Remis w wielkopolskich derbach

Tylko jeden punkt wywalczyli piłkarze KKS Kalisz w spotkaniu z rezerwami Lecha Poznań. Kluczowym momentem spotkania była kartka dla Mateusza Gawlika na początku drugiej połowy przy wyniku 2-1 dla „Dumy Kalisza”. Gościom grającym w przewadze łatwiej było bowiem doprowadzić do wyrównania.

Spotkanie zaczęło się od miłego akcentu. Michał Borecki rozegrał dziś swój setny mecz w barwach KKS Kalisz. Upominek wręczył pomocnikowi prezes KKS Robert Trzęsała. Jak się później okazało setne spotkanie udało mu się uhonorować trafieniem do bramki. Jeśli chodzi o wydarzenia boiskowe to już w 4 minucie meczu sytuację bramkową miał Piotr Giel. Niespodziewanie jednak wynik otworzyła druga drużyna Lecha po akcji dwóch boiskowych weteranów – Tomasza Cywki i Artura Sobiecha. Na listę strzelców wpisał się ten drugi.

W 20 minucie udało się jednak gospodarzom wyrównać. Bramka padła nieco na raty bo najpierw próbował strzelać Piotr Giel, ale dopiero dobitka Filipa Kendzi spowodowała, że bramkarz Lecha – Bąkowski skapitulował. Już 3 minuty później KKS trafił po raz kolejny, a jubileuszowego gola strzelił Michał Borecki. Asystę zaliczył Mateusz Wysokiński. Do przerwy kaliszanie całkowicie dominowali na boisku. Swoich szans próbował m.in. Borecki i Gawlik, w poprzeczkę trafił Zawistowski. Wynik jednak już się nie zmienił.

Po zmianie stron w 49 minucie KKS miał olbrzymią szansę na podwyższenie prowadzenia. Na połowie przeciwnika piłkę zdołał odebrać Michał Borecki, ale 100% sytuacje nie trafiając do bramki z około 7 metrów zmarnował Piotr Giel. Napastnik kaliszan ogólnie miał w tym meczu spory problem ze skutecznością. Mimo niewykorzystanych szans wydawało się, że KKS ma ten mecz pod kontrolą. W 53 minucie drugi raz żółtą kartkę otrzymał Mateusz Gawlik za faul tuż przed polem karnym. I choć będący następstwem faulu rzut wolny został bardzo źle wykonany przez Maksyma Czekałę to Lech zyskał niespodziewanie możliwość dokończenia meczu w przewadze jednego zawodnika.

Od tamtego momentu KKS się cofnął, a drugiego gola szukał poznański Lech. Dobrym uderzeniem popisał się Maksymilian Pingot, drugą asystę zaliczył mógł Cywka, ale strzał Palacza z boku boiska z trudem wybronił Krakowiak. Od około 70 minuty nad Stadionem Miejskim zaczął padać intensywny deszcz, który miał także swój wpływ na boiskowe wydarzenia. Krakowiak omal nie wypuścił z rąk śliskiej piłki po strzale Filipa Wilaka z rzutu wolnego. Chwile później kaliski bramkarz znów musiał ratować sytuacje parując na rzut rożny piłkę po strzale Norberta Pacłowskiego. Rzut rożny na bramkę zamienił już jednak w 75 minucie 17-letni Bartosz Tomaszewski.

Po strzeleniu bramki przez Lecha mecz się nieco wyrównał, choć obie drużyny chciały w końcówce przechylić szale spotkania na swoją korzyść. Strzałem po koźle próbował zaskoczyć Krakowiaka w 81 minucie Filip Wilak. KKS próbował odpowiedzieć, ale Zawistowski w 85 minucie trafił wprost w bramkarza gości. Najlepszą sytuację do ponownego objęcia prowadzenia miał pojawiający się na boisku przed przerwą Nestor Gordillo. Jego strzał obronił jednak Bąkowski. Ogólnie bramkarze obu drużyn, mimo puszczenia po dwóch goli, spisali się w tym spotkaniu bardzo przyzwoicie.

Spotkanie zakończyło się remisem 2-2. Z przebiegu meczu wynik ten należy uznać za zasłużony. Straconych punktów jednak bez wątpienia szkoda, zwłaszcza że tabela II ligi jest stosunkowo ciasna i kolejna strata punktów może mieć wpływ na klasyfikację. Kaliszan czekają teraz dwa wyjazdy – do Puław i Warszawy. Na Stadion Miejski KKS powróci 2 października na spotkanie z Hutnikiem Kraków.

Szczegóły meczu (za 90minut.pl)

18 września 2022, 12:30 – Kalisz (Stadion Miejski przy ul. Łódzkiej)

KKS 1925 Kalisz 2-2 Lech II Poznań

Filip Kendzia 20, Michał Borecki 23 – Artur Sobiech 4, Bartosz Tomaszewski 75

KKS 1925: 1. Maciej Krakowiak – 6. Kasjan Lipkowski (46, 10. Néstor Gordillo), 26. Filip Kendzia, 3. Mateusz Gawlik, 42. Wiktor Smoliński, 77. Daniel Kamiński (84, 19. Piotr Zmorzyński) – 11. Michał Borecki (77, 16. Bartłomiej Putno), 23. Adrian Łuszkiewicz, 24. Mateusz Wysokiński (84, 71. Kamil Koczy), 37. Nikodem Zawistowski – 9. Piotr Giel (58, 17. Jakub Głaz).

Lech II: 12. Krzysztof Bąkowski – 18. Mateusz Żukowski, 4. Bartosz Tomaszewski, 2. Maksymilian Pingot (82, 9. Łukasz Spławski), 17. Krystian Palacz – 23. Jakub Antczak (72, 22. Norbert Pacławski), 6. Tomasz Cywka, 10. Antoni Kozubal (46, 20. Adrian Laskowski), 16. Maksym Czekała (58, 21. Patryk Gogół), 11. Filip Wilak (82, 7. Krystian Sanocki) – 19. Artur Sobiech.

żółte kartki: Gawlik – Czekała, Pingot, Palacz.

czerwona kartka: Mateusz Gawlik (53. minuta, KKS 1925, za drugą żółtą).

sędziował: Mateusz Jenda (Warszawa).

widzów: 1050.

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze