Baner AWS
Stokado
baner_FBAnt
baner_GM

Piękny powrót KKS-u. Rezerwy Zagłębia odesłane z kwitkiem

Po spektakularnym zwycięstwie KKS-u Kalisz nad Radunią Stężyca w ubiegłą niedzielę (1-4), kaliszanie mierzyli się ze znajdującymi się w środku ligowej stawki rezerwami Zagłębia Lubin. Mimo spektakularnej bramki Zagłębia z połowy boiska, KKS w dobrym stylu powrócił do gry, ogrywając gości 3-1. Poniżej relacja Macieja Antczaka.

W 4. minucie meczu dość lekkie uderzenie Kusztala wyłapał Maciej Krakowiak. 3 minuty później Mateusz Żebrowski próbował swojego szczęścia strzałem z przewrotki – nie złożył się jednak idealnie do uderzenia i piłka poleciała znacznie za wysoko. W 10. minucie trochę nieodpowiedzialne przetrzymywanie piłki przez Bartosza Kielibę we własnym polu karnym, na wysokości bramkarskiej piątki, mogli wykorzystać lubinianie, lecz w ostatniej chwili piłkę sprzed nogi napastnika Zagłębia ściągnął Białczyk. W 13. minucie zakotłowało się w polu karnym Zagłębia, kiedy to Nestor Gordillo wcinką przerzucił piłkę nad obrońcami Zagłębia do Huberta Sobola, ten odegrał piętą do Kalenika, lecz Kalenik został powstrzymany tuż przy linii bramkowej przez obrońców Zagłębia, a KKS zyskał jedynie rzut rożny. Kolejną prostopadłą piłkę do Sobola, Gordillo zagrał już dwie minuty później. Sobol na skraju pola karnego, nie mając łatwej pozycji, oddał strzał, lecz przerzucił piłkę nad poprzeczką.

Następne minuty przebiegały pod dyktando posiadających piłkę gości, którzy próbowali rozmontowywać linię obrony KKS-u dziesiątkami podań. Uderzali jednak głową w mur. KKS z kolei nie bał się kontrować i od około 30. minuty przejął inicjatywę, trzykrotnie w ciągu paru minut nieomal nie zdobywając bramki. Najpierw szczęścia próbował Gordillo, następnie (będący na spalonym) Żebrowski, a potem po strzale z dystansu Wysokińskiego piłka lecącą w światło bramki została w ostatniej chwili wybita przez obrońcę rezerw Zagłębia.

W 35. minucie stała się sytuacja szokująca. Cyprian Popielec, który wszedł 6 minut wcześniej za kontuzjowanego Kusztala, zdobył bramkę… z połowy boiska. Przelobował Macieja Krakowiaka, który stał zbyt wysoko i nie zdążył wrócić do linii bramkowej. 0-1 dla gości.

Nietypowy gol nie zdemobilizował jednak kaliszan. Hubert Sobol po dobrym dośrodkowaniu Maroszka uderzył silnie głową pod poprzeczkę, lecz Matys był na posterunku. Chwilę później piłkę niemal z linii bramkowej po strzale Dębińskiego wybił obrońca Zagłębia, a po kolejnym rzucie rożnym, tym razem skuteczną przewrotkę, wykonał Mateusz Żebrowski. Kalisz szybko wyrównał, wracając do gry! W 43. minucie bombą z dystansu Matysa próbował pokonać Wysokiński, lecz piłka minimalnie minęła słupek. W doliczonym czasie gry, po faulu na Sobolu prawie że na linii pola karnego, rzut wolny wykonał Adam Dębiński. Piłka minęła mur, lecz Matys, dość niepewnie, ale jednak ją odbił, a żadnemu KaKaeSiakowi nie udało się jej dobić. Na tym pierwsza połowa się zakończyła.

Pierwsze piętnaście minut drugiej połowy były typowym meczem walki. Sobol pozazdrościł Mateuszowi Żebrowskiemu i około 55. minuty chciał wpakować piłkę do siatki nożycami. Ta jednak poszybowała daleko ponad poprzeczką. Maciej Krakowiak, odkupując swój błąd z I połowy dobrą grą w drugiej części meczu, odważnie wyszedł do dwóch dośrodkowań Zagłębia, wybijając piłkę sprzed głów napastników gości. W odpowiedzi na ten lekki marazm trener Paweł Ozga zdecydował się dokonać zmian. Bartłomiej Putno wszedł za Mateusza Żebrowskiego, a za Adama Dębińskiego na boisku zameldował się Wiktor Smoliński.

W 65. minucie po rzucie rożnym strzał oddał Bartosz Kieliba, lecz Matys odbił piłkę zmierzającą do siatki. Chwilę potem za Maroszka wszedł Arai. KKS był drużyną dominującą, której zdawało się bardziej zależeć na zwycięstwie. Przypieczętował to w 70. minucie Hiszpan Nestor Gordillo, któremu goście zostawili sporo miejsca w polu karnym, a ten zewnętrzną częścią stopy z okolic 10. metra wbił pewnie piłkę do siatki. Po siedmiu minutach wyśmienite uderzenie po dośrodkowaniu Smolińskiego, z pierwszej piłki, oddał Hubert Sobol. Zakończyło się to golem na 3-1 dla KKS-u. Wielki powrót kaliszan.

W 80. minucie silne, aczkolwiek lecące w środek bramki uderzenie Dudzińskiego pewnie wyłapał Krakowiak. Trener rezerw Zagłębia zdecydował się na rzucenie na murawę świeżych sił, dokonując potrójnej zmiany w 82. minucie. Chwilę potem podwójnej roszady dokonał Paweł Ozga – za Gordillo i Sobola weszli Wiktor Staszak i Filip Szewczyk. Lubinianie próbowali jeszcze kilkukrotnie ostrzeliwać bramkę Krakowiaka, lecz brakło im już szczęścia (bądź umiejętności). Mecz zakończył się wynikiem 3-1 dla gospodarzy.

Relacja za 90minut.pl:

25 listopada 2023, 16:00 – Kalisz (Stadion Miejski przy ul. Łódzkiej)
KKS 1925 Kalisz 3-1 Zagłębie II Lubin
Mateusz Żebrowski 40, Néstor Gordillo 70, Hubert Sobol 77 – Cyprian Popielec 35

KKS 1925: 1. Maciej Krakowiak – 23. Maciej Białczyk, 3. Mateusz Gawlik, 35. Bartosz Kieliba, 70. Adam Dębiński (60, 42. Wiktor Smoliński) – 22. Wojciech Maroszek (68, 21. Kentarō Arai), 24. Mateusz Wysokiński, 8. Oskar Kalenik, 10. Néstor Gordillo (84, 15. Wiktor Staszak), 77. Mateusz Żebrowski (61, 16. Bartłomiej Putno) – 9. Hubert Sobol (84, 19. Filip Szewczyk).

Zagłębie II: 1. Michał Matys – 2. Jakub Kolan, 3. Kamil Kruk, 4. Jarosław Jach, 5. Kamil Sochań – 7. Kacper Masiak (76, 18. Franciszek Antkiewicz), 6. Mateusz Kizyma, 8. Daniel Dudziński (82, 14. Mateusz Dziewiatowski), 10. Patryk Kusztal (29, 16. Cyprian Popielec), 11. Paweł Kruszelnicki (82, 17. Kasjan Frankowski) – 9. Rafał Adamski (82, 19. Wojciech Szafranek).

sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice).

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze