Trzeci ligowy mecz MKS-u

Start sezonu 2022/23 w PGNiG Superligi był łaskawy dla kibiców piłki ręcznej w Kaliszu. Okazało się, że w pierwszych czterech seriach nowego sezonu Energa MKS aż trzykrotnie zagra we własnej hali. Dwa pierwsze mecze w Arenie Kalisz oglądało średnio ponad 2500 osób, co czyni kaliskich kibiców absolutnymi liderami ligi pod względem frekwencji. Zakończenie domowej serii przypadnie na 23 września, kiedy kaliszanie podejmą Chrobrego Głogów. Gorący doping publiczności niejednokrotnie potrafił nieść zespół do zwycięstw. Wszyscy mamy nadzieję, że tak samo będzie w piątkowy wieczór.

Chrobry to solidna drużyna aspirująca do górnej połowy tabeli. W ostatnich dwóch sezonach przeszli spore odmłodzenie. Pożegnano doświadczonych zawodników stanowiących o sile zespołu w ostatnich latach, ale zmiana pokoleniowa przeszła całkiem płynnie. Ubiegły sezon głogowianie zakończyli na 8. miejscu, młodzież okrzepła, wyklarowali się nowi liderzy, a Chrobry w kilku spotkaniach porywając publiczność dynamiczną grą. Do piątkowego meczu przystąpimy po porażce z Mistrzami Polski, Łomżą Industrią Kielce.

– Na pewno piątkowe spotkanie będzie dla nas ważne pod względem mentalnym. Nie ukrywamy, że w sobotę dotkliwie przegraliśmy z zespołem z Kielc. Zrobimy wszystko, żeby tę plamę zmazać i podejdziemy do tego pojedynku w pełni skoncentrowani. Gramy z zespołem będącym na podobnym poziomie do naszego, ale przede wszystkim gramy u siebie w domu. Mamy coś do udowodnienia i damy z siebie wszystko, żeby trzy punkty zostały w Kaliszu – zapowiada pojedynek lewoskrzydłowy Energa MKS-u Kalisz, Miłosz Bekisz.

W ubiegłym sezonie mierzyliśmy się z Chrobrym dwukrotnie. W Kaliszu nie bez emocji wygraliśmy 30:25, mecz w Głogowie zakończył się remisem 27:27, a w karnych minimalnie lepsi okazali się gospodarze. To zwiastuje duże emocje w piątkowy wieczór, z drugiej strony pokazuje też jak ważne jest wsparcie własnych ścian, a przede wszystkim publiczności. Atmosfera w pierwszych dwóch spotkaniach domowych w tym sezonie była niesamowita, a jej wpływ na grę i wyniki doceniają również zawodnicy.

Jest to dla nas ogromne wsparcie, kiedy Kalisz Arena jest zapełniona. Przed nami trzecie spotkanie z rzędu w domu i jak zawsze liczymy na naszych kibiców. Bardzo nas cieszy ich obecność i motywuje do jak najlepszej gry. Osobiście jestem bardzo pozytywnie zaskoczony taką frekwencją – podkreśla Kamil Adamczyk, prawy rozgrywający kaliskiego zespołu.

źródło: MKS Kalisz

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze