Redakcja portalu Latarnik Kaliski życzy w tym świątecznym czasie radosnych i rodzinnych świąt! 👨‍👩‍👧‍👦 Spędźcie je bezpiecznie w gronie najbliższych osób w spokoju i zdrowiu, a przede wszystkim pośród gwarnych rozmów oraz uśmiechów, by w kolejny rok wejść z optymizmem i nadzieją! 🎄 Zbierzcie siły, odpocznijcie i razem z nami podtrzymujcie światło Latarnika! Wszystkiego dobrego i góry prezentów - niekoniecznie tych materialnych! 🎅

Medialny protest „Media bez wyboru”

Portale internetowe, stacje radiowe czy telewizyjne protestują dziś w ramach akcji „Media bez wyboru”. Inicjatywa jest konsekwencją projektu ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów w oparciu o składki z reklam w mediach. Według propozycji i planów - połowa wpływów ze składek za reklamy ma trafić do NFZ. Zwolennicy projektu nazywają przekazywane środki „składką” – prywatne media mówią o „haraczu”. Co sytuacja i sam projekt oznacza w rzeczywistości? Czy kaliskie redakcje również mogą zostać obciążone nowym podatkiem medialnym?

Pandemiczna sytuacja, co oczywiste, niesie ze sobą szereg konsekwencji – również, a może i przede wszystkim, tych finansowych. W związku z trudną sytuacją mieliśmy już podejmowany temat „podatku cukrowego”, a teraz najgorętszą kwestią jest projekt podatku dla mediów od reklam. Na odzew grupy, której danina miałaby dotyczyć nie trzeba było długo czekać, a wiele stacji radiowych czy telewizyjnych zmieniło kolorystykę szaty graficznej swoich stron na czarno-białą przy jednoczesnym komunikacie w postaci np. [Tu powinien być Twój ulubiony serwis internetowy. Dzisiaj wydajemy specjalną wersję serwisu w związku z akcją „Media bez wyboru”. (…)] Podobną sytuację mamy w eterze, gdzie słuchacze zamiast audycji dziennikarzy mogą liczyć na komunikaty związane z inicjatywą. Do akcji włączyła się również większość kaliskich i regionalnych redakcji. O co chodzi ze wspomnianym podatkiem?

Na wstępie wspomnijmy o wyjaśnieniach, jakie składa rzecznik polskiego rządu, który tłumaczy, że podobne zapisy były również podejmowane w innych krajach, mają dotyczyć również TVP i są na etapie wczesnych konsultacji. Według bardziej szczegółowych informacji opublikowanych przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów podatkiem mieliby być objęci usługodawcy (usług cyfrowych), którzy świadczą usługi reklamy internetowej [5% podstawy wymiaru składki]; dostawcy usług medialnych, nadawcy, podmioty prowadzące sieci kin oraz wydawcy [składka od przychodów z reklam przekraczających kwotę 1 mln zł w przypadku radia czy telewizji z wartością 7,5-15%, a w przypadku prasy 15 mln zł oraz 2-12%]. Argumentacją za takimi działaniami jest podjęcie solidarnych działań na rzecz wspólnego dobra w trudnym okresie przez podmioty medialne, które według rządu „mogą sobie na takie wydatki pozwolić”.

Do akcji włączyły się również lokalnie Fakty Kaliskie, Calisia, Kalisz24 INFO, Kalisz Nasze Miasto, Radio Centrum czy Radio Eska. Według „Listu otwartego do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych” publikowanego na stronach – wprowadzenie powyższego podatku osłabi, a nawet zlikwiduje część mediów działających w Polsce i znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści, pogłębi nierówne traktowanie podmiotów działających na polskim rynku medialnym czy ograniczy możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Dodatkowo w liście podkreślane jest, że „niedopuszczalną jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania”. Ponadto podmioty medialne przypominają, że nie są pozbawione udziału w innych podatkach, które rokrocznie wzrastają, a wiele z nich już i bez dodatkowych podatków wspiera np. domy dziecka czy akcje charytatywne – oczywiście dobrowolnie. Czemu zatem miałyby się solidaryzować w osobnej kategorii danin, jaką niewątpliwie byłaby ta powyższa dotycząca tylko jednej gałęzi branż? Warto wspomnieć również o mediach publicznych, które w myśl zapowiedzi również miałby być objęte obciążeniem, ale ten argument prawdopodobnie nie przekona żadnego protestującego medium z uwagi na fakt dodatkowego wsparcia, na jakie wspomniany podmiot może liczyć, gdy sytuacja będzie krytyczna. Co ciekawe, część przedstawicieli nawet mediów prywatnych odcina się niejako od protestu, choć nie potępia go zupełnie i akceptuje. Wytłumaczeniem takiego podejścia jest to, że protest to naturalna kolej rzeczy, gdy jakaś kwestia danemu środowisku się nie podoba, ale nie oznacza to, że wszyscy muszą do niego dołączyć. Według opinii media nie włączają się w protesty innych grup zawodowych czy nawet nie udzielają wzajemnego poparcia między sobą, stając w obronie innych redakcji, gdy ich dziennikarze są np. obrażani czy bici. W myśl zdania części dziennikarskich środowisk – większym zagrożeniem dla polskich mediów jest temat np. ACTA 2. Ta niejednorodność stanowisk pokazuje, że nawet pośród prywatnych wydawców są spore podziały. Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że wpływy ze składki od reklam w 2022 roku mogą wynieść nawet 800 mln zł, a w zamyśle miała ona uderzyć w światowych gigantów pokroju Google czy Facebook, ale wydawcy informują, że to krajowe firmy zapłacą najwięcej.

Przy tak dużych wątpliwościach, zastrzeżeniach i obawach, które dotyczą „podatku medialnego” prawdopodobnie nie wejdzie on w życie, niemniej popieramy stanowiska redakcji w całej Polsce – w tym również naszym regionie oraz rozumiemy zasadność samego protestu. Tego typu działania mogą wpłynąć na pogorszenie możliwości rzetelnego i niezależnego informowania Polaków przez prywatnych wydawców, a ostatecznie to czytelnicy, widzowie czy słuchacze ucierpią na zmianach najbardziej. Poniżej prezentujemy pełną treść omawianego listu:



List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego „składką”, wprowadzaną pod pretekstem Covid-19.

Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.

Wprowadzenie go będzie oznaczać:

  1. osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,
  2. ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,
  3. pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,
  4. faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako „globalni cyfrowi giganci” zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 – 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.

Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.

Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.

Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19.

Sygnatariusze listu

Agencja Wydawnicza AGARD Ryszard Pajura

Agora S.A.

AMS S.A.

Bonnier Business Polska

Burda Media Polska

CANAL+

Dziennik Trybuna

Dziennik Wschodni

Edipresse Polska

Eleven Sports Network sp. z o.o.

Gazeta Radomszczańska

Gazeta Żoliborza

Green Content sp. z o.o.

Gremi Media S.A.

Grupa Eurozet

Grupa Interia.pl sp. z. o.o.

Grupa Radiowa Agory sp. z o.o.

Grupa RMF

Grupa Wirtualna Polska

Grupa ZPR

Helios S.A.

Infor Biznes

Kino Polska TV S.A.

Lemon Records sp. z o.o.

Marshal Academy

Music TV sp. z o.o.

Muzo.fm sp. z o.o.

naTemat.pl

OKO.press

Polityka

Polska Press Grupa

Ringier Axel Springer Polska

STAVKA sp. z o.o.

Superstacja sp. z o.o.


Źródła: 

https://www.gov.pl/attachment/dfb7a230-d6d3-43a2-8db3-a528c023a8c9

Podobał Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna!
Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Share on facebook
Share on twitter
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi aktualnościami!

WESPRZYJ NAS!

Każda latarnia potrzebuje mocy, aby oświetlać to, co ukryte. Dołącz do Klubu Mocodawców Latarnika Kaliskiego i wspieraj naszą działalność!

Kliknij w odpowiednią “cegiełkę” i sprawdź, jakie benefity dla Ciebie przygotowaliśmy!

Latarnik24

PODCASTY & VIDEO

REKLAMA

#Twitter