baner_FBAnt
Stokado
Baner AWS
baner_apka_2

Nie żyje ks. Jacek Paczkowski – proboszcz parafii w Tłokini Kościelnej

Ksiądz Jacek Paczkowski, proboszcz parafii w Tłokini Kościelnej k. Kalisza, nie żyje. Jego ciało znaleziono w poniedziałek na terenie plebanii. Strażacy zostali poproszeni o otwarcie plebanii, gdyż duchowny od pewnego czasu nie odpowiadał na próby kontaktu. Po otwarciu drzwi odkryto ciało 56-letniego mężczyzny.

W poniedziałek po 17:00 strażacy ochotnicy z Tłokini Wielkiej zostali zadysponowani do otwarcia plebanii. Wewnątrz miał znajdować się ksiądz, który od dłuższego czasu nie otwierał i nie było z nim żadnego kontaktu. Po otwarciu drzwi strażacy ujawnili ciało 56-letniego proboszcza miejscowej parafii.

Jacek Paczkowski święcenia kapłańskie przyjął w parafii św. Antoniego w Ostrowie Wielkopolskim.

Proboszcz parafii w Tłokini Kościelnej w 2017 roku podzielił się swoim świadectwem po 25 latach życia w kapłaństwie:

Drogi odkrywania powołania są bardzo różne. Będąc w technikum, wcale nie chciałem być księdzem. Miałem swoje plany: studia (politechnika, bądź muzyczne), dobra praca. Tak zwyczajnie. W ostatniej klasie szkoły średniej coraz częściej rozważałem pójście do seminarium. I tak też się stało. Po święceniach Ks. Biskup mianował mnie wikariuszem w katedrze, co było dla mnie wyróżnieniem, ale i wyzwaniem. Ten czas wspominam bardzo dobrze, choć zdarzały się potknięcia, wynikające z braku doświadczenia. Po roku otrzymałem propozycję pójścia na studia muzyczne i choć wtedy bardziej pragnąłem zgłębiać nauki biblijne, to Ks. Biskup obudził pasję do muzyki, która była zawsze obecna w moim życiu. Po roku przygotowania rozpocząłem studia muzykologiczne na ATK w Warszawie. Tam spotkałem mojego niezapomnianego mistrza prof. Jerzego Pikulika, który był kapłanem archidiecezji poznańskiej, a ja pierwszym studentem – kapłanem pochodzącym z tejże archidiecezji. W ten sposób cofnąłem się o osiem lat i znowu pięć lat nauki. W Warszawie poznałem wspaniałych wykładowców i oczywiście moich kolegów i koleżanki z roku. Posługę kapłańską realizowałem pomagając w warszawskich parafiach, głosząc rekolekcje, a w wakacje, pracując w diecezjach monachijskiej i augsburskiej. Ten czas pozwolił mi szerzej spojrzeć na życie Kościoła nie tylko w stolicy, ale również na Zachodzie. W ostatnich latach studiów szczególnie bliska stała się dla mnie parafia pw. NMP Królowej Świata na warszawskiej Ochocie. Tam poznałem wspaniałych księży: ks. Tadeusza, który stał się serdecznym przyjacielem, jak i proboszcza, księdza prałata Józefa Gromka, który był ojcem, przyjacielem, mentorem. Po doktoracie, obronionym na UKSW i sześciu latach spędzonych w Warszawie, powróciłem do macierzy. Tutaj rozpocząłem pracę w Kurii i wykłady w Wyższym Seminarium Duchownym, na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym i Studium Organistowskim. W 2003 roku zostałem adiunktem UAM w Poznaniu. W 2004 roku Ks. Biskup skierował mnie do parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Tłokini koło Kalisza jako proboszcza. Początkowo decyzja ta była dla mnie trudna do przyjęcia. Obawy, czy podołam angażując się w pracę naukową i administrowanie parafii. Okazało się, że wyrozumiałość, pomoc i zaangażowanie parafian, były i są ogromne, a praca z ludźmi i posługa kapłańska są odskocznią od uczelni i odwrotnie.  I tak jestem księdzem już 25 lat w tym 13 lat proboszczem. Patrząc z perspektywy tych lat, mam pewność, że dobrze wybrałem. Jestem szczęśliwy, że zrealizowałem moje powołanie do kapłaństwa i pasję do muzyki. Dziękuję Panu Bogu, że poprowadził mnie swoimi drogami, których nigdy nie żałowałem.

fot.: dwutygodnik diecezji kaliskiej „Opiekun”

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze