baner_FBAnt
Stokado
Baner AWS
baner_apka_2

PYCH: Krótka historia Kaliskich Spotkań Teatralnych, cz. 1

Spis treści:
PROLOG
AKT PIERWSZY
AKT DRUGI
AKT TRZECI

PROLOG

„Piekiełko” w Hotelu Prosna, rok 1986. W tej enklawie luksusu, w mieście – jeszcze wojewódzkim – trwają gorączkowe przygotowania do wieczornej dyskoteki. Fryzjerki lakierują puszyste loki spóźnionych klientek, panie (lżejszych i cięższych obyczajów) kompletują cekinowe kreacje, znudzony taksówkarz czeka na podchmielonych klientów, a cinkciarze i inne typki spod ciemnej gwiazdy przeliczają przyszłe zyski. Jeszcze nie wiedzą, że ten wieczór potoczy się zupełnie inaczej, niż planują…

Kaliscy aktorzy pod wodzą reżysera Łukasza Czaja rozpoczynają energetyczne widowisko, pełne muzyki, tańca, humoru, zwrotów akcji i nostalgii. W powietrzu wisi jakaś tajemnica, bo to sztuka – kryminał. Od pierwszej zatem chwili do ostatniej minuty spektaklu widz jest trzymany w napięciu, wciąż będąc zaskakiwanym zwrotami akcji. Ten wieczór w „Prosieńce” jest naprawdę niezapomniany! I to nie tylko ze względu na scenariusz i reżyserię, ale przede wszystkim ze względu na wspaniałą grę aktorską. Nawet grupa muzyków w tle, odgrywających rolę dancingowej kapeli, może śmiało pretendować do miana prawdziwych artystów, bo to młodzi bardzo utalentowani muzycy. Rafał Gubański, Artur Pacak, Tomasz Ratajczak, Adam Wajdzik i Szymon Wieczorkiewicz to ekipa, która rozkręcała tego feralnego wieczoru hotelowych gości i nadała ton całemu spektaklowi. Oczywiście przy takiej muzyce nogi same rwą się do tańca, aktorki i aktorzy kaliskiego teatru potrafią tańczyć – oj potrafią, proszę mi wierzyć na słowo.

Nic więc dziwnego, że wszyscy występujący tego dnia aktorzy i muzycy po zakończeniu spektaklu tak długo oklaskiwani byli przez przybyłych gości. Pamiętam zachwyt, gromkie brawa i długie owacje na stojąco, a pod teatrem autokary oczekujące na przybyłych nimi do Kalisza teatromanów.

Myślę, że ta sztuka powinna mieć dalszy ciąg. Na przykład Panie sprzątające znajdują pod łóżkiem hotelowym sakiewkę pełną złotej biżuterii, co według miejscowych plotek zdarzyło się naprawdę.

AKT PIERWSZY

Z niecierpliwością oczekujemy na ogłoszenie kalendarza i repertuaru 63. Kaliskich Spotkań Teatralnych. Przypomnijmy sobie zatem na wstępie, jak i kiedy powstał ten festiwal, a jeszcze wcześniej zorientujmy się nieco w tematyce festiwalowej w Europie i w naszym kraju.

Nie cofając się do starożytnej Grecji, w Europie pierwsze festiwale powstawały w Anglii i Niemczech. Na ziemiach polskich pierwsze festiwale teatralne zorganizowano w Krakowie – były to przeglądy sztuk Stanisława Wyspiańskiego (1907) oraz Juliusza Słowackiego (1909). W dwudziestoleciu międzywojennym najszerzej zakrojonym przedsięwzięciem był konkurs inscenizacji dzieł Wyspiańskiego (1932). W pierwszych latach powojennych zorganizowano centralnie trzy festiwale: Festiwal Szekspirowski (1947), Festiwal Sztuk Rosyjskich i Radzieckich (1949), Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych (1951)  – dwa ostatnie miały w dużej mierze charakter propagandowy.

Impuls do rozwoju festiwali teatralnych w Polsce (choć wpłynął znacząco na całe życie społeczno-polityczne) przyniósł przełom roku 1956.

Z inicjatywy regionalnych środowisk teatralnych zaczęły powstawać festiwale, z których pierwszym był Festiwal Teatrów Polski Północnej w Toruniu (1959-1989). Do dziś zachowały swoją ciągłość przy częściowo zmienionej formule, Kaliskie Spotkania Teatralne (1961) oraz szczeciński Kontrapunkt (od 1965). Metrykalnie zatem KST stoją na drugim miejscu „narodowego teatralnego podium”. Jednak konkurencja wśród festiwali teatralnych w naszym kraju jest ogromna. Tylko w jednym sezonie 1988/1989 w Polsce organizowano 30 festiwali teatralnych, a obecnie liczba znaczących festiwali jest przynajmniej trzykrotnie wyższa.

Sztuka teatralna cały czas się rozwija. Powstają nowe formy przekazu i zmieniają się cele, a także rodzaje prezentowanych spektakli.

Festiwal może być sprofilowany pod kątem określonego typu teatru (dramatycznego, operowego, lalkowego), formy (teatr jednego aktora, klasyka, krąg aktorów), teatr uliczny, środowiskowy np. studencki, regionu lub szczególnych cech spektaklu (premiery). Festiwal może być konkursem albo przeglądem, w którym nagrody rozdają lokalne środowiska, jury lub publiczność.

Od chwili powstania KST były zaplanowane jako część większej imprezy promującej nie tylko sztukę teatralną, ale szerzej całą „Ziemię Kaliską” mieszczącą się w pojęciu „Wielkopolski Festiwal Kultury”.

AKT DRUGI

PIERWSZE KALISKIE SPOTKANIA TEATRALNE

1 maja 1961 roku gazeta „Ziemia Kaliska” na pierwszej stronie serdecznie witała w imieniu społeczeństwa Miasta Kalisza uczestników Wielkopolskiego Festiwalu Kultury i zapraszała na pierwsze Kaliskie Spotkania Teatralne, które reprezentowały teatry z Warszawy, Łodzi, Lublina, Koszalina, Częstochowy, Gniezna, Zielonej Góry, Poznania i oczywiście gospodarzy.

W dniu 2 maja 1961 roku w kaliskim Teatrze im. W. Bogusławskiego odbyła się uroczystość inauguracyjna Wielkopolskiego Festiwalu Kultury.

Pierwszą –  a zarazem najważniejszą imprezą festiwalu – stały się założone przez Tadeusza Kubalskiego Kaliskie Spotkania Teatralne, w których wzięło udział 10 zespołów. Podczas 19 spektakli w czasie trwania „Spotkań” widzowie zobaczyli 16 interesujących sztuk. Wśród wykonawców znajdował się szereg znanych aktorów teatralnych i filmowych, jak: Lucyna Winnicka, Danuta Szaflarska, Janina Traczykówna, Barbara Krafftówna, Aleksander Fogiel, Wiesław Gołas, Leon Niemczyk, Stanisław Mikulski i wielu innych.

Pierwsze Kaliskie Spotkania Teatralne zainaugurował „Hamlet” W. Szekspira – w reżyserii Tadeusza Byrskiego – w wykonaniu kaliskiego zespołu.

W drugim dniu „Spotkań” wystawiono również sztukę Szekspira – tym razem „Poskromienie złośnicy” w reżyserii Tadeusza Aleksandrowicza. Ze sztuką tą przyjechał do najstarszego miasta w Polsce Państwowy Teatr im. J. Słowackiego z Koszalina. Wśród wykonawców warto wspomnieć o  Danucie Szaflarskiej.

W czwartek, 4 maja, odegrano dwie sztuki w wykonaniu zespołu Państwowego Teatru Dramatycznego z Warszawy. O godz. 16-tej, Potockiego „Porady” w reżyserii Ewy Bonackiej – wśród wykonawców – Barbara Krafftówna i Wiesław Gołas, oraz o godz. 20 „Kartotekę” Różewicza w reżyserii Wandy Laskowskiej – z udziałem Janiny Traczykówny, Lucyny Winnickiej i Ludwika Paka.

Państwowy Teatr im. Adama Mickiewicza z Częstochowy przyjechał na „spotkania” ze sztuką pt. „Kelner Hauptmann z Kolonii” w reżyserii Edmunda Krona. W roli tytułowej wystąpił Janusz Kilarski. Teatr częstochowski wystąpił w piątek, 5 maja.

W sobotę, 6 maja, miłośnicy sztuk teatralnych zobaczyli dwa bardzo interesujące spektakle. W dniu tym wystąpił Państwowy Teatr Powszechny z Łodzi ze sztuką W. Halla pt. „Błękitny Patrol” – w reżyserii: Romana Sykały – o godzinie 16, a o godzinie 20 ze sztuką J. Anouilh’a „Skowronek” tegoż samego reżysera. W zespole aktorskim Teatru Powszechnego między innymi można było podziwiać Alicję Knast, Aleksandra Fogla i Leona Niemczyka.

Państwowy Teatr im. A. Fredry z Gniezna wystąpił ze sztuką Wołodina pt. „Pięć wieczorów” – o godz. 16 oraz sztuką Bena Jonsona pt. „Alchemik” o godzinie 20.

W poniedziałek, 8 maja, wystąpił Teatr Satyry z Poznania ze sztuką Plauta pt. „Kupiec” w reżyserii Mieczysława Daszewskiego. Wśród wykonawców podziwiano kunszt aktorski Krystyny Szafrańskiej, która w poprzednim sezonie występowała w teatrze kaliskim.

Z Zielonej Góry przyjechał na „spotkania” Państwowy Teatr Ziemi Lubuskiej. W wykonaniu tego teatru 9 maja wystawiono sztukę Zatrybówny i Kubickiej pt. „Ocalenie” w reżyserii Marka Okopińskiego – o godzinie 16, oraz o godz. 20 w reżyserii Marii Straszewskiej sztukę T. Rittnera pt. „Człowiek z budki suflera”. Z dwoma sztukami przyjechał do Kalisza Państwowy Teatr im. Juliusza Osterwy z Lublina. Wystąpi on w dniu 10 maja o godzinie 16 ze sztuką Darlo Fo w reżyserii Jana Biczyckiego – pt. „Archaniołowie nie grają w bilard”, oraz o godzinie 20 z „Sułkowskim” – St. Żeromskiego, w reżyserii Jerzego Rakowieckiego. W roli tytułowej wystąpił Stanisław Mikulski.

Jako ostatni wystąpił w Kaliskich Spotkaniach Teatralnych Państwowy Teatr Polski z Poznania ze sztukami J. Słowackiego – „Kordian” oraz G. B. Shawa „Święta Joanna”. W tej ostatniej sztuce zagrała popularna w Kaliszu Kaja Nogajówna.

Kaliskie Spotkania Teatralne okazały się imprezą niezwykle ciekawą. Należy zaznaczyć, że wystawiane przez poszczególne teatry sztuki były oceniane przez specjalną komisję, która wyróżniającym się zespołom przyznała nagrody.

AKT TRZECI

15 – go maja 1961 roku ukazał się w „ZK” komunikat Jury Kaliskich Spotkań Teatralnych w składzie Feliks Fornalczyk, Zygmunt Greń, Jerzy Jasieński, Zenobiusz Strzelecki, Stefan Traugutt, Andrzej Wirth, Jerzy Zagórski pod przewodnictwem Wojciecha Natansona, przy współudziale red. Bohdana Adamczaka w charakterze sekretarza – między innymi uchwalono, żeby zaproponować Ministrowi Kultury i Sztuki przyznanie Nagrody Ministra Kultury i Sztuki Teatrowi Kaliskiemu im. W. Bogusławskiego w Kaliszu za inicjatywę, organizację i udział w Pierwszych Kaliskich Spotkaniach Teatralnych.

I jeszcze jedno – zapowiedziano, że Kaliskie Spotkania Teatralne zostaną przekształcone w stałą coroczną imprezę, co miało przyczynić się do podniesienia rangi kulturalnej Kalisza.

Już tylko pobieżnie oceniając tę pierwszą ogólnopolską imprezę teatralną Kalisza, daje się zauważyć pierwszoligową polską czołówkę aktorską, która zagościła wtedy „na deskach” Bogusławskiego. Dopisały i rozświetliły kaliską scenę teatralną prawdziwe „gwiazdy”, prezentując ambitny repertuar i wysoki kunszt aktorski.

Czekam z niecierpliwością na zakup całego karnetu biletów na 63. Kaliskie Spotkania Teatralne, tak jak z niecierpliwością czekałem na pierwsze oglądane w teatrze sztuki dzięki szkolnym wycieczkom w pierwszych latach nauki w Szkole Podstawowej nr 3 w Kaliszu. Przedstawienie „Ania z Zielonego Wzgórza” szczególnie zapadło mi w pamięć, ale też „Szewcy” – scenografia zrobiona z ogromnym rozmachem i wtedy, gdy młody jeszcze tak jak ja Mirosław Baka (jest starszy ode mnie dokładnie o tydzień), grał w duecie w kaliskim teatrze jedną ze sztuk Marka Hłaski. Czekam z niecierpliwością, z jaką czekałem na obejrzenie pierwszej sztuki baletowej w Operze Poznańskiej, z niecierpliwością z jaką spieszyłem do Teatru im. C. K. Norwida w Jeleniej Górze w czasie pobytu „na przepustkach” od służy wojskowej, z niecierpliwością z jaką spieszyłem do Teatru Wielkiego w Warszawie na „Damę Kameliową” i wiele innych przedstawień, ale i do wielu pomniejszych stołecznych scen. Pamiętam widowisko wystawiane w Teatrze Studio Buffo „Polita”, którego bohaterką była Pola Negri i nigdy nie zapomnę owacji na stojąco w Teatrze Michajłowskim w Sankt Petersburgu po „Jeziorze Łabędzim” z muzyką Piotra Czajkowskiego.

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze