Zakurzone karty kaliskich stowarzyszeń politycznych

Z powodzeniem lub bez niego starali się o współrządzenie Kaliszem. Nie chcąc brać udziału w partyjnych rozgrywkach, tworzyli własne stowarzyszenia. Choć podkreślali niezależność i oddolny charakter, to każde miało polityczny wydźwięk. Co się dzieje ze stowarzyszeniami takimi jak „Wspólny Kalisz”, „Kaliszanie” czy „Tu i teraz”?

Dobór stowarzyszeń 

Stowarzyszeń politycznych, czyli tych czynnie uczestniczących w wyborach samorządowych w Kaliszu, było oczywiście więcej. W niniejszym artykule celowo nie poruszam losów takich stowarzyszeń jak „Samorządny Kalisz” czy „Wszystko dla Kalisza im. J. Rubińskiego”. Oba ugrupowania są aktywnie reprezentowane w Radzie Miasta Kalisza przez swoich przedstawicieli, których skutecznie tam wprowadzili. Organizacje te tworzą bezpośrednie zaplecze prezydenta Krystiana Kinastowskiego. Tymczasem chodzi o przedstawienie organizacji, które odgrywały lub jedynie chciały odgrywać większą rolę w życiu miasta, a obecnie nie są aż tak widoczne, jak wtedy, gdy walczyły o głosy wyborców.

Stąd dobór trzech stowarzyszeń: „Wspólnego Kalisza”, „Kaliszan” oraz „Tu i teraz”. Pierwsze z nich brało aktywny udział w wyborach 2014 roku, a dwa pozostałe wystawiały kandydatów na prezydenta i radnych w wyborach w roku 2018.

Stowarzyszenie „Wspólny Kalisz”

Żadne inne ugrupowanie polityczne nie wzbudzało takich nadziei na zmianę jak właśnie „Wspólny Kalisz”. Stowarzyszenie, na którego czele stanęli Grzegorz Sapiński oraz Piotr Kościelny, jest już jednak przeszłością. Zostało rozwiązane w roku 2019: w sierpniu dokonano wykreślenia w Krajowym Rejestrze Sądowym, po miesiącu zaś – decyzja ta się uprawomocniła.

„Wspólny Kalisz” osiągnął sukces wyborczy w 2014 r. – G. Sapiński został prezydentem miasta, a ugrupowanie wprowadziło do Rady Miasta Kalisza czterech radnych. Pozwoliło to współtworzyć koalicję WK-PiS-SLD, o której napisano już tak dużo, że ciężko napisać coś nowego. Dodajmy jedynie, że każde z ugrupowań wskazało swojego wiceprezydenta, a z ramienia „Wspólnego Kalisza” został nim P. Kościelny. Wspomniana koalicja, w wielu miejscach nazywana wówczas „egzotyczną”, co rusz była na skraju rozpadu, do którego ostatecznie doszło na początku wyborczego roku 2018. „Wspólny Kalisz” rozpadł się jeszcze szybciej, bo najpierw w lutym 2016 trójka radnych WK utworzyła klub „Tak dla Kalisza”, a po siedmiu miesiącach, we wrześniu 2016 roku, odwołano P. Kościelnego z funkcji wiceprezydenta.

Co ciekawe, nadal aktywny jest profil Wspólnego Kalisza na portalu Facebook. Ma on niemal 2,3 tys. polubień i działał do marca 2018 roku. Wtedy to pojawił się jeden z ostatnich wpisów, zapowiadających usunięcie strony przez Marcina Andrzejewskiego. Jednak, mimo upływu trzech lat, tak się nie stało. We wpisie czytamy m.in.:

Dokładnie cztery lata temu, 02 marca 2014 roku o godzinie 15:00 rozpoczęła się konwencja programowa Stowarzyszenia Wspólny Kalisz. Ja sam spotkałem się z jego członkami zaledwie 6 dni wcześniej. Wtedy wszystko się zaczęło.

Po dokładnie czterech latach czas skończyć.

[…]

Ponieważ ta strona jest profilem, który sam zakładałem i administrowałem przez lata, czas aby i on odszedł na śmietnik historii. Przez jakiś czas zostanie jeszcze na FB, tak aby każdy mógł sobie pobrać co potrzebuje. Sam także zrobie pełną kopie tej strony.

Następnie nastąpi najprawdopodobniej połączenie jej z moim obecnym profilem Marcin Andrzejewski, który jest aktualizowany na bierząco. Jeśli komuś taka sytuacja nie odpowiada, proszę odlajkujcię ten profil zanim zgłoszę do FB łączenie profili.  (pisownia oryginalna – red.)

Nie dziwi więc, że stowarzyszenie – bardzo aktywne w czasie kampanii wyborczej 2014 – stopniowo wygasało, a tworzący je członkowie opuszczali organizację lub zawieszali aktywność. W trakcie kadencji „Wspólny Kalisz” stopniowo wygasał, aż ostatecznie stowarzyszenie umarło śmiercią naturalną, a jak już wspomniałem – niecałe 2 lata temu także śmiercią „formalną”. W wyborach samorządowych w roku 2018 ugrupowanie nie wystawiło swoich kandydatów, za to start z własnego komitetu G. Sapińskiego zakończył się porażką: urzędujący prezydent uzyskał dopiero szósty wynik (spośród 8 kandydatów) i 3 411 głosów mieszkańców.

Po „Wspólnym Kaliszu” została jedynie historia, na czele z prezydencką historią wzlotu i upadku Grzegorza Sapińskiego po jednej kadencji jako włodarza Kalisza…

Stowarzyszenie „Kaliszanie”

Kolejne stowarzyszenie to propozycja Piotra Kościelnego utworzona po odejściu z funkcji wiceprezydenta Kalisza we wrześniu 2016 r. Organizacja powstała w marcu 2017 roku, ale co ciekawe – profil na Facebooku powstał mniej więcej w tym samym czasie, gdy Kościelny pakował swoje rzeczy w gabinecie wiceprezydenta. Profil ten ma ponad 2,6 tys. polubień, a ostatni wpis pojawił się 23 kwietnia br. Widać wyraźnie, co jest zrozumiałe, że ze względu na pandemię organizacja nie prowadzi wielkich działań, choć nie zapomina o świątecznych życzeniach czy bożonarodzeniowych paczkach. Nie działa jednak strona internetowa „Kaliszan”.

Stowarzyszenie „Kaliszanie” w wyborach 2018 nie odniosło sukcesu – nie wprowadzono żadnych radnych z list „Kaliszan” (łącznie zdobyli 2 104 głosów mieszkańców), a P. Kościelny, który kandydował na prezydenta miasta, uzyskał jedynie 1 586 głosów (3,79%) i zajął dopiero siódme, przedostatnie miejsce.

Stowarzyszenie nadal istnieje – widnieje w Krajowym Rejestrze Sądowym, a ostatnie zmiany nastąpiły w roku 2019 – odwołano wiceprzewodniczącego, którym był Daniel Kaparuk. Zarząd pozostał dwuosobowy z przewodniczącym Kościelnym oraz wiceprzewodniczącym Arturem Dembnym, byłym kaliskim radnym w latach 2007-2014 i menadżerem (m.in. w latach  2018-2020 prezesem ostrowskiej spółki CRK Energia).

Przypomnijmy również, że pojawiają się informacje, jakoby Kościelny miał być zaangażowany w polityczny projekt Szymona Hołowni, czyli partię Polska 2050.

Stowarzyszenie „Tu i teraz” 

Ostatnie z prezentowanych stowarzyszeń zostało założone w lipcu 2018 r., na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi. Stowarzyszenie „Tu i teraz” wystawiło liczną listę kandydatów do Rady Miasta Kalisza, a jako swojego kandydata na prezydenta Zbigniewa Maja, byłego komendanta głównej Policji. Podobnie jak w przypadku Kościelnego i Kaliszan, wyborczy start zakończył się porażką: Maj zajął 5. miejsce w wyścigu o fotel prezydenta, zdobywając 3 947 głosów (9,43%). Z kolei wszyscy kandydaci „Tu i teraz” na radnych zebrali łącznie 2 218 głosów mieszkańców Kalisza i nie przełożyło się to na choćby jeden mandat w Radzie.

Stowarzyszenie pod wodzą Maja nadal istnieje, jednak doszło do znaczących zmian w zarządzie. Obecnym prezesem, na miejsce Janusza Krygiera, jest Zbigniew Maj, który wcześniej sprawował funkcję wiceprezesa. Wiceprezesem jest Dariusz Kowalski (na początku skarbnik organizacji), a sekretarzem – Sylwia Marciniak. Nowym skarbnikiem została zaś Beata Maj. Wszystkie wspomniane zmiany zostały zgłoszone w 2019 r.

Gorzej wygląda aktywność organizacji: ostatnia aktywność na profilu Stowarzyszenia na portalu Facebook, które obserwuje niemal 3 tys. użytkowników, miała miejsce… dwa lata temu z okazji Dnia Kobiet. Nadal aktywna jest strona internetowa, na której widoczny jest m.in. program z wyborów 2018, listy kandydatów w wyborach czy dane kontaktowe.

Co dalej ze Stowarzyszeniami „Kaliszanie” i „Tu i teraz”? Na pewno własne ugrupowanie może pomóc Piotrowi Kościelnemu w powrocie do polityki pod szyldem Szymona Hołowni. Z kolei „Tu i teraz” na czele ze Zbigniewem Majem, mimo deklaracji dalszych działań na rzecz Kalisza, obecnie nie przejawia zainteresowania angażowaniem się w życie lokalne. Kto wie, czy oba ugrupowania w ogóle znajdziemy na listach wyborczych? Na ten moment jest to mało prawdopodobne, choć oczywiście rozstrzygający będzie rok wyborczy.

Podobał Ci się materiał? Udostępnij go i komentuj - Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna!
Chcesz by podobnych materiałów powstawało jeszcze więcej? Wesprzyj nas!

Share on facebook
Share on twitter
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Zobacz wszystkie komentarze

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi aktualnościami!

WESPRZYJ NAS!

Każda latarnia potrzebuje mocy, aby oświetlać to, co ukryte. Dołącz do Klubu Mocodawców Latarnika Kaliskiego i wspieraj naszą działalność!

Kliknij w odpowiednią “cegiełkę” i sprawdź, jakie benefity dla Ciebie przygotowaliśmy!

Najchętniej czytane

PODCASTY & VIDEO

REKLAMA

#Twitter