Bryłka
Stokado
baner_FBAnt
Baner AWS

MKS przełamał obronę Górnika

Po trudnym początku kaliscy szczypiorniści przerwali defensywę Górnika Zabrze w drugiej części pierwszej połowy. Od tego momentu stopniowo zbliżali się do rywali, w drugiej części przejmując kontrolę nad spotkaniem. W końcówce zachowali również więcej spokoju ostatecznie rewanżując się Górnikowi za porażkę w 1. serii. MVP został zdobywca 6 bramek i ważny punkt kaliskiej obrony Miłosz Bekisz.

Na pierwszy mecz rundy rewanżowej szczypiorniści obu zespołów czekali prawie dwa miesiące. W pierwszych minutach niedzielnego spotkania mogło się wydawać, że w lepszej formie z przerwy wrócili zabrzanie, ale wraz z biegiem czasu sytuacja odwróciła się niemal o 180 stopni.

Pierwszą bramkę zdobył rozgrywający Górnika, Łukasz Gogola, a w kolejnych akcjach zawodnicy MKS-u byli nieskuteczni w ataku. Kilka błędów i strat doprowadziło do łatwych bramek zabrzan, które dały im prowadzenie. Pierwsze trafienie dla MKS-u zaliczył Kacper Adamski, ale później znowu punktował Górnik prowadząc 1-6 w 12 minucie. Dopiero czas dla trenera Pawła Nocha uporządkował grę naszego zespołu pozwalając na zmniejszenie dystansu między zespołami i zejść na przerwę ze stratą trzech bramek.

Bardzo dobrze weszliśmy za to w drugą część meczu. Pierwsze dwie bramki zdobyte przez Konrada Pilitowskiego i Miłosza Bekisza natchnęły cały zespół do odrabiania strat. Górnik początkowo nie dawał łatwo za wygraną, ale w 39 minucie tablica wyników już pokazywała remis. O przerwę poprosił trener Marcin Lijewski i krótko po niej dwa trafienia zaliczył Krzysztof Łyżwa. Nie pozwoliliśmy jednak Górnikowi wrócić na wyższe prowadzenie. Kluczowy dla wyniku meczu okazał się fragment między 47 a 52 minutą. Świetnie pracowała nasza obrona, a rzuty gości odbijał Mikołaj Krekora. Dobra seria w defensywie napędzała ataki i podbudowywała zespół mentalnie, co doprowadziło do serii pięciu trafień bez odpowiedzi gości. W ostatnich minutach zachowaliśmy więcej zimnej krwi upewniając się, że trzy punkty zostaną w Kaliszu.

Zwycięstwo z Górnikiem pozwoliło awansować MKS-owi na 6 miejsce w tabeli PGNiG Superligi. Górnik utrzymał 4 miejsce, ale ma już tylko jeden punkt przewagi nad Piotrkowianinem i trzy nad kaliskim zespołem. Następne emocje z piłką ręczną na najwyższym poziomie już za dwa dni, kiedy we wtorek o 17:00 podejmiemy w domowym meczu 1/8 PGNiG Pucharu Polski Sandra SPA Pogoń Szczecin. Wstęp na mecz będzie wolny, ale ilość miejsc ograniczona. Dodatkowym, równie miłym akcentem handballowej niedzieli był fakt, że w Poznaniu kolejne zwycięstwo odniosły szczypiornistki MKS AZS SWWS pokonując 39:24 Pyrki Poznań.

Energa MKS Kalisz – Górnik Zabrze 25:22 (11:13)

MVP: Miłosz Bekisz (Energa MKS Kalisz)

Energa MKS Kalisz: Mikołaj Krekora, Łukasz Zakreta – Miłosz Bekisz 6, Kacper Adamski 4, Michał Drej 4, Bartłomiej Tomczak 3, Konrad Pilitowski 3, Piotr Krępa 2, Maciej Pilitowski 1, Marek Szpera 1, Robert Kamyszek 1, Mateusz Kus.

Górnik Zabrze: Jakub Skrzyniarz, Paweł Kazimier – Łukasz Gogola 5, Damian Przytuła 4, Dawid Molski 2, Krysztof Łyżwa 2, Paweł Dudkowski 2, Igor Bykowski 1, Ljubomir Ivanytsia 1, Michał Adamuszek 1, Paweł Krawczyk 1, Piotr Rutkowski 1, Sebastian Kaczor 1, Szymon Mucha 1.

Źródło: Energa MKS Kalisz

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze