Stokado
baner_FBAnt
Baner AWS

Furman: Projekt jest egzotyczny, ale trzeba dać mu szansę, a Agrounii nie skreślać

5 lutego ogólnopolskie media obiegła informacja o dość egzotycznym politycznym mariażu pomiędzy Porozumieniem a Agrounią. Tą samą Agrounią, która jeszcze jakiś czas temu protestowała m.in. na trasie Kalisz-Ostrów, a w innych częściach kraju zasłynęła podobnymi akcjami i protestami. Lider lokalnych struktur Porozumienia nie kryje sprzeciwu wobec takich praktyk w polityce, ale jednocześnie stwierdza, że choć pomysł połączenia jest egzotyczny, to należy mu dać szansę.

Na politycznej mapie Polski pojawił się zupełnie nowy sojusz pomiędzy Porozumieniem, które nie tak dawno temu współtworzyło Zjednoczoną Prawicę, a Agrounią z Michałem Kołodziejczakiem na czele, która w politykę weszła dość kontrowersyjnymi oraz głośnymi medialnie akcjami i protestami. Michał Kołodziejczak kojarzony jest raczej z lewicową wrażliwością. Jak sam określił w wywiadzie dla Gazety Prawnej: „Ludzie boją się socjalizmu, bo go nie rozumieją”. W konwencji politycznej Agrounii brali udział m.in. Piotr Ikonowicz, Jan Śpiewak czy Maja Staśko. Z drugiej strony jeszcze parę lat wcześniej Kołodziejczak współtworzył partię Zgoda z byłym europosłem Kongresu Nowej Prawicy Stanisławem Żółtkiem, a także zbierał podpisy pod projektem Konfederacji STOP#447, którego celem był sprzeciw wobec roszczeń żydowskich. Kołodziejczak znany jest również z odważnych happeningów, takich jak rozrzucanie martwych świń na ulicach Warszawy w ramach protestu przeciwko polityce rządu.

Nie da się zatem jednoznacznie określić, czy Kołodziejczak jest przedstawicielem prawicy czy lewicy. Jednak w przypadku Porozumienia jest to bardziej jednoznaczne. Porozumienie deklaruje poparcie dla idei wolnego rynku oraz konserwatywny światopogląd. Dla części działaczy partii sojusz z Agrounią okazał się być nie do zaakceptowania. W wyniku tej decyzji z partii wystąpił m.in. poseł Michał Wypij, były rzecznik partii Jan Strzeżek czy radny Konina Jakub Eltman. Jak twierdzi Strzeżek, Porozumienie opuściła „niemal cała struktura młodzieżowa” tworząca młodzieżówkę o nazwie Młoda Prawica.

Pozostali przedstawiciele z prezes Magdaleną Sroką (obecną prezes partii, która zastąpiła na tym stanowisku byłego wicepremiera Gowina) na czele wolą jednak skupiać się na tym, co łączy oba twory, a w przyszłości być może planują szersze połączenie z partią Szymona Hołowni czy Władysława Kosiniaka-Kamysza. O właśnie takim, szerszym i centroprawicowym bloku myśli także lider lokalnych struktur Porozumienia – Szymon Furman, pytany o najnowsze zmiany w polityce centralnej:

Los porozumienia był od kilku miesięcy bardzo trudny, więc na pewno każda decyzja, która zmierza do jakiegokolwiek połączenia się środowisk opozycyjnych jest czymś dobrym. Patrzę na tę koalicję bardziej pod kątem politycznym niż światopoglądowym. Podejmowanie jakichkolwiek radykalnych decyzji lub skreślanie tego projektu na wstępie jest czymś złym. Obiecaliśmy sobie, że damy szansę prezes Sroce i Porozumieniu pod jej wodzą. Przeszliśmy już różne kryzysy, a mimo tego wszystkiego cały czas byliśmy oraz jesteśmy w Porozumieniu i nie zamierzamy z niego występować. Wszystko to, co się dzieje jest jednak dla mnie nowością, ale rozumiem powody takiej decyzji. (…) Agrounia prowadziła rozmowy z PSL-em, z którym my również je prowadziliśmy. Póki co nie dały one żadnego efektu, ale skoro zależy nam na stworzeniu centroprawicowego bloku, to takie połączenie Agrounii i Porozumienia jest wzmocnieniem w rozmowach z Szymonem Hołownią lub Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Pod tym względem jest to pozytywna decyzja.

Szymon Furman dodaje, że osobiście również uważa omawiane porozumienie za egzotyczne i nie pochwala dotychczasowych działań przedstawicieli Agrounii. Wierzy on jednak, że wspomniane działania były wyłącznie narzędziem, by zaistnieć z postulatami w mediach oraz wśród opinii publicznej. Nie chce się również angażować w „warszawskie rozgrywki” i woli skupić na – jak mówi – „pracy społecznej blisko ludzi, pracy u podstaw”. W podobnym tonie wypowiada się inny z przedstawicieli kaliskiego Porozumienia – Mateusz Niżniowski, który do sytuacji odniósł się we wpisie na swoim profilu w mediach społecznościowych:

Powiem szczerze, sam zastanawiam się jak będzie wyglądała nasza współpraca. Od lat mieszkam w Kaliszu, więc trochę zrobił się ze mnie mieszczuch, ale jednak wychowany na wsi i blisko są mi sprawy i problemy związane z mieszkańcami tych mniejszych miejscowości. Na pewno dam szansę temu projektowi i życzę powodzenia prezes Magdalenie Sroce i całemu Porozumienie oraz nowym kolegom i koleżankom z Agrounia.

Co ciekawe, komentujący dla nas opisywany sojusz Furman zaznacza, że obecnie czuje się częścią zarówno Porozumienia, jak i Młodej Prawicy. Tej samej Młodej Prawicy, której grupa sprzeciwiła się zmianom, a której ruch Furman ocenia jako pochopny. W tej grupie jest także przywoływany już Jan Strzeżek, do tej pory kilkukrotnie pojawiający się na spotkaniach organizowanych przez lokalne struktury Porozumienia.

Wśród kontrowersji związanych z samą Agrounią pojawiały się dotychczas w mediach również sugestie, jakoby działania ruchu miały służyć destabilizacji sytuacji w kraju i sprzyjać stronie Federacji Rosyjskiej. Szymon Furman uważa, że takie komentarze są niepoważne, a podobne opinie padały lub padają w przypadku wielu innych formacji czy polityków pokroju Donalda Tuska, Waldemara Pawlaka czy Andrzeja Leppera, do którego partii Agrounia jest czasem porównywana.

Takie zarzuty wobec Agrounii nieco mnie śmieszą, bo współpracę z Putinem zarzuca się różnym politykom – Tuskowi, Pawlakowi czy kiedyś Andrzejowi Lepperowi. Nie jest to coś, co traktuję poważnie. W kontekście samej AU – nie zgodzę się z pewnością z ich wcześniejszymi działaniami, jak protesty na ulicach czy palenie opon, bo to zupełnie nie moja bajka i jestem temu przeciwny – nie na tym polega polityka. – komentuje Sz. Furman

Ostatecznie w kaliskich strukturach Porozumienia nic się nie zmienia, a jej przedstawiciele chcą przyglądać się temu, jak nowe połączenie działa. Oceniają także, że skreślanie tego projektu przez część kolegów już na początku jest błędem. Sam Szymon Furman wstępnie nie wyklucza zaangażowania się we wspólną kampanię z Agrounią w przyszłości, a także współpracy z koleżankami i kolegami, z którymi współtworzył do tej pory jedno środowisko w ramach Porozumienia i Młodej Prawicy.

Fot.: arch.

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze