Bryłka
Stokado
baner_FBAnt
Baner AWS

Porażka MKS-u Kalisz z Gwardią na koniec roku

Mecze MKS-u z Gwardią Opole już w poprzednim sezonie dostarczały kibicom niesamowitych wrażeń. Nie inaczej było tym razem, kiedy oba zespoły zmierzyły się na zakończenie pierwszej rundy PGNiG Superligi. Lepsza tym razem okazała się Gwardia, ale emocji do ostatnich minut nie zabrakło.

W ubiegłym sezonie walczyliśmy z Gwardią o 5 miejsce w PGNiG Superlidze, czego kulminacją był rozegrany 5 czerwca mecz w Opolu. Do spotkania na zakończenie pierwszej rundy przystępowaliśmy z kolei jako 6 i 7 zespół w tabeli. Wynik spotkania skutecznie wykonanym rzutem karnym otworzył Michał Drej. W kolejnych akcjach trafiali Kawka i Mauer, na co po szybkim wznowieniu odpowiedział Mateusz Kus i właśnie tak wyglądały pierwsze minuty meczu. Dużo walki bramka za bramkę i sporo sił pozostawionych po obu stronach parkietu. W 16. minucie po bramce Miłosza Bekisza wyszliśmy na prowadzenie 9-8, co zmusiło trenera Rafała Kuptela do wzięcia czasu. Chwila przerwy i cenne uwagi podziałały na gości dobrze, bo od tego momentu do końca pierwszej połowy opolanie trafili do bramki 5 razy bez naszej odpowiedzi, co pozwoliło im schodzić na przerwę z przewagą 4 bramek.

Z kolei na nasz zespół motywująco podziałała przerwa pomiędzy połowami. Pierwszą bramkę w drugiej części rzucił jeszcze kapitan Gwardii Mateusz Jankowski, ale później przejęliśmy inicjatywę. Po bramkach Bartka Tomczaka, Marka Szpery i Kacpra Adamskiego zbliżyliśmy się do rywali, ale pogoń zastopowały kary. Najpierw na dwie minuty wykluczony został Adamski, a chwilę później Tomczak, co pozwoliło nieco otrząsnąć się Gwardii. Po kolejnym skutecznym karnym Dreja w 44. minucie zmniejszyliśmy stratę do jednego trafienia i od tego momentu wróciliśmy do gry bramka za bramkę. W ostatnich pięciu minutach mieliśmy kilka okazji, żeby doprowadzić do remisu, ale świetnie w bramce gości spisywał się Adam Malcher (MVP spotkania), aż w końcu Gwardia wykorzystała okazję, żeby wypracować minimalną przewagę. Do ostatniej chwili nie poddawaliśmy się w walce o zwycięstwo, ale nieudana akcja w 59. minucie przypieczętowała wygraną Gwardii.

Energa MKS Kalisz – KPR Gwardia Opole 23:26 (9:13)

Energa MKS Kalisz: Łukasz Zakreta, Mikołaj Krekora – Kacper Adamski 5, Marek Szpera 5, Michał Drej 4, Stanisław Makowiejew 4, Robert Kamyszek 2, Bartłomiej Tomczak 1, Mateusz Kus 1, Miłosz Bekisz 1, Kamil Pedryc, Piotr Krępa

KPR Gwardia Opole: Adam Malcher, Jakub Ałaj – Mateusz Jankowski 9, Patryk Mauer 6, Witkor Kawka 3, Jan Klimków 2, Maciej Zarzycki 2, Paweł Kowalski 2, Mateusz Morawski 1, Michał Milewski 1, Maciej Fabianowicz

Źródło: Energa MKS Kalisz

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze