Trzy drogi do praw miejskich

1 stycznia 2021 roku Koźminek odzyskał prawa miejskie. To już trzecie miasto w powiecie kaliskim, obok Stawiszyna i Opatówka. Pierwsze z nich prawa miejskie odzyskało niemal równo z niepodległością – w 1919 r., drugie – dopiero 4 lata temu. Ale to nie jedynie miejscowości, które w przeszłości miały prawa miejskie… Niezwykle ciekawym losom miast w powiecie kaliskim warto się dokładnie przyjrzeć!

Prawa miejskie dawniej dawały przywileje gospodarcze i polityczne. Dziś jest to bardziej kwestia prestiżu i uszanowania historii w miejscowościach, które niegdyś nosiły godność miasta. Mieszkańcy boją się zaś wzrostu podatków i opłat lokalnych. Mimo to nowych miast w Polsce wciąż przybywa – wystarczy zauważyć, że w latach 2016-2021 przybyło 39 nowych miast, a łącznie jest ich w Polsce 954. Prawdziwy „boom” praw miejskich mamy także w naszym regionie: w roku 2017 prawa miejskie odzyskał Opatówek, a z początkiem bieżącego roku – Koźminek. Także w pobliżu prawa miejskie odzyskały dawne miasta, takie jak Dobrzyca (2014) czy Chocz (2015) w powiecie pleszewskim.

Zwolennicy przywracania praw miejskich miejscowościom, które je utraciły, powołują się głównie na wspomniany już argument prestiżu oraz „uhonorowania historii” – wystarczy wspomnieć, że wszystkie trzy obecne miasta powiatu kaliskiego straciły prawa miejskie w roku 1870 w skutek represji po powstaniu styczniowym. Mieszkańcy naszego regionu aktywnie włączyli się w walki, a pochodzący z Opatówka Agaton Giller był nawet członkiem powstańczego rządu. Władze carskie, chcąc podciąć skrzydła miasteczkom w naszym regionie, jako represje wymyśliły utratę praw miejskich, co wówczas mogło uderzyć w małe ośrodki miejskie, w ich gospodarkę, handel i renomę.

Procedura odzyskania praw miejskich 

Przyznanie miejscowości statusu miasta uzależnione jest od pięciu czynników. Są to:

  1. Co najmniej 2000 mieszkańców miejscowości ubiegającej się o prawa miejskie – choć jak pokazują ostatnie lata jest to najczęściej łamane kryterium; najmniejszym miastem w Polsce jest aktualnie Opatowiec (woj. świętokrzyskie) liczący nieco ponad 300 mieszkańców.
  2. Większość mieszkańców (min. 60 %) utrzymuje się z działalności pozarolniczej.
  3. Posiadanie wyodrębnionego centrum miasta oraz brak zabudowy zagrodowej, charakterystycznej dla terenów wiejskich.
  4. Rozbudowana infrastruktura techniczna, taka jak wodociągi, kanalizacja.
  5. Posiadanie w przeszłości praw miejskich przez miejscowość-wnioskodawcę – jednak nie jest to regułą o czym świadczy przykład Kamieńca Ząbkowickiego (woj. dolnośląskie), który prawa miejskie uzyskał w roku 2021, a wcześniej takich praw nie posiadało[1].

Zwłaszcza pierwszy i ostatni punkt warunków jest naginany, choć oczywiście zarówno spora liczba mieszkańców, jak i miejskie korzenie pomagają ubiegać się o prawa miejskie.

Z wnioskiem o nadanie praw miejskich występuje do Rady Ministrów zainteresowana gmina za pośrednictwem właściwego wojewody do 31 marca. Następnie w lipcu Rada Ministrów w drodze rozporządzenia ustala nie tylko prawa miejskie dla nowych miast, ale także np. zmiany granic czy statusu innych miejscowości. Wówczas zmiany wchodzą w życie z dniem 1 stycznia następnego roku. Wniosek należy poprzedzić konsultacjami z mieszkańcami, a co pokazuje nawet doświadczenie okolicznych miasteczek (Opatówek, Koźminek) mogą one być przeprowadzone w różnej formie. Nie trzeba jednak organizować referendum lokalnego. Do wspomnianego wniosku należy dołączyć uzasadnienie, a ponadto m.in. rys historyczny miejscowości objętej wnioskiem, informację dotyczącą zabytków architektonicznych, kulturowych, wyznaniowych, charakteru i stanu technicznego zabudowy, informacje dotyczące struktury zatrudnienia w gminie.

Prawa miejskie – fakty i mity 

Wokół starań o odzyskania praw miejskich narosło wiele nieścisłości, które powodują, że mieszkańcy niechętnie podchodzą do takiej zmiany. Najczęściej wysuwanym argumentem przeciw jest podwyżka podatków w mieście oraz wynagrodzenia włodarzy. Przecież w mieście podatki są wyższe, a burmistrz zarabia więcej niż wójt! Czy tak faktycznie jest? Co dzieje się z podatkami i wynagrodzeniami, po uzyskaniu przez miejscowość praw miejskich? Nic! Zarówno wynagrodzenie burmistrza, jak i podatki lokalne są ustalane przez radę gminy. Również radni, jeśli chcieliby zmienić wysokość swoich diet, muszą podjąć stosowną uchwałę. Zmianie nie ulega dodatek wiejski dla nauczycieli, bowiem przy jego wypłacie bierze się pod uwagę wielkość miejscowości i może on funkcjonować też w małych miasteczkach do 5000 mieszkańców. Jedyne faktyczne koszty to wymiana tablic, pieczątek itp. z tytułu zmiany nazw organów i urzędów w gminie miejsko-wiejskiej. Wyjaśnienie powyższych faktów wokół praw miejskich wymaga nierzadko szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej przeprowadzonej przez inicjatorów nadania praw miejskich.

Inne popularne mity dotyczą konieczności wymiany dokumentów. Mieszkańcy nowych miast nie muszą wymieniać dowodów osobistych czy innych dokumentów. Ponadto mieszkańcy gminy miejsko-wiejskiej nie tracą przywilejów rolniczych, takich jak dopłaty rolnicze, a także nie ma zakazu hodowli zwierząt czy upraw. Faktem jest natomiast, że w miejscowości starającej się o status miasta większość mieszkańców musi być zatrudniona w działalności pozarolniczej.

Jak wynika z wypowiedzi włodarzy nowych miast, do miasteczek nie zaczynają napływać „drzwiami i oknami” inwestorzy. Główne plusy są związane z prestiżem i historyczną sprawiedliwością, choć najczęściej nie przekładają się one bezpośrednio i konkretnie na wymierne korzyści, np. finansowe dla gminy. Faktem jest natomiast, że gmina miejsko-wiejska może zabiegać zarówno o fundusze dedykowane dla obszarów wiejskich, jak i o środki skierowane dla małych miast. Natomiast wokół swojej historii, tradycji czy zabytków miasto i cała gmina może budować swoją strategię promocyjną.

Wspólne ścieżki trzech miast

Co łączy trzy miasta w powiecie kaliskim? Choć data uzyskania praw miejskich każdego z miasteczek jest różna, to wspólna jest data i powód utraty praw miejskich. Jak już wskazano na początku, wszystkie utraciły swoje prawa w roku 1870, jako carska represja po powstaniu styczniowym. Ponadto we wszystkich miasteczkach zachowany jest nadal miejski układ urbanistyczny: wyodrębniony rynek, zwarta zabudowa charakterystyczna dla miast oraz położenie centralnych instytucji. Wszystkie trzy miasta są stolicami gmin, mieszczą się tam instytucje publiczne, społeczne, kulturalne czy religijne, które bez wątpienia mają charakter miastotwórczy.

Stawiszyn – królewskie miasto 

Najstarszą metrykę miejską w powiecie kaliskim ma Stawiszyn, który jednocześnie jest najmniejszym miastem w Polsce pod względem powierzchni (0,99 km2). Prawa miejskie otrzymał prawdopodobnie w 1291 roku.

Stawiszyn to miasto przytulne, położone niedaleko drogi krajowej nr 25 z Kalisza w stronę Konina. W ostatnim czasie dokonano rewitalizacji głównego rynku miasteczka. Poza tym godne odnotowania są również zabytki takie jak miejski ratusz zlokalizowany na północnej pierzei rynku czy dwa kościoły – rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Bartłomieja oraz opuszczony – ewangelicki[2].

Prawa miejskie Stawiszyn odzyskał najszybciej spośród opisywanych miast w powiecie kaliskim. Stało się to już w 1919 r., wraz z dekretem o samorządzie miejskim, wydanym przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, z 4 lutego 1919 r. Co ciekawe, pozostałe miasteczka z terenu ówczesnej guberni kaliskiej zostały pominięte we wspomnianym dekrecie!

– Dzisiaj mieszkańcy są dumni ze swojego miasta, z jego historii, a także z faktu, iż na przestrzeni wieków nie straciło tożsamości miejskich, a co za tym idzie postaw mieszkańców, co do chęci rozwoju, wywodzącej się z realiów praw miejskich – mówi Grzegorz Kaczmarek, Burmistrz Stawiszyna. – Postrzegam posiadanie praw miejskich Stawiszyna, a także jego historię jako ogromny atut w wielu płaszczyznach. Miasto na pewno w stosunku do pozostałych 14 sołectw stanowi koło napędowe i wyznacznik standardów rozwoju na pozostały obszar gminy. To tutaj mieści się siedziba gminy oraz zabytkowy ratusz, to tutaj rozwijał się i w dalszym ciągu rozwija handel oraz usługi. Do Stawiszyna od pokoleń przyjeżdżają mieszkańcy okolicznych gmin, handlarze, rolnicy na targowisko, które dekretem Kazimierza Wielkiego jest organizowane po dzień dzisiejszy w każdy poniedziałek po ósmym każdego miesiąca.

Zapytaliśmy także włodarza gminy, czy prawa miejskie posiadane przez stolicę gminy wpływają pozytywnie na rozwój i pozyskiwanie funduszy zewnętrznych?

Prawa miejskie przyczyniają się do rozwoju całej gminy, nie stanowią żadnych przeszkód, aby starać się o dofinansowanie przedsięwzięć z funduszy zewnętrznych, bo przecież najważniejsze mieć pomysł na rozwój miast, a wtedy jestem przekonany, iż pieniądze się znajdą – kończy swoją wypowiedz Burmistrz Kaczmarek.

Opatówek – jak odzyskano prawa miejskie? 

Opatówek jest największą miejscowością powiatu kaliskiego, przoduje też w rankingu najludniejszych gmin powiatu. Bez wątpienia jest ważnym ośrodkiem naszego regionu i był nim także w przeszłości, o czym świadczą liczne zabytki, bogata historia oraz centralny charakter miejscowości zarówno gospodarczy, polityczny, jak i kulturalny[3]. Wśród najważniejszych zabytków Opatówka warto wymienić kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, Muzeum Historii Przemysłu, Domek Gotycki, tzw. Cukierenkę, gdzie obecnie mieści się siedziba Gminnej Biblioteki Publicznej czy były dworzec PKP, odrestaurowany na cele kulturalne i społeczne. Nie dziwi więc, że prawa miejskie Opatówek posiadał już w pierwszej połowie XIV wieku.

Prawa miejskie odzyskano z dniem 1 stycznia 2017 r., jednak starania rozpoczęły się dużo wcześniej. Już w roku 2003 r. spróbowano podejść do tego zagadnienia – niestety ówczesne przepisy były niekorzystne, co zniechęciło władze gminne do dalszych starań. Ostatnia i – jak się później okazało – skuteczna próba odzyskania praw miejskich swoje korzenie ma jeszcze w marcu 2015 r. – wtedy to na spotkaniu Towarzystwa Przyjaciół Opatówka (TPO) z ówczesnym wójtem Sebastianem Wardęckim i radnymi z Opatówka omówiono wniosek, który opatówecka organizacja złożyła na ręce przewodniczącego rady gminy oraz wójta. Wniosek ruszył całą kampanię informacyjną – przede wszystkim społecznicy we współpracy z urzędnikami sprawdzali, czy faktycznie odzyskanie praw miejskich nie pogorszy sytuacji na różnych obszarach życia mieszkańców, takich jak podatki czy oświata.

W marcu 2016 przeprowadzono konsultacje, wzorowane na doświadczeniach wspomnianej już w artykule Dobrzycy. Trzyosobowe komisje konsultacyjne, złożone m.in. z radnych, sołtysów, członków TPO, pracowników biblioteki i urzędu – chodziło „od drzwi do drzwi” i zbierały głosy mieszkańców. Ponadto była możliwość oddania głosu w ramach konsultacji w urzędzie, w wyznaczony dzień, w obecności pracownika urzędu.

Wyniki konsultacji społecznych wskazywały, że większość mieszkańców chciała, aby Opatówek miał prawa miejskie. Frekwencja była bardzo dobra, bowiem w konsultacjach wzięło udział 42,3 % mieszkańców gminy, tj. 3705 osób. 1955 osób zagłosowało za, co stanowiło 52,8 % mieszkańców, którzy wzięli udział w głosowaniu. Wśród mieszkańców samego miasteczka pomysł praw miejskich zyskał aż 68,2 % zwolenników.

Ciekawe były jednak wyniki cząstkowe, tj. z podziałem na poszczególne sołectwa. Jak już wcześniej wspomniano, w Opatówku wygrała opcja z powrotem do praw miejskich. 860 mieszkańców zagłosowało za, 339 – przeciw, a 58 wstrzymało się od głosu. Oddano także 4 głosy nieważne. Sołectwa wiejskie znacznie się poróżniły. Za powrotem do praw miejskich byli mieszkańcy m.in. Sierzchowa (138-56-14 – tu i dalej: kolejno głosy za, przeciw i wstrzymujące) czy Szałego (85-37-13), a przeciwne temu były m.in. sołectwa Borów (64-101-20), Michałów Drugi czy Tłokinia Wielka. Wynik oscylujący wokół remisu padł w Tłokini Kościelnej (97-102-21) czy Chełmcach (68-67-20)[4].

Konsultacje odbyły się w pierwszej połowie marca 2016, a pod koniec miesiąca odbyła się sesja Rady Miejskiej Gminy Opatówek. Decyzja została podjęta większością głosów, choć nie jednomyślnie. W głosowaniu wzięło udział 12 radnych,  9 głosowało za, oddano dwa głosy przeciw, a jeden radny wstrzymał się od głosu. Wniosek zyskał pozytywną opinię wojewody wielkopolskiego, a w lipcu – zgodnie z harmonogramem działań administracyjnych w tej sprawie, zostało opublikowane Rozporządzenie Rady Ministrów dotyczące nadania z dniem 1 stycznia 2017 r. statusu miasta 5 miejscowościom, w tym Opatówkowi.

W dniu 1 stycznia 2017 r. Opatówek oficjalnie stał się ponownie miastem. Z tej okazji przygotowano lokalne uroczystości – odbył się piknik na terenach strażackich przy stawach w Opatówku, gdzie chętni mieszkańcy mogli wspólnie świętować. Na wydarzeniu nie zabrakło władz miejskich, przedstawicieli organizacji pozarządowych i mieszkańców, którzy chcieli razem spędzić ten wyjątkowy dzień. Można było zjeść grochówkę z wojskowego kotła i kawałek noworocznego tortu czy obejrzeć pokaz sztucznych ogni.

Co ciekawe, Gmina Opatówka pozostała przy swojej dotychczasowej nazwie. Nie zmieniono nazwy jednostki samorządu terytorialnej tworząc zwrot „Gmina i Miasto”, tworzący sztuczny podział między miastem i terenami wiejskimi. Zmieniły się jedynie nazwy instytucji i urzędu: Wójt stał się Burmistrzem Gminy Opatówek, rada gminy – Radą Miejską Gminy Opatówek, a urząd gminy – Urzędem Miejskim Gminy Opatówek.

Ostatnim akcentem związanym z odzyskaniem praw miejskich dla Opatówka było Święto Powiatu Kaliskiego zorganizowane właśnie w Opatówku i połączone ze świętowaniem praw miejskich dla miasteczka, które odbyło się 21 stycznia 2017 r. Corocznie Święto jest organizowane w innym zakątku powiatu kaliskiego i jest okazją do wyróżnienia zasłużonych osób, instytucji i organizacji. W roku 2017 w tym gronie znalazło się Towarzystwo Przyjaciół Opatówka, które otrzymało medal „Zasłużony dla Powiatu Kaliskiego”.

Koźminek – najmłodsze miasto w Polsce

Jednym z najmłodszych miast Polski jest obecnie Koźminek. 1 stycznia 2021 r. jako jedno z dziesięciu miast w kraju odzyskał prawa miejskie, po ponad 150 latach od ich utraty. Liczące 1805 mieszkańców[5] miasteczko ma charakterystyczny układ architektoniczny centrum. Ma też niezwykle bogatą historię, w którą wpisuje się m.in. organizowane jarmarki i targowiska, rozwój gospodarczy, udział mieszkańców w wojnach na przestrzeni dziejów. Koźminek posiada też liczne zabytki, jak niedawno wyremontowany dworek Mielęckich z przepięknym parkiem otaczającym budynek, kaplicę poewangelicką, która również przeszła zewnętrzną rewitalizację czy wreszcie gotycki kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, którego historia sięga XV wieku. Po raz pierwszy w źródłach Koźminek jako miasto wskazywane jest w roku 1369 – wtedy to Bartosz Wezenborg otrzymał miasteczko od króla Kazimierza Wielkiego[6].

Wcześniej inicjatywę przywrócenia praw miejskich dla Koźminka podjął poprzedni wójt, a dziś radny powiatowy Andrzej Miklas. W roku 2016 pomysł nie spotkał się z pozytywnym odzewem. 51 % uczestników konsultacji było przeciwnych, a 41 % było za – przy 8 % głosów wstrzymujących. W wydanym wówczas oświadczeniu wójt Miklas podkreślił, że stanowisko mieszkańców odbiera „z najwyższym szacunkiem”, licząc, że w przyszłości temat powróci i „ktoś podejmie kolejną inicjatywę”. Minęły 4 lata, by okazało się, że inicjatorką była wójt Iwona Michniewicz, następczyni Andrzeja Miklasa.

Konsultacje odbyły się w lutym 2020 r. Można powiedzieć, że był to ostatni moment na ich przeprowadzenie przed pandemią i kto wie, jak potoczyłyby się losy praw miejskich dla Koźminka, gdyby działania konsultacyjne były opóźnione. W dniach 6-20 lutego mieszkańcy mieli możliwość wypełnić kartę konsultacyjną w formie ankiety elektronicznej, poprzez osobisty udział w Urzędzie Gminy w godzinach pracy lub w wyznaczoną niedzielę, w obecności pracownika Urzędu. Przy oddaniu głosu weryfikowano dane na podstawie dowodu osobistego (lub innego dokumentu ze zdjęciem), nr PESEL i adresu zamieszkania.

Wyniki konsultacji były pomyślne dla zwolenników praw miejskich, ale frekwencja była bardzo niska, na poziomie ok. 10 %. Głos oddało bowiem 766 mieszkańców gminy spośród ponad 7,5 tys. mieszkańców. 323 osoby oddały głos za przywróceniem praw miejskich, przeciw głosowały 244 osoby, a 4 wstrzymały się od głosu. Zastanawiające jest oddanie aż 195 głosów nieważnych. Gdyby wyniki konsultacji uznać licząc większość bezwzględną, to Koźminek nie byłby miastem – oczywiście przy założeniu, że konsultacje byłyby wiążące, a tak przecież nie jest. Warto dodać, że najwięcej głosów popierających ideę praw miejskich oddano w samym Koźminku (149 przy 53 przeciwnych). W pozostałych sołectwach frekwencja była bardzo niska, choćby w drugiej co do liczby mieszkańców miejscowości gminy, czyli w Dębsku oddano 17 głosów za prawami miejskimi, 12 przeciw i aż 14 głosów nieważnych. Najwięcej przeciwników praw miejskich było w Osuchowie (5 osób za, 19 przeciwko, 1 głos nieważny).

Na sesji 24 marca 2020 r. Radni podjęli uchwałę ws. wystąpienia o przywrócenie praw miejskich dla Koźminka, choć również tutaj uchwały nie podjęto jednogłośnie – na 14 obecnych radnych jeden z nich zagłosował przeciwko. W lipcu 2020 r. pojawił się projekt rozporządzenia Rady Ministrów, w którym uwzględniono przywrócenie praw miejskich dla Koźminka.

1 stycznia 2021 roku Koźminek święcił odzyskanie praw miejskich. Ze względu na panującą pandemię COVID-19 obchody były ograniczone: odbyła się msza święta w tamtejszym kościele oraz okolicznościowe wystąpienie burmistrz Iwony Michniewicz. Była to też okazja do wręczenia gminnych odznaczeń oraz odsłonięcia pamiątkowej tablicy. Co ciekawe, nazewnictwo gminy, urzędu czy rady przyjęto analogicznie jak w Gminie Opatówek.

Nie sprawdziły się obawy mieszkańców dotyczące skutków zmiany, m.in z podniesieniem podatków, większym uposażeniem włodarzy, czy wzrostem opłat za śmieci. W tej chwili wiemy, że absolutnie żadna z tych rzeczy nie występuje. Podatki są lokalne i są dla wszystkich równe, i nie ma możliwości, aby je podnieść. Opłaty za śmieci od września są jednakowo dla wszystkich drogie, bo wszyscy są objęci dokładnie taką samą częstotliwością ich odbioru, czy to w miastach czy na wsiach. Do tej pory były różnice, ale teraz już nie–przekazuje nam burmistrz Gminy Koźminek Iwona Michniewicz. Dodaje też, że włodarze z południowej Wielkopolski pozytywnie zareagowali na fakt pojawienia się nowego miasta, o czym świadczą liczne gratulacje.

Dawne miasteczka bez swoich praw…

Nie tylko wspomniane już wielokrotnie w tym artykule trzy miasta: Opatówek, Stawiszyn i Koźminek dysponowały prawami miejskimi w przeszłości. Wśród miast na terenie obecnego powiatu kaliskiego były także Iwanowice i Staw, leżące na obszarze Gminy Szczytniki. Nieco starsze korzenie praw miejskich ma Staw, bowiem prawa miejskie uzyskał przed 1405 rokiem, a Iwanowice – w 1460 r. Utrata praw miejskich zbiegło się w czasie z represjami na skutek powstania styczniowego w roku 1870.

Obu miejscowościom nie przywrócono już praw miejskich – przyczyny można upatrywać w tym, że są one położone „daleko od szosy”, mieszka w nich po kilkaset mieszkańców. Nie są one siedzibą gminy, choć warto zauważyć, że w herbie gminy Szczytniki znajdują się oba herby dawnych miast. Jadąc przez obie miejscowości widać ich dawny miasteczkowy charakter, ale można przypuszczać, że nie będą one w najbliższym czasie występowały o powrót do praw miejskich.

 

Fot.: GregKmk; Gmina Opatówek; Gmina i Miasto Stawiszyn

Źródła:

[1]Jedynie w latach 1945-1946 Kamieniec Ząbkowicki był miastem przejściowym. Są także miasta, które prawa miejskie uzyskały w XXI wieku i historycznie nie miały korzeni miejskich, m.in. Dziwnów, Mrozy, Mielno. Pełna lista tych miast dostępna: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Miasta_w_Polsce_utworzone_w_XXI_wieku.

[2]Więcej informacji o historii i zabytkach w Stawiszynie można znaleźć na stronie gminy: www.stawiszyn.pl.

[3]O bogatej historii Opatówka można szerzej poczytać na stronie Gminy Opatówek (www.opatowek.pl) oraz Gminnej Biblioteki Publicznej im. Braci Gillerów w Opatówku (www.biblioteka.opatowek.pl).

[4]Pełne wyniki dostępne na stronie Gminnej Biblioteki Publicznej im. Braci Gillerów w Opatówku: http://www.biblioteka.opatowek.pl/tpo/prawa-miejskie-dla-opatowka/wyniki-konsultacji-spolecznych.html.

[5]Dane według informacji w trakcie konsultacji społecznych, źródło: www.bip.kozminek.pl

[6]Szerzej o historii Koźminka można przeczytać na stronie Gminy Koźminek www.kozminek.pl oraz https://wkaliszu.pl/8053332/Kozminek.html

Podobał Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna!
Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Share on facebook
Share on twitter
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi aktualnościami!

WESPRZYJ NAS!

Każda latarnia potrzebuje mocy, aby oświetlać to, co ukryte. Dołącz do Klubu Mocodawców Latarnika Kaliskiego i wspieraj naszą działalność!

Kliknij w odpowiednią “cegiełkę” i sprawdź, jakie benefity dla Ciebie przygotowaliśmy!

Najchętniej czytane

PODCASTY & VIDEO

REKLAMA

#Twitter