Sikora: Arbitraż to alternatywna forma rozpoznawania sporów

Mec. Paweł Sikora - adwokat, partner zarządzający w biurze warszawskim w kancelarii Kubas Kos Gałkowski oraz Przewodniczący Rady Arbitrażowej Sądu Arbitrażowego przy RIG w Kaliszu był gościem Intelektualnego Lunchu Biznesowego, organizowanego przez kaliską Regionalną Izbę Gospodarczą oraz Klaster Spożywczy Południowej Wielkopolski.

Adw. Paweł Sikora specjalizuje się w prawie spółek i prawie cywilnym procesowym. Zajmuje się kompleksowym doradztwem prawnym oraz opracowywaniem strategii procesowych. Koncentruje się na projektach IT oraz start-up, a także fuzjach, przejęciach oraz różnych formach restrukturyzacji i upadłości. Doradza inwestorom krajowym i zagranicznym, w tym także spółkom giełdowym w procesach negocjowania i zawierania umów najmu i dzierżawy gruntów, budynków i lokali oraz w dalszych stadiach procesu inwestycyjnego. Realizuje projekty na rzecz banków oraz deweloperów w zakresie zabezpieczania instrumentów finansowych na różnych etapach inwestycji.

Przewodniczący Rady Arbitrażowej Sądu Arbitrażowego przy Regionalnej Izbie Gospodarczej w Kaliszu. 

Wiktoria Pliszek: Czym jest arbitraż?

Paweł Sikora: Arbitraż to alternatywna forma rozpoznawania sporów. Z reguły jeśli toczymy z kimś spór to udajemy się do sądu powszechnego, gdzie, na sali rozpraw sędzia go rozstrzyga. Arbitraż, czyli tzw. sąd polubowny jest zaś formą alternatywną, niezależną oraz niepodlegającą wszystkim rygorom, którym podlegają sądy powszechne – tak w kontekście formalizmu, toku postępowania, jak i instancyjności. Sąd polubowny sam ustala swój tryb działania, jednak najważniejsze jest to, że rozstrzygnięcie ma taką samą moc, jak wyrok sądu powszechnego.

Z jakimi kosztami trzeba liczyć się w przypadku wybrania takiej opcji? Czy jest to tańsze rozwiązanie?

Czy jest to tańszą opcją? Odpowiem – i tak i nie. To oczywiście zależy od sądu. Te najbardziej znane, chociażby w Warszawie wiążą się czasami z większym wkładem finansowym aniżeli sądy powszechne, natomiast mając na względzie ostatnią podwyżkę opłat sądowych, ta granica przechyla się na korzyść sądów polubownych.

Ile czasu zyskujemy, decydując się na arbitraż?

Z pewnością kilka lat. Postępowanie przed sądem powszechnym jest, jak wiemy dwuinstancyjne (to znaczy od wyroku jednego sądu możemy wnieść odwołanie do sądu wyższej instancji), gdzie średni czas w sprawie gospodarczej w sądzie okręgowym, w jednej instancji wynosi 2-3 lata. Sam prowadzę sprawy, które toczą się już 8 lat, a przysłowiowego końca nie widać. W sądzie polubownym mamy jedną instancję, wyrok i zakończenie sprawy. Postępowanie może się przedłużyć, jeżeli zachodzi konieczność zasięgnięcia opinii biegłego, która wymaga więcej czasu. Mniej skomplikowane spory orzekać można w kilka miesięcy, a nawet tygodni. Oszczędność czasu jest niewątpliwie największym atutem. Kolejną rzeczą przemawiającą na korzyść arbitrażu jest możliwość wyboru arbitrów, specjalistów w danej dziedzinie.

Brzmi to świetnie, jednak – jak to w życiu bywa – wszystko ma swoje minusy. Jak jest w tym przypadku?

Po ostatnich reformach sądownictwa stałem się gorącym zwolennikiem arbitrażu i w zasadzie minusów nie stwierdzam. Oczywiście mając tu na względzie „zdrowy” tryb postępowania polubownego. Większe lub mniejsze problemy zdarzają się wszędzie, albowiem arbitraż jest tak dobry, jak sprawni są prowadzący postępowanie arbitrzy. Ale tym z kolei zależy na tym, aby strony były zadowolone z przebiegu postępowania – od tego zależeć może ich późniejsza nominacja w kolejnych sporach.

Jaka jest świadomość ludzi w zakresie arbitrażu?

W mojej ocenie ta świadomość wciąż jest zbyt niska, aczkolwiek wszystko zmierza w dobrym kierunku, głównie dzięki działaniom podejmowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości, które niejako promuje tę alternatywę, celem odciążenia sądów powszechnych. Natomiast mam wrażenie, że sądy polubowne w porównaniu z sądami powszechnymi wciąż cieszą się mniejszym zaufaniem.

Czy wszystkie sprawy można rozwiązać poprzez arbitraż?

Jest kilka wykluczeń. Generalnie pod rozstrzygnięcie sądu polubownego poddać możemy wszystkie spory o prawa majątkowe, za wyjątkiem spraw o alimenty oraz spory o prawa niemajątkowe, jeżeli mogą one być przedmiotem ugody sądowej – a więc do spraw wyłączonych spod jurysdykcji sądy polubownego będą należały np. sprawy o rozwód i separację. Natomiast do grona spraw, które możemy poddać pod rozstrzygnięcie sądu polubownego dołączyły ostatnio tzw. spory „uchwałowe”, czyli spory o uchylenie lub nieważność uchwał organów spółek kapitałowych.

Jak zrodził się sam pomysł na związanie się z sądami polubownymi?

Nasza kancelaria rozpoczynała działalność 20 lat jako butik postępowań sądowych i arbitrażowych. W związku z tym od zawsze była to dla nas, i nadal jest, pomimo rozwijania innych praktyk – istotna część działalności.

Podobał Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna!
Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Share on facebook
Share on twitter
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

WESPRZYJ NAS!

Każda latarnia potrzebuje mocy, aby oświetlać to, co ukryte. Dołącz do Klubu Mocodawców Latarnika Kaliskiego i wspieraj naszą działalność!

Kliknij w odpowiednią “cegiełkę” i sprawdź, jakie benefity dla Ciebie przygotowaliśmy!

Zobacz także

Księgozbiór prof. Drewnowskiego już w Kaliszu

14 sierpnia 2022

Kolejny niezwykły dar trafił do Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama...

czytaj więcej»

Duma Kalisza powalczy o punkty w Jastrzębiu-Zdroju

14 sierpnia 2022

Kotwica Kołobrzeg i KKS Kalisz – te dwie ekipy, jak...

czytaj więcej»

Powiat Kaliski poszukuje stomatologów

14 sierpnia 2022

W związku z wejściem w życie 12 września 2019 r....

czytaj więcej»

Grechuta i Tuwim w rytmie flamenco

14 sierpnia 2022

czytaj więcej»

Norweska Polonia Mistrzem Europy Drużyn Polonijnych!

14 sierpnia 2022

czytaj więcej»

Pierwsze dożynki w powiecie za nami!

14 sierpnia 2022

czytaj więcej»