baner_FBAnt
Baner AWS
wszystkie_wiadomosci

Mosiński: „Trzeba postawić tamę przeciw seksualizacji dzieci”

Rozpoczęło się zbieranie podpisów pod projektem „Chrońmy dzieci, wspierajmy rodziców”. Do pomysłu odniósł się m.in. poseł PiS – Jan Mosiński, który poprał inicjatywę i podkreślił, że jest ona działaniem obywatelskim rodziców, a nie którejkolwiek partii. Według autorów, inicjatywa ma przede wszystkim na celu zwiększenie uprawnień rodziców do kontroli nad treściami, które pojawiają się w szkołach, gdzie uczą się ich dzieci. Zmiany mają dotyczyć wyłącznie prawa oświatowego i miałyby wejść w życie 1 września 2023 roku.

W całej Polsce rozpoczęto zbieranie podpisów pod projektem, który ma na celu nowelizację ustawy o prawie oświatowym. We wspomnianym projekcie przewiduje się zakazanie możliwości działania różnych organizacji, których celem statutowym jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie oraz wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej oraz innowacyjnej szkoły lub placówki i które chcą na terenie szkół i przedszkoli „promować tematy związane z seksualizacją dzieci”. Autorzy pomysłu twierdzą, że edukacji seksualnej powinni nauczać wyłącznie wykwalifikowani nauczyciele, a nie dodatkowe, zewnętrzne podmioty.

Od dłuższego czasu obserwujemy jak napływają do Polski z terenów Europy Zachodniej różnego rodzaju lewackie ideologie. Są one związane z szeroko rozumianą seksualizacją dzieci, tematem gender itp. – mówił dziś poseł Jan Mosiński. – Trzeba postawić stanowczą tamę dla tego typu działań, choć – jak obserwujemy od kilku dni – dość duże grono polityków, zwłaszcza Lewicy, raczej trywializuje ten problem.

Mosiński dodał również, że jest przeciwny temu, co politycy Lewicy uważają za „normalne” i niegroźne, że np. „chłopczyk pomaluje sobie paznokcie lub założy sukienkę w przedszkolu”. – Skoro niektórzy politycy tak twierdzą, to może zaproponowałbym, choćby posłowi Gduli, żeby przebrał się w sukienkę, założył szpilki, zrobił sobie ładny makijaż, kolorowe włosy i chodził w sukieneczce przez najbliższe kilka posiedzeń Sejmu – mówił poseł PiS.

Podkreślił on również, że w jego opinii wszystko to odbywa się poza wiedzą i – jak domniemywał – zgodą rodziców. Na te problemy i potrzeby ma odpowiadać właśnie proponowany projekt zmian. – Cieszy mnie inicjatywa podjęta przez grupę rodziców, na której czele stoi Karolina Paleń – dyrektor dwóch domów dla dzieci i młodzieży ze Stalowej Woli, pilotująca pracę tegoż komitetu. Komitet przygotował projekt, zmieniający ustawę o „Prawie oświatowym”, a więc jest to inicjatywa społeczna, a nie polityczna lub partyjna, jak sugerują niektórzy oponenci – tłumaczył Mosiński.

Przeciwnicy projektu tłumaczą z kolei, że nie może być mowy o inicjatywie obywatelskiej, jeśli na czele komitetu wspomnianej inicjatywy stoi przedstawicielka PiS – wspomniana Karolina Paleń, która w wyborach w 2018 roku startowała z listy właśnie Prawa i Sprawiedliwości. Ponadto wśród głosów krytycznych pojawia się również argument, że edukacja seksualna w szkołach i przedszkolach zostanie przez te zmiany zmarginalizowana.

Autorzy projektu uważają jednak, że najważniejszym elementem jest przede wszystkim zakaz działalności w obrębie szkół i przedszkoli stowarzyszeń oraz organizacji, które promują zagadnienia związane ze wspominaną „seksualizacją”. Ich zdaniem, wczesne stykanie się dziecka z materiałami oraz zachowaniami o charakterze seksualnym i przemocowym, może spowodować, że dzieci te będą miały trudności w rozwoju seksualnym oraz w budowaniu bliskich relacji przez całe życie. – Głównym założeniem projektu jest, aby wzmocnić rolę rodziców i uwzględniać ich zdanie w zakresie uczestnictwa dziecka w zajęciach prowadzonych przez dane organizacje, działające na terenie szkoły.

Według inicjatywy, dyrektor nie będzie mógł wydawać dalszych zgód na wejście do szkoły danej organizacji bez zgody opiekunów i rady rodziców. W projekcie przewidziano wyjątki, ale dopuszczenie organizacji do działania w obrębie szkoły, miałoby się odbywać po rozpatrzeniu wniosku przez dyrekcję po zasięgnięciu opinii od rady szkoły oraz rady rodziców, informując przy tym również organ prowadzący placówkę. Brak zgody ze strony rady rodziców wiązałby się z negatywnym rozpatrzeniem wniosku o taką działalność. Wspomniana opinia nie byłaby wymagana, jeśli zajęcia zostałyby organizowane np. w ramach zadań zleconych z zakresu administracji rządowej czy realizowanych przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Ustawa miałaby wejść w życie z początkiem nowego roku szkolnego.

Przyszło nam żyć w niesamowitych czasach. Musimy podejmować inicjatywy legislacyjne, ustawodawcze, które idą w kierunku chronienia i bronienia czegoś, co do tej pory było oczywiste – mówił z kolei Piotr Kaleta. – Wydawałoby się, że są to rzeczy, które nie mają barw politycznych, ponieważ nie ma nic bardziej oczywistego, niż to, że zadaniem polskich parlamentarzystów jest, żeby zapewnić każdemu Polakowi bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne naszej ojczyzny. To jest coś oczywistego, a przynajmniej tak ja pojmuję wykonywanie mojej misji, mojego mandatu posła najjaśniejszej Rzeczpospolitej.

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości wspomnieli, że zostały dziś przesłane listy do parlamentarzystów z okręgu kalisko-leszczyńskiego, zawierające formularz, przeznaczony do zbierania podpisów pod projektem. Podkreślali oni, że będą także zbierane podpisy od mieszkańców w kaliskim biurze PiS.

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze