8-9, 2013 [dostęp 2020-08-27].

[6] http://www.schondorf.pl/historia-liskowa-i-okolic/zbrodnie-hitlerowskie-ziemi-kaliskiej/

[7] https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Nowacki

[8] https://kalisz.naszemiasto.pl/alfred-nowacki-niemiecki-przedsiebiorca-bohater-polskiego/ar/c1-4961032

[9] Ibidem

[10] https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_lesie_skarszewskim

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Warto wiedzieć:

Nie ma jeszcze wpisów do wyświetlenia.

Najnowsze