Protesty w WORD-ach! Czy kaliscy egzaminatorzy będą strajkować?

W Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego wznowiono protest egzaminatorów. Domagają się oni podwyżek płac oraz zmian w przepisach dotyczących egzaminowania. Protest to wynik nieudanych rozmów egzaminatorów z resortem infrastruktury. Dziś sprawdziliśmy, czy zdający egzamin na prawo jazdy kaliszanie mają się czego obawiać.

Egzaminatorzy protestowali już w lipcu tego roku. Strajk toczył się przez dwa tygodnie, aż do podjęcia rozmów z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury. Wówczas egzaminy były odwoływane w 40 ośrodkach w całym kraju. 

To nie koniec protestów

Na ten moment egzaminy na prawo jazdy zostały odwołane już w 20 miastach, a według prognoz sytuacja ta będzie się pogłębiać, jednak na ten moment ciężko do końca przewidzieć kształt oraz formę protestów. Kursanci przygotowujący się do egzaminu praktycznego mogą „odbić się od drzwi” chociażby w takich miastach, jak: Sieradz, Łódź, Gorzów Wielkopolski czy Bydgoszcz.

Egzaminatorzy domagają się wzrostu ich wynagrodzenia do ok. półtorej średniej krajowej – taka kwota byłaby waloryzacją kwot ustanowionych w 2007 r. Aktualnie egzaminator rozpoczynający swoją karierę zarabia często poniżej 3 tys.

Według portalu wynagrodzenia.pl miesięczne wynagrodzenie całkowite (mediana*) na tym stanowisku wynosi 7 070 PLN brutto. Co drugi egzaminator WORD otrzymuje pensję od 4 600 PLN do 8 220 PLN. 25% najgorzej wynagradzanych egzaminatorów WORD zarabia poniżej 4 600 PLN brutto. Na zarobki powyżej 8 220 PLN brutto może liczyć grupa 25% najlepiej opłacanych egzaminatorów WORD.

Czy kaliscy kursanci mają się czego obawiać?

Podczas pierwszej fali protestu egzaminatorzy z całej Polski wspólnie solidaryzowali się w kwestii walki o wyższe wynagrodzenie. Dziś zapytaliśmy dyrektora kaliskiego WORD-u o to, czy egzaminatorzy z naszego miasta i tym razem wezmą udział w strajkach.

Pracownicy kaliskiego WORD-u jak na ten moment wykonują swoje obowiązki w normalnym trybie. Sytuacja jest rozwojowa i napięta, może pojawić się jakiś impuls, który doprowadzi do tego, że nasi egzaminatorzy zdecydują się przyłączyć do protestu, natomiast na dzień dzisiejszy praca idzie tak, jak iść powinna. Zobaczymy, co przyniosą kolejne dni – powiedział Latarnikowi Kaliskiemu Sławomir Chrzanowski.

O co tak naprawdę walczą WORD-y jako jednostki publiczne i ich egzaminatorzy?

Przez ostatnie 2-3 lata walczymy jako WORD-y o dwie rzeczy. Pierwszą z nich, dość kluczową dla ich prawidłowego funkcjonowania, jest waloryzacja opłat za egzaminy, będąca wyłączną domeną ministerstwa. Jeśli mamy mieć profesjonalną jednostkę, a w końcu po to była reforma systemowa – aby jednostki stały się profesjonalne i estetyczne – to potrzebne są pieniądze na odtworzenie majątku, na sprzęt, z którego egzaminatorzy będą korzystać podczas przeprowadzania egzaminu. W związku z tym nie jesteśmy w stanie osiągnąć wiele, dysponując kwotami sprzed 9-10 lat, gdzie wszystko było trzy razy tańsze, a w niektórych aspektach wielokrotnie tańsze. Walczymy o waloryzację opłat za egzaminy, bo są to śmiesznie niskie pieniądze i jeśli osiągniemy pewien sukces na tym polu, sprawą pierwszorzędną byłoby dokonanie analizy płac. Przez lata egzaminator był pracownikiem wyższego szczebla, a w tym momencie znajduje się na dużo niższym pułapie. To, jak spauperyzował się ten zawód, jest zatrważające – stał się on kompletnie nieatrakcyjny – dodaje Chrzanowski.

Egzaminatorzy walczą o swoje pensje, a WORD-y jako jednostki publiczne walczą o to, by koszty przystąpienia do egzaminów były nieco wyższe.

– Na razie niestety brak jest chemii pomiędzy ministerstwem a środowiskiem. Kluczem jest to, by nadal były to jednostki profesjonalne – podsumował szef kaliskiego WORD-u.

fot.: archiwum

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze