Dni Stawiszyna 2025
baner_FBAnt
Brzeziny
EKO
Baner (1200 x 200 px) (1)
wszystkie_wiadomosci

Rybikowski: Sławomir Lasiecki – zwycięzca bez glorii

Sławomir Lasiecki pozostał przewodniczącym Rady Miasta Kalisza. Wniosek radnych KO o jego odwołanie przepadł zdecydowaną większością głosów. Trudno jednak wynik piątkowej sesji upatrywać w kategoriach jakiegoś wielkiego zwycięstwa polityka PiS. Myślę, że zdecydowana większość obserwatorów kaliskiej sceny samorządowej, w tym również większość radnych, tak naprawdę chciałaby wymiany przewodniczącego. Dynamika polityczna spowodowała jednak, że stało się inaczej.

Sławomir Lasiecki jest długoletnim działaczem formacji Jarosława Kaczyńskiego. Wiosną 2024 roku podjął się on misji straceńczej, czyli zgodził się być kandydatem tej partii na prezydenta Kalisza. Jego macierzysta partia tak naprawdę akceptowała wybór Krystiana Kinastowskiego na kolejną kadencję, ale chciała również utrzymać swoją podmiotowość poprzez wystawienie własnego kandydata. Poza tym wsparcie PiS-u mogłoby paradoksalnie zaszkodzić prezydentowi, który starał się pozyskać także bardziej centrowych i progresywnych wyborców (co ostatecznie okazało się skuteczne i Kinastowski wygrał już w pierwszej turze).

Lasiecki uzyskał bardzo słaby wynik. Zdobył on jedynie 8,29% głosów. Był to wynik o 14% gorszy niż rezultat listy PiS-u do Rady Miasta. Samo podjęcie jednak wyborczej rękawicy utorowało mu drogę do funkcji przewodniczącego Rady Miasta. Ambicje Lasieckiego były zresztą szersze – chciał zostać również prezesem Związku Komunalnego „Czyste miasto, czysta gmina”, ale wójt gminy Ceków-Kolonia Mariusz Chojnacki najpierw zbudował skuteczną koalicję blokującą tę kandydaturę, by następnie, korzystając z poparcia mniejszych gmin zrzeszonych w związku, wbrew Kaliszowi, przeforsować kandydaturę Janusza Krygiera. Niejako na pocieszenie Lasiecki zmienił miejsce pracy – z dyrektorskiego stanowiska w kaliskim Aquaparku na Spółkę Wodno-Ściekową „Prosna”.

Próżno szukać osób, które – niezależnie od barw partyjnych – chwaliłyby styl zarządzania Radą Miasta przez Lasieckiego. Sprawne prowadzenie obrad przychodzi mu z trudem, często się myli i zacina. Jednocześnie pozwala sobie na nieprzystające przewodniczącemu komentarze. W trakcie obrad potrafił np. życzyć politycznej śmierci formacji Polska 2050 (choć z radnymi tej partii Lasiecki współpracuje) lub stwierdzić, że radni właściwie nie mają nic do powiedzenia, jeśli on coś ustali z prezydentem (w kontekście zamieszania związanego z nagrodą kulturalną miasta Kalisza). W wypowiedziach medialnych podważał on także sens istnienia Młodzieżowej Rady Miasta jako ciała doradczego, co spotkało się ze zdecydowaną reakcją ustępującej przewodniczącej tego młodzieżowego gremium.

Kadencja Lasieckiego wypada tym bardziej blado, jeśli zestawi się ją z okresem zarządzania radą przez jego bezpośredniego poprzednika. Tadeusz Skarżyński, także związany z PiS, był dobrze oceniany również przez opozycję. Miał opinię sprawnego moderatora obrad, który pozwala na merytoryczne prowadzenie sporu. Lasiecki za to potrafił np. nie dopuścić do głosu przedstawiciela przedsiębiorców w trakcie dyskusji o podwyżce podatku od nieruchomości. Ostatecznie przedstawiciel biznesu, Maciej Całka, zabrał głos dopiero, gdy przegłosowała to cała rada. Wydaje się więc, że radni Koalicji Obywatelskiej mówili prawdę, gdy sugerowali, iż wniosek o odwołanie przewodniczącego planowali już od dłuższego czasu.

Na początku sierpnia temat Lasieckiego nabrał jednak nowej dynamiki, gdyż doszło do zatrzymania przewodniczącego Rady Miasta przez policję. Powodem zatrzymania była awantura domowa, w trakcie której przewodniczący znajdował się pod wpływem alkoholu. Szybko wyszedł na wolność, ale sprawa ma swoje dalsze reperkusje, dość typowe dla spraw rodzinnych. Lasiecki wydał po całym zdarzeniu oświadczenie – wspomniał w nim o rodzinnej sprzeczce. Poprosił również o poszanowanie swojej prywatności oraz powstrzymanie się od spekulacji, ocen i oskarżeń.

Trudno jednak oczekiwać, że nawet osobista sprawa tak ważnej osoby w kaliskim samorządzie nie budziła emocji opinii publicznej. Dlatego ubolewać można, że Lasiecki po całym zdarzeniu sam nie zrzekł się funkcji przewodniczącego. Pozwoliłoby to skutecznie oddzielić prywatne sprawy rodziny Lasieckich od bieżącego funkcjonowania miasta Kalisza. Świadczyłoby to także o roztropności samego zainteresowanego. Funkcja przewodniczącego Rady Miasta wiąże się bowiem z koniecznością reprezentowania miasta na różnego rodzaju wydarzeniach. Wydaje się, że miasto reprezentować powinna osoba z uporządkowaną sytuacją prywatną, wobec której nie rodzą się żadne wątpliwości natury etycznej.

Prestiż miasta został przecież nadszarpnięty już kilka dni po całym zdarzeniu. Do Kalisza przybył wtedy Prezydent RP Karol Nawrocki i choć wizyta była ogólnie udana, to nie da się ukryć, że cała sytuacja i wynikająca z niej nieobecność przewodniczącego stanowiła pewną negatywną rysę na całym wydarzeniu. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta dowiedzieli się, że Kalisz jest miastem, gdzie przewodniczący rady jedną z nocy poprzedzających wizytę głowy państwa spędza na policyjnym dołku.

Poczucie dyskomfortu czuć było na samym piątkowym posiedzeniu rady. Lasieckiego nikt publicznie nie bronił, on sam także nie odniósł się do stawianych mu zarzutów. Wydaje się, że radni zostali pozostawieni w niezręcznej sytuacji, musząc poprzez akt głosowania mieszać się niejako w prywatne sprawy przewodniczącego. On sam jednak mógłby uwolnić od tej sytuacji siebie i wszystkich, uprzednio składając dymisję. Zyskałaby na tym również jego macierzysta formacja polityczna. Utrzymanie na stanowisku Lasieckiego ma bowiem swoją koalicyjną cenę. Samo także trwanie Lasieckiego na funkcji wydaje się być dla lokalnego PiS-u długoterminowym balastem, którego formacja ta mogłaby się pozbyć, wymieniając go np. na społecznie lubianego Skarżyńskiego.

Historia potrafi czasem docenić przypadki honorowego odejścia z pełnionej funkcji. Osoba, która – wbrew swoim ambicjom – usuwa się w cień dla dobra miasta, zasługuje na szacunek. Jeśli jednak ktoś takiej okazji nie wykorzystuje, zapisać się może w historii jedynie jako jeden z najgorszych przewodniczących rady w najnowszych dziejach naszego miasta.

Podoba‚ Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna! Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej?Wesprzyj nas!

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Starsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze